REKLAMA

Tylko 5 proc. Polaków ma pieniądze w funduszach inwestycyjnych

2009-12-14 15:50
publikacja
2009-12-14 15:50
14.12. Warszawa (PAP) - Tylko 5 proc. Polaków ma oszczędności w funduszach inwestycyjnych; 7 proc. przyznaje, że lokowało w ten sposób pieniądze w przeszłości - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. zdaniem ekspertów, to niewielki odsetek. Polacy potrzebują więcej czasu, żeby nauczyć się oszczędzać, także w funduszach inwestycyjnych.

Z badań wynika, że z funduszy korzystają lub korzystali głównie absolwenci wyższych uczelni, przedstawiciele kadry kierowniczej; osoby, w których gospodarstwach domowych na jedną osobę przypada miesięcznie powyżej 1500 złotych oraz mieszkańcy miast powyżej 500 tysięcy.

Z raportu CBOS wynika też, że 88 proc. badanych nigdy nie inwestowało w fundusze inwestycyjne.

Polacy zapytani, gdzie ulokowaliby pieniądze, gdyby nagle otrzymali niespodziewaną premię lub spadek w wysokości 50 tysięcy złotych, najczęściej wskazywali lokatę bankową w złotych lub zakup nieruchomości. Inwestowanie pieniędzy w funduszach jest jednym z najmniej atrakcyjnych sposobów lokowania oszczędności - taką opcję wybrałoby zaledwie 6 proc. badanych.

W opinii społecznej inwestycja w funduszach inwesty­cyjnych jest mniej opłacalna niż lokaty bankowe, obligacje skarbu państwa czy inwestowanie w akcje firm notowanych na giełdzie. Lokowanie pieniędzy w funduszu inwestycyjnym jest - w ocenie Polaków - bardziej opłacalny jedynie od zakupu dolarów lub innej waluty obcej.

Respondentom przedstawiono sześć par stwierdzeń dotyczących funduszy inwestycyjnych i poproszono o wskazanie z każdej pary tego, które - ich zdaniem - bardziej pasuje do funduszu inwestycyjnego. Według tej metody 56 proc. badanych uznało, że fundusz inwestycyjny to inwestycja; 52 proc. stwierdziło, że wiąże się on z dużą niepewnością i nieprzewidywalnością. Oszczędzanie w fundusz inwestycyjny ankietowani postrzegają jako sposób lokowania pieniędzy raczej dla bogatych (47 proc.), niż dla każdego (27 proc.).

Polacy znacznie częściej skłonni są przyznać, iż fundusz inwestycyjny jest profesjonalnym (44 proc.) zarządzaniem powierzonymi środkami. Jednocześnie 33 proc. respondentów kojarzy się częściej z dużymi zyskami niż dużymi stratami (uważa tak 23 proc.).

Badanie "Polacy a fundusze inwestycyjne" przeprowadzono w dniach 4-9 listopada 2009 roku na liczącej 1022 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych Polaków. To wspólny projekt CBOS i Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami.

Zdaniem analityka rynków finansowych Open Finance Bernarda Waszczyka, 5 proc. Polaków, którzy gromadzą pieniądze w funduszach inwestycyjnych, to ciągle niewielka liczba. "Z całą pewnością na negatywne postrzeganie tej formy oszczędzania wpłynął kryzys gospodarczy. Jednak osób, które gromadzą w ten sposób środki będzie przybywać wraz z tym, jak Polacy będą przekonywać się do tej formy inwestycji. Trudno oszacować, o ile ten procent wzrośnie w przyszłym roku" - zaznaczył.

Jak wyjaśnił, Polacy coraz wyraźniej dostrzegają i rozumieją ryzyko związane z inwestowaniem w fundusze - dzięki którym można dużo zyskać, ale na których można równocześnie wiele stracić. Podkreślił też, że aktywa zgromadzone w funduszach w tym roku rosły i w listopadzie przekroczyły 90 mld zł.

Analityk Expandera Rafał Lerski powiedział z kolei, że na niewielkie zainteresowanie funduszami wpływ mają dwa czynniki - stosunkowo mała zamożność społeczeństwa i niska świadomość potrzeby oszczędzania. "To się będzie jednak zmieniać wraz ze wzrostem gospodarczym i bogaceniem się społeczeństwa. Ta świadomość też będzie wzrastała - żeby oszczędzać na emeryturę, czy na edukację dzieci" - podkreślił.

Przypomniał też, że w latach 2006-2007 fundusze inwestycyjne biły rekordy popularności, bo ich wyniki były świetne. "W czasach kryzysu było już z nimi gorzej. Ludzie boją się tej zmienności. Trudno kogoś przekonać, że 2-4 lata to tak naprawdę krótki termin. Inwestowanie długoterminowe - to 15-30 lat. W takim horyzoncie istnieje dużo większe prawdopodobieństwo, że fundusze inwestycje przyniosą zyski" - podkreślił. (PAP)

luo/ bos/ gma/

Źródło:PAP
Tematy
Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Do zdobycia aż 360 zł z Kontem 360° Banku Millennium!

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~Doradca
ZYSKOWNE Inwestowanie w fundusze wymaga wiedzy, umiejetności, narzędzi i czasu. Robię to zawodowo. Zapraszam na moją stronę: www.lokatyinwestycyjne.orangespace.pl
15-40% uzyskuję dla Moich Klientów w każdym roku. Bessę przeszedłem "sucha stopą". Po 15 latach wiem "jak to się robi" i nadal mam respekt dla rynku...
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~myślący
reszte obywateli skutecznie rabuje ZUS wraz z fiskusem pod postacią wszelako nazwanych podatków i danin
~rysiul
To jeszcze o 5% za duzo za takie nieudacznictwo i złodziejstwo
~Burak
To jest jakies chore-trzymac pieniadze zamrozone 15 lub 30 lat majac tylko prawdopodobienstwo ,ze przyniasa zysk.A jak sie kupi nieruchomosc nawet na kredyt to ma sie 100%pewnosci ze przyniesie zysk po takim czasie.Za szybko chcecie obrocic z ta gielda w ta i z powrotem, ludzie jeszcze pamietaja Wig 20 po 3900 i co potem bylo.
infinum
Na nieruchomości też nie ma się 100% pewności, że przyniesie zysk - jak ceny spadną, to przy sprzedaży się straci.

