Dla jednych to środek sezonu urlopowego, a dla innych szczyt sezonu wynikowego w giełdowych korporacjach. Okraszony on będzie pierwszymi wskaźnikami makro pozwalającymi nam ocenić koniunkturę gospodarczą w lipcu 2024 roku.


Poniedziałek, 22 lipca
Nim w Polsce wstanie świt, Chińczycy podejmą decyzję o stopach procentowych. Tutaj nikt nie oczekuje zmiany w polityce monetarnej i spodziewane jest utrzymanie rocznej stopy pożyczkowej na poziomie 3,45%.
Pracowity poranek (od 10:00) będą mieli za to ekonomiści z Polski, którzy otrzymają do analizy czerwcowe dane o sprzedaży detalicznej i produkcji budowlano-montażowej oraz lipcowe wskaźniki koniunktury gospodarczej. Dodatkowo o 14:00 NBP pokaże czerwcowe statystyki podaży pieniądza, która pomimo pozornie niskiej inflacji CPI rośnie w tempie ok. 8% w skali roku.
W Europie wynikami za II kwartał pochwali się SAP, a za Analitykiem pojawi się raport kwartalny Verizona.
Wtorek, 23 lipca
Serię czerwcowych danych makro z Polski zamknie Biuletyn Statystyczny GUS (10:00), w krórym znajdziemy m.in. oficjalne potwierdzenie stopy bezrobocia rejestrowanego (4,9%). O 14:00 Węgrzy zapewne po raz kolejny obniżą stopy procentowe. Amerykańskie kalendarium makroekonomiczne będzie świecić pustkami, z trzeciorzędnymi publikacjami o 16:00 czasu polskiego (indeks Fed z Richmond oraz sprzedaż domów na rynku wrotnym.
Inwestorów z Wall Street czeka za to istny zalew raportów kwartalnych. Przed sesją wyniki za II kw. pokażą m.in. Coca-Cola, GE, GM, Lockheed Martin, Philip Morris, Xerox czy UPS. Po sesji najważniejsze będą wyniki Microsoftu oraz Alphabetu – czyli technologicznych spółek wagi super-ciężkiej. Do tego jeszcze bardzo medialna Tesla oraz nieco mniej znany producent chipów Texas Instruments.
Na GPW wyniki pokaże Orange Polska.
Środa, 24 lipca
To światowy dzień publikacji wstępnych wskaźników PMI za lipiec. Zaczynamy od Australii (1:00) i przesuwamy się na zachód: Japonia (2:30), Francja (9:15), Niemcy (920), strefa euro (10:00), Wielka Brytania (10:30) i USA (15:45).
Do tego decyzję podejmował będzie Bank Kanady – rynek obstawia utrzymanie stopy procentowej na poziomie 4,75% (po czerwcowej obniżce o 25 pb.). Z kolei z USA napłyną statystyki sprzedaży nowych domów (16:00).
Wyniki kwartale pokaże kilka wielkich europejskich banków: Santander, Deutsche Bank, Unicredit oraz BNP Paribas. Za Atlantykiem inwestorzy będą się interesować raportami AT&T, IBM-a czy Ebaya.
Czwartek, 25 lipca
O 10:00 poznamy lipcowy odczyt indeksu Ifo mierzącego nastroje niemieckich menadżerów. Równolegle EBC pokaże czerwcowe statystyki podaży pieniądza. O 13:00 decyzję o stopach procentowych ma ogłosić bank centralny Turcji, gdzie cena kredytu wiosną dotarła do 50%. Następnie czeka na nas wstępny szacunek PKB Stanów Zjednoczonych (14:30) za II kwartał. Prognozuje się przyspieszenie annualizowanej dynamiki amerykańskiego PKB z 1,4% do 2,0%. O tej samej porze ukażą się cotygodniowe dane o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz wstępne wyniki czerwcowych zamówień na dobra trwałego użytku.
Piątek, 26 lipca
Z istotnych danych makro czekać nas będą tylko publikacje z USA. O 14:30 będzie to czerwcowy raport o dochodach i wydatkach Amerykanów zawierający odczyt bazowego deflatora wydatków konsumpcyjnych (PCE core) – czyli preferowanej miary inflacji w Rezerwie Federalnej. Z kolei o 16:00 poznamy lipcowy odczyt indeksu nastrojów gospodarstw domowych sporządzany przez Uniwersytet Michigan. Tu z kolei zobaczymy też krótko i długoterminowe oczekiwania inflacyjne Amerykanów.
Na froncie wynikowym najciekawsze powinny być rezultaty 3M. Ten przemysłowy konglomerat dawniej uznawany był za „gospodarkę w pigułce”, ponieważ wytwarza mnóstwo dóbr niezbędnych współczesnemu konsumentowi.
Z kolei inwestorzy z GPW otrzymają wyniki kwartalne Banku Millennium.





























































