REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trump triumfuje: Iran poprosił o spotkanie. Pilny rozejm i rozmowy w Dosze

2026-06-29 14:44, akt.2026-06-29 16:32
publikacja
2026-06-29 14:44
aktualizacja
2026-06-29 16:32
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział w poniedziałek, że Iran poprosił o spotkanie z przedstawicielami władz USA. Do rozmów ma dojść we wtorek w stolicy Kataru, Dosze.

Trump triumfuje: Iran poprosił o spotkanie. Pilny rozejm i rozmowy w Dosze
Trump triumfuje: Iran poprosił o spotkanie. Pilny rozejm i rozmowy w Dosze
fot. Nathan Howard / / Abaca Press

„IRAN ZWRÓCIŁ SIĘ O SPOTKANIE. ODBĘDZIE SIĘ JUTRO W DOSZE!” - oznajmił Trump we wpisie na platformie Truth Social. Potwierdził w ten sposób wcześniejsze doniesienia portalu Axios, że strony ponownie zgodziły się wstrzymać wymianę ciosów i spotkać na rozmowach w Katarze. USA mają być reprezentowane przez Nicka Stewarta, dyplomatę stojącego na czele amerykańskiego „zespołu technicznego”.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w poniedziałek w wywiadzie dla stacji Fox News, że rozmowy techniczne na temat cieśniny Ormuz odbędą się na marginesie kolejnej rundy rozmów na wysokim szczeblu z udziałem wysłanników Trumpa, Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, na temat końcowego układu pokojowego.

- Będziemy kontynuować dyskusje w sprawie porozumienia, a na marginesie tych rozmów na wysokim szczeblu będą prowadzone rozmowy techniczne. Podtrzymujemy naszą część zawieszenia broni - powiedziała rzeczniczka.

- Przemoc spotka się z przemocą. Pod przewodnictwem prezydenta Stany Zjednoczone Ameryki odpowiedziały na ataki na statki handlowe. I to będzie się nadal zdarzać, ale mamy nadzieję, że (dalsze ataki odwetowe - PAP) nie będą konieczne - dodała.

Wakacje na giełdzie

W czwartek Iran uderzył w kontenerowiec przepływający przez Ormuz szlakiem wyznaczonym przez USA, wzdłuż wybrzeża Omanu. W odpowiedzi USA przeprowadziły naloty na cele w Iranie. Obie strony kontynuował ostrzały w kolejnych dniach. W niedzielę Iran zaatakował amerykańskie cele w Kuwejcie i Bahrajnie. Irańska Gwardia Rewolucyjna zagroziła „całkowitym wstrzymaniem” rozmów z USA.

Informacjom o planowanych rozmowach z USA w Dosze zaprzeczył wiceszef MSZ Iranu Kazem Gharibabadi. Wcześniej w poniedziałek poinformował on, że konsultacje z Katarem, który jest mediatorem, są kontynuowane, jednak doniesienia części mediów o rozmowach technicznych w Dosze nie są zgodne z prawdą. Dodał, że pierwsza runda rozmów technicznych odbędzie się, gdy zostaną ustalone ich warunki, data i miejsce, a konsultacje będą kontynuowane za pośrednictwem mediatorów.

Według portalu Axios wymiana ognia wynika z różnych interpretacji wstępnego porozumienia stron, a zwłaszcza zapisów dotyczących cieśniny Ormuz.

- Zdecydowaliśmy się zatrzymać wszelką aktywność kinetyczną – powiedział Axiosowi wysoki rangą urzędnik USA, używając wojskowego określenia na ataki.

Drugi urzędnik USA dodał, że obie strony „na razie się wycofują” i że „statki mogą swobodnie się poruszać”, podczas gdy trwają rozmowy techniczne.

Według portalu, że podczas pierwszej rundy rozmów w Szwajcarii strony zgodziły się ustanowić „gorącą linię” między swoimi wojskami, by unikać incydentów w Ormuzie, lecz dotąd nie została ona uruchomiona.

W serii wcześniejszych wpisów Trump kilkakrotnie podkreślił, że mimo kolejnego zaognienia sytuacji w Ormuzie ceny ropy naftowej spadają i osiągnęły poziom sprzed wojny, a jeśli nie przełożyło się to dotąd na analogiczną obniżkę cen na stacjach benzynowych, to przyczyną są „nadużycia” po stronie stacji.

Władze nakazały proirańskim grupom złożenie broni

Rząd w Bagdadzie nakazał proirańskim grupom działającym na terytorium Iraku złożenie broni – poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej rzecznik irackiego rządu Hajder al-Abudi. Na drugą połowę września zaplanowano również wycofanie się międzynarodowej koalicji z Iraku.

Według agencji AFP ugrupowania mają czas na rozbrojenie do 30 września. Z kolei turecka agencja Anadolu podała, że ostateczny termin wyznaczono na 21 września.

Decyzję władz w Bagdadzie podjęto przed zaplanowaną na lipiec wizytą nowego premiera Alego al-Zaidiego w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej Al-Zaidi, cytowany przez panarabski dziennik „Asharq Al-Awsat”, podkreślił, że jego rząd dąży do „silnego partnerstwa gospodarczego” ze Stanami Zjednoczonymi. Jednocześnie zaznaczył, że relacje Bagdadu z Teheranem „opierają się na dobrym sąsiedztwie, wzajemnym szacunku i wspólnych interesach, podobnie jak stosunki ze wszystkimi krajami regionu”.

Jak przypomniał „Asharq Al-Awsat”, wcześniej sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że Waszyngton otrzymał od irackiego rządu pozytywne sygnały dotyczące działań na rzecz rozbrojenia grup proirańskich i przekazania ich uzbrojenia pod kontrolę państwa.

Al-Abudi przekazał również, że iracki rząd zatwierdził prośbę Iranu o zorganizowanie 8 lipca na terytorium Iraku ceremonii pogrzebowych zmarłego najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego. W niedzielę irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi poinformował, że Teheran będzie koordynował z władzami Iraku organizację konduktu pogrzebowego Chameneiego.

(PAP)

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
platfusoptymista
Cóż za patałachowate dziennikarstwo. Gdzie jest potwierdzenie Iranu, że Trump sobie tego spotkania nie wyssał z palca.
yaro800
Publikują nieaktualne i niepełne informacje, bo wpierw Iran zdementował wcześniejsze informację o jakimkolwiek planowanym spotkaniu, a potem Trump wyskoczył z tym swoim pomysłem i kolejny raz zdementowali.
techniki-manipulacji
Nie tyle patodziennikarstwo, co patoprezydent.
bha
Sukces za Sukcesem tylko jakoś od 4 miesięcy Finału końcowego nadal nie Widać.
bha
I Wygrana za Wygraną za Oceanu i to ponoć na całej Linii? I jakoś niestety końca tej Tróstronnej Batalii nadal nie widać ???.
sterl
Po zabiciu kilkunastu tysięcy cywilów nawet nie zmruży oka? , Bibi też spokojny nawet po 100000 osób wie, że za to że likwiduje ludzi i ich domy żeby stawiać swoje hotele i domy dla osadników nikt go nie ruszy ...
kno
Do rozmów może i dojdzie, ale jakoś nie wierzę w to, że to jakiś wielki triumf Trumpa w postaci tego, że Iran prosi go o rozmowy. Wpisy Trumpa są tak nierzetelnym źrółem, że traktowanie ich jak faktów jest w najlepszym razie kwestionowalne.

Znając życie (albo: patrząc na to jak to wyglądało w ostanich miesiącach), całość jest
Do rozmów może i dojdzie, ale jakoś nie wierzę w to, że to jakiś wielki triumf Trumpa w postaci tego, że Iran prosi go o rozmowy. Wpisy Trumpa są tak nierzetelnym źrółem, że traktowanie ich jak faktów jest w najlepszym razie kwestionowalne.

Znając życie (albo: patrząc na to jak to wyglądało w ostanich miesiącach), całość jest zorganizowana przez niższych rangą urzędników USA, albo przez jakąś trzecia stronę. Na koniec wyjdzie jak zwykle, jeśli obie strony w ogóle się pojawią, to okaże sie że oczekiwania są na tyle rozbieżne, że nawet rozmawiać się nie da. Ewentualnie Izrael znów zacznie bombardować Liban.
prawiezaratustra
Tytuł (po przeczytaniu treści) wygląda na niekompetencję i/lub upadek dziennikarstwa.

Powiązane: Konflikt na Bliskim Wschodzie

Ważne linki