Liczba ogłaszanych upadłości konsumenckich nie przestaje rosnąć. W całym pierwszym półroczu 2017 r. grono bankrutów powiększyło się o 2780 osób. W drugim kwartale odnotowano kolejny rekord – z możliwości stworzonych przez zliberalizowaną ustawę skorzystało 1469 dłużników.
W pierwszym roku obowiązywania nowej wersji prawa upadłościowego z instytucji upadłości konsumenckiej skorzystało ponad 2 tys. osób. Rok później, w 2016 r., takich przypadków było ponad dwukrotnie więcej – ponad 4400. Liczba upadłości nadal rośnie, chociaż tempo przyrostu nie jest już tak dynamiczne.
Przypomnijmy, że upadłość konsumencka przez lata była tylko mirażem, możliwością niedostępną dla przeciętnego dłużnika. Poprzednia wersja ustawy stawiała restrykcyjne wymagania potencjalnym bankrutom, dopuszczając jako okoliczności uzasadniające taki proces tylko nadzwyczajne zdarzenia. Przez kilka lat obowiązywania przepisów z upadłości skorzystało tylko kilkadziesiąt osób.
Sytuacja uległa radykalnej zmianie wraz z wejściem w życie nowych regulacji na początku 2015 r. Nowe prawo jest znacznie łagodniejsze pod względem wstępnych wymogów – upadłości nie może ogłosić tylko konsument, który dopuścił do niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego zaniedbania. Wśród najważniejszych nowości wprowadzonych ustawą znalazła się także „furtka” dla osób w najtrudniejszej sytuacji – sąd może ogłosić upadłość i umorzenie zobowiązań bez narzucania dłużnikowi wieloletniego planu spłaty.
Liberalizacja przepisów, dodatkowo wzmocniona w 2016 r. korektą dotyczącą postępowania wobec osób, które prowadziły działalność gospodarczą, przyniosła ze sobą zwiększone zainteresowanie instytucją upadłości konsumenckiej. Liczba spraw zaczęła dynamicznie rosnąć.
Jak informuje Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej, śledzący ogłoszenia zamieszczane w „Monitorze Sądowym i Gospodarczym”, drugi kwartał 2017 r. przyniósł kolejny rekord. W kwietniu, maju i czerwcu upadło łącznie 1469 osób. W całym pierwszym półroczu 2017 r. przybyło 2780 bankrutów. W porównaniu z pierwszym półroczem 2016 r. oznacza to przyrost o ponad 39 proc.
W 2017 r. średnia wieku upadłego wynosi 49 lat, informuje COIG. Najmłodszy bankrut miał 7 lat, a najstarszy – 88. Najliczniejszą kategorię dłużników sięgających po ostatnią deskę ratunku stanowią osoby w przedziale wiekowym 40-49 lat – mieści się w niej niemal co czwarty upadły.





























































