Ochrona ta może okazać się konieczna po 1 stycznia 2009 r., kiedy zgodnie z zamierzeniami URE, zostaną uwolnione ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Dziś taryfy dla tej grupy odbiorców podlegają obowiązkowi zatwierdzenia przez prezesa URE. Urząd proponuje przede wszystkim uproszczenie procedury zmiany dostawcy energii. Co prawda 1 lipca ub.r. odbiorcy energii zyskali formalną możliwość wyboru dostawcy prądu, ale w rzeczywistości pozostaje ona martwa. Procedura jest na tyle skomplikowana, nieprzyjazna dla konsumenta, że tylko najbardziej zdeterminowani klienci koncernów energetycznych decydują się na zmianę sprzedawcy prądu.
Problem wynika m.in. stąd, że zasady zmiany dostawcy nie są jednolicie określone w prawie energetycznym, tylko w wewnętrznych instrukcjach zakładów energetycznych. Każdy operator może określić inny termin na załatwienie formalności, co w praktyce oznacza, że trwają one od dwóch miesięcy do pół roku. URE nie może ingerować w instrukcje. Dlatego też w zeszłym roku dostawcę prądu zmieniło zaledwie 604 z prawie 16 mln odbiorców. URE planuje więc maksymalne uproszczenie procedury, określając przy tym maksymalny czas, w którym formalności miałyby być dopełnione. W efekcie zmiana dostawcy nie powinna trwać dłużej niż miesiąc, a docelowo nawet kilka dni. Kolejnym rozwiązaniem jest pomoc finansowa dla najsłabszych ekonomicznie rodzin, np. takich, które korzystają z pomocy społecznej. Urząd jest przeciwny wprowadzaniu taryf socjalnych, zgodnie z którymi najuboższe rodziny mogłyby płacić mniej za prąd. Jest zdania, że lepszy byłby system dodatków energetycznych, podobny do dodatków mieszkaniowych. Byłby on neutralny dla zakładów energetycznych, dzięki czemu cena prądu nie byłaby wypaczona przez obowiązek stosowania nierentownych taryf. URE chciałby też wzmocnić swoją pozycję względem zakładów energetycznych. Chciałby mieć podobne możliwości kontroli, jak ma Urząd Komunikacji Elektronicznej w stosunku do operatorów telekomunikacyjnych. Chodzi np. o możliwość przeprowadzania audytu kosztów. Ponadto URE proponuje przejęcie od UOKiK zadań w zakresie nadzoru nad konkurencją na rynku energetycznym. Zdaniem URE wprowadzenie tych zmian jest możliwe przed 1 stycznia 2009 roku.
Marcin Musiał
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat





























































