Taką zapowiedź usłyszał minister od unijnego komisarza ds. rybołówstwa Joe Borga.
"Komisja Europejska po analizie danych z systemu monitoringu podejmie decyzję o zamknięciu połowów na Bałtyku Wschodnim, co oznacza, że kwota dorsza została na tym obszarze wyczerpana" - powiedział Plocke na konferencji prasowej po spotkaniu unijnych ministrów ds. rybołówstwa.
Polska nie kwestionuje szacunków KE. "Wyliczenia są zbieżne w stosunku do tego, co podaje polskie centrum monitoringu, w związku z tym trudno im zaprzeczyć" - dodał Plocke.
Tegoroczna kwota połowowa dorsza dla polskich rybaków na Bałtyku Wschodnim wynosi 9450 ton. Decyzja o zakazie połowów, która wejdzie w życie natychmiast, ma zapaść najprawdopodobniej w środę. Zakaz będzie obowiązywał do końca roku.
Zgodnie z decyzją rządu z czerwca, połowy dorsza na Bałtyku przez wszystkie jednostki pływające pod polską banderą są zamknięte od 20 czerwca do końca września. Resort rolnictwa uzasadniał wówczas wprowadzenie zakazu wykorzystaniem kwot połowowych w ok. 80 proc. Połowy dorsza miały być wznowione od października, pod warunkiem jednak, że Polska nie wykorzystała wcześniej przyznanego limitu.
Polski rząd chce, by rybakom przysługiwały rekompensaty za przymusowe pozostanie w porcie z powodu zamknięcia łowisk dorsza. Trwają w tej sprawie rozmowy techniczne z Komisją Europejską.
Pierwszym krokiem ma być zatwierdzenie przez KE - do końca tygodnia - programu operacyjnego dla polskiego rybołówstwa w latach 2007-13 na kwotę blisko 980 mln euro (w tym trzy czwarte środków z UE). W zeszłym roku KE zgłosiła do niego szereg zastrzeżeń, które - jak zapewnił Plocke - zostały już wyjaśnione. To otworzy drogę do przyjęcia przez Sejm ustawy o europejskim funduszu rybackim i wypłacania rekompensat z nowego programu.
Plocke powiedział, że rekompensaty będą na poziomie roku 2007 (rybacy dostali je w roku 2008), czyli wyniosą "kilkanaście- kilkadziesiąt tysięcy złotych na jednostkę".
Chodzi o to, żeby te rekompensaty można było jak najszybciej wypłacić, nawet w formie zaliczki. Będziemy się o to ubiegać" - zadeklarował Plocke.
Zdaniem wiceministra, wprowadzenie zakazu połowów dorsza na Bałtyku Wschodnim nie powinno być zaskoczeniem dla polskich rybaków. "Środowisko rybaków jest na bieżąco informowane o sytuacji - powiedział. - Nie jest to żadna nowość".
"Rok 2008 to dla polskiego rybołówstwa bardzo trudny rok, bo przestrzegamy ostrych zasad, jeśli chodzi o kontrole. Chcemy wobec innych parterów w UE wykazać, że jesteśmy partnerami wiarygodnymi" - dodał Plocke.
Michał Kot (PAP)
kot/ awy/ je/ woj/
Źródło:PAP































