Ale masz rację o tyle, że z chwilą kupienia nieruchomości OD RAZU ma się realną wartość w ręce - nieruchomość jest czymś namacalnym i fizycznym, a takie komputerowe zapisy w TFI? Dziś są, jutro ich nie ma - ich
Na nieruchomości też nie ma się 100% pewności, że przyniesie zysk - jak ceny spadną, to przy sprzedaży się straci.

Ale masz rację o tyle, że z chwilą kupienia nieruchomości OD RAZU ma się realną wartość w ręce - nieruchomość jest czymś namacalnym i fizycznym, a takie komputerowe zapisy w TFI? Dziś są, jutro ich nie ma - ich wartość do chwili sprzedaży jest czysto wirtualna.

Natomiast to, że Polacy nie chcą ryzykować oszczędności swojego życia w instrumenty, których nie rozumieją, to akurat przejaw bardzo zdrowego podejścia do własnej pracy i zarobionych w ten sposób pieniędzy.

Dużo rozsądniej jest oszczędzać na lokacie czy kupując nieruchomość, niż władować dużą część majątku w coś czego się nie zna i nie rozumie. Tym bardziej, że te pieniądze stają się wtedy wirtualne i równie wirtualnie na siebie zarabiają. Tylko ew. straty są bardzo realne.
~Ania odpowiada infinum
Tak naprawde na funduszach zarabiaja tylko pracownicy funduszy. Czy hossa czy bessa kroja rowno klienta na prowizjach, zarzadzaniu i w sumie nie ma jasnych regul co wlasciwie kupuja. Oczywiscie niby tajemnica portfela ale pozniej wychodzi na jaw ze sponsorowali "spolke kolesia" ktora dziwnie jest fikcyjna i tylko "produkuje" Tak naprawde na funduszach zarabiaja tylko pracownicy funduszy. Czy hossa czy bessa kroja rowno klienta na prowizjach, zarzadzaniu i w sumie nie ma jasnych regul co wlasciwie kupuja. Oczywiscie niby tajemnica portfela ale pozniej wychodzi na jaw ze sponsorowali "spolke kolesia" ktora dziwnie jest fikcyjna i tylko "produkuje" akcje.
Lepiej samemu kupic akcje i obserwowac sytuacje na zewnatrz. Szczerze mowiac nie znam obecnie funduszu akcji ktory mialby przynajmniej stope zwrotu rowna notowaniom indeksu wiec gdzie te super zyski i specjalisci w funduszach ?? Zreszta jak im sie 1/10 razy uda nawet trafic w spolke to i tak wyciagna sobie jako premie bo Kowalski jest dojna krowa i sponsorem :):):)
Nie dziwie sie ze madrzy ludzie z daleka omjaja FI
~mgr_inz odpowiada ~Ania
Ja przez ostatnie pol roku inwestowalem w fundusze. Wiadomo ,ze mialem to robic przez krotki okres czasu bo teraz inwestuje aktywnie (lepiej samemu krecic cos na boku). Moje fundusze wzrosly duzo mniej niz np. WIG, WIG20 ,mWig. Dlaczego mam placic "super fachowcom, ktorzy nie sa w stanie wypracowac wyzszej stopy zwrotu niz indeks Ja przez ostatnie pol roku inwestowalem w fundusze. Wiadomo ,ze mialem to robic przez krotki okres czasu bo teraz inwestuje aktywnie (lepiej samemu krecic cos na boku). Moje fundusze wzrosly duzo mniej niz np. WIG, WIG20 ,mWig. Dlaczego mam placic "super fachowcom, ktorzy nie sa w stanie wypracowac wyzszej stopy zwrotu niz indeks ? Oczywiscie po pobraniu prowizji. Tam graja tylko tacy jak oni wiec inwestujac w indeks - ma sie takie same szanse jak z nimi.
~alibaba81 odpowiada infinum
Ostatni wpadł mi w ręce artykuł w którym napisano iż prawie połowa Polaków nie ma żadnych oszczędności... więc tylko 5 na 10 obywateli naszego kochanego kraju ma cokolwiek do zainwestowania... w takim przypadku to tytułowe 5% Polaków inwestujących w fundusze daje już 10 % ogółu inwestorów. to nadal niewiele ale po ostatniej bessie Ostatni wpadł mi w ręce artykuł w którym napisano iż prawie połowa Polaków nie ma żadnych oszczędności... więc tylko 5 na 10 obywateli naszego kochanego kraju ma cokolwiek do zainwestowania... w takim przypadku to tytułowe 5% Polaków inwestujących w fundusze daje już 10 % ogółu inwestorów. to nadal niewiele ale po ostatniej bessie która pochłonęła średnio połowę zainwestowanego kapitału (te dane wyliczone na podstawie strat odniesionych przez kilku znajomych) to i tak uważam że jest to niezy wynik. Potrzeba czasu zanim ludzie zapomną o poprzednim załamaniu na rynkach, a potem znowu tłumnie ruszą do kupowania jednostek funduszy....

Pozdrawiam wszystkich którzy sami zarządzają swoim kapitałem i niepowierzają go pseudo fachowcom z TFI

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki