Sprzedaż Pekao to dla
UniCredit jedynie krok na długiej i wyboistej drodze do restrukturyzacji. Największy
włoski bank planuje pozyskać 13 miliardów euro.


Emisja akcji o wartości 13 mld euro będzie największą w historii Włoch i (jak ustalił „FT”) ósmą największą w historii światowej bankowości.
Środki pozyskane z emisji włoski gigant zamierza przeznaczyć na wzmocnienie swojej pozycji kapitałowej i obsługę „złych długów” (szczegóły tej operacji poznamy jeszcze w tym tygodniu). Drugą ścieżką dochodzenia do rentowności jest sprzedaż aktywów, co Włosi zamanifestowali, pozbywając się m.in. Pekao i Pioneer Investments.
Za 32,8 proc. akcji w Pekao polscy nabywcy (PZU i Polski PFR) zapłacą Włochom 10,6 miliarda złotych. Cena sprzedaży pakietu udziałów w Pioneer Investments, który obejmie Amundi, wynosi natomiast 3,55 miliarda euro.
Kolejnym elementem ogłoszonego dziś strategicznego planu na lata 2016-2019 jest ograniczenie zatrudnienia o około 14 000 etatów, co ma przynieść oszczędności rzędu 1,1 mld euro. Obecnie UniCredit zatrudnia 142 000 pracowników i w 17 krajach ma ponad 7500 oddziałów.

Celem strategicznego planu jest podniesienie wskaźnika adekwatności kapitałowej banku (Tier1) z 10,8% do 12,5%. Minimalny wymóg stawiany przez regulatora to 10,5%. Od 2019 r. bank ma powrócić do wypłacania dywidend.
Inwestorzy dobrze przyjęli zapowiedzi zarządu UniCredit. Akcje włoskiego banku drożeją dziś o 7,5%, do najwyższego poziomu od końca czerwca, kiedy rynkami wstrząsnął Brexit.
UniCredit nie jest jedynym włoskim bankiem, który w ostatnich miesiącach mierzył się z poważnymi problemami. W jeszcze gorszej sytuacji znajduje się Monte dei Paschi Siena, który do końca roku musi pozyskać 5 mld euro. Wydaje się, że los najstarszego banku świata leży nie tylko w rękach zarządu i udziałowców, bowiem mało prawdopodobne, aby wyjście na prostą obyło się bez udziału włoskiego rządu czy europejskich organów nadzorczych.
Michał Żuławiński



























































