REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

URE zapowiada ułatwienia przy wyborze dostawcy prądu

2008-03-25 08:03
publikacja
2008-03-25 08:03
Dodaj Bankier.pl w Google
Uproszczenie procedur zmiany dostawcy prądu, zwiększenie kompetencji URE w zakresie konkurencji na rynku energii, wprowadzenie rachunkowości regulacyjnej dla zakładów energetycznych, dodatki energetyczne dla rodzin korzystających z pomocy społecznej, promowanie oszczędności energii – to propozycje Urzędu Regulacji Energetyki, które mają zapewnić ochronę odbiorcom prądu.

Ochrona ta może okazać się konieczna po 1 stycznia 2009 r., kiedy zgodnie z zamierzeniami URE, zostaną uwolnione ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Dziś taryfy dla tej grupy odbiorców podlegają obowiązkowi zatwierdzenia przez prezesa URE. Urząd proponuje przede wszystkim uproszczenie procedury zmiany dostawcy energii. Co prawda 1 lipca ub.r. odbiorcy energii zyskali formalną możliwość wyboru dostawcy prądu, ale w rzeczywistości pozostaje ona martwa. Procedura jest na tyle skomplikowana, nieprzyjazna dla konsumenta, że tylko najbardziej zdeterminowani klienci koncernów energetycznych decydują się na zmianę sprzedawcy prądu.

Problem wynika m.in. stąd, że zasady zmiany dostawcy nie są jednolicie określone w prawie energetycznym, tylko w wewnętrznych instrukcjach zakładów energetycznych. Każdy operator może określić inny termin na załatwienie formalności, co w praktyce oznacza, że trwają one od dwóch miesięcy do pół roku. URE nie może ingerować w instrukcje. Dlatego też w zeszłym roku dostawcę prądu zmieniło zaledwie 604 z prawie 16 mln odbiorców. URE planuje więc maksymalne uproszczenie procedury, określając przy tym maksymalny czas, w którym formalności miałyby być dopełnione. W efekcie zmiana dostawcy nie powinna trwać dłużej niż miesiąc, a docelowo nawet kilka dni. Kolejnym rozwiązaniem jest pomoc finansowa dla najsłabszych ekonomicznie rodzin, np. takich, które korzystają z pomocy społecznej. Urząd jest przeciwny wprowadzaniu taryf socjalnych, zgodnie z którymi najuboższe rodziny mogłyby płacić mniej za prąd. Jest zdania, że lepszy byłby system dodatków energetycznych, podobny do dodatków mieszkaniowych. Byłby on neutralny dla zakładów energetycznych, dzięki czemu cena prądu nie byłaby wypaczona przez obowiązek stosowania nierentownych taryf. URE chciałby też wzmocnić swoją pozycję względem zakładów energetycznych. Chciałby mieć podobne możliwości kontroli, jak ma Urząd Komunikacji Elektronicznej w stosunku do operatorów telekomunikacyjnych. Chodzi np. o możliwość przeprowadzania audytu kosztów. Ponadto URE proponuje przejęcie od UOKiK zadań w zakresie nadzoru nad konkurencją na rynku energetycznym. Zdaniem URE wprowadzenie tych zmian jest możliwe przed 1 stycznia 2009 roku.

Marcin Musiał
Dziennik Finansowy


Więcej na ten temat
Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~chandra
To powinno być zrobione zanim uwolni się ceny. Przecież widać w zakładach to nadzatrudnienie i nadszmal, podobnie zresztą w PGNIGe. Budują sobie megasiedziby, jeżdżą megafurami, a ja płacę i nie mam wyboru.

Mam nadzieję że coś z tego wyjdzie. Dodatkowo, wymusiłbym na wszystkich zakładach energetycznych wprowadzenie przynajmniej
To powinno być zrobione zanim uwolni się ceny. Przecież widać w zakładach to nadzatrudnienie i nadszmal, podobnie zresztą w PGNIGe. Budują sobie megasiedziby, jeżdżą megafurami, a ja płacę i nie mam wyboru.

Mam nadzieję że coś z tego wyjdzie. Dodatkowo, wymusiłbym na wszystkich zakładach energetycznych wprowadzenie przynajmniej dwutaryfowych stawek za wekkendy i za same niedziele, przynajmniej za przesył. Inaczej wybieranie takich taryf w regionach w których zakład nie ma opcji wekkendowej się nie opłaca bo za przesył płacimy wg starych stawek dziennych a to złodziejstwo w biały dzień. W zakładach nie ma z kim porozmawiać bo same cwaniaczki, homosovietikusy i ludzie przesiąknięci monopolem. Podsumowując, energetyka to złodziejska banda nie mająca pojęcia co to konkurencja.

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki