REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tykająca bomba drogowa? Dzieci w motoryzacji mają głos

Marcin Bołtryk2024-06-01 08:00redaktor
publikacja
2024-06-01 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Młodzi ludzie coraz częściej nie są zainteresowani uzyskaniem uprawnień do prowadzenia pojazdów. Tracą zainteresowanie motoryzacją na rzecz mobilności. To fakty. Faktem jest też to, że motoryzacyjna pasja w młodych sercach wcale nie umiera.

Tykająca bomba drogowa? Dzieci w motoryzacji mają głos
Tykająca bomba drogowa? Dzieci w motoryzacji mają głos
fot. maxbelchenko / / Shutterstock

Kiedyś prawo jazdy było w zasadzie wyznacznikiem dorosłości. Marzyli o nim wszyscy dorastający Polacy i z utęsknieniem czekali, aż osiągną wiek, w którym można się o ten dokument ubiegać. Dzisiaj to raczej dodatek i to coraz mniej pożądany. W minionym roku urzędy wydały mniej niż 300 tys. praw jazdy – to sporo mniej niż jeszcze kilka lat temu. W 2016 r. na drogi wyjechało o 150 tys. młodych kierowców więcej.

Zapraszam do wysłuchania rozmowy z Sylwestrem Pawłowskim, ekspertem do spraw bezpieczeństwa w ruchu drogowym, o jakości dzisiejszego motoryzacyjnego narybku i o tym jak technologia, która ma nam pomagać, zaczyna wadzić.

Drugi rozmówca – Maciej Mazur, szef Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, opowiada o wyzwaniach, z jakimi będzie musiała się zmierzyć branża motoryzacyjna w przyszłości. Nie chodzi o nowe przepisy, lecz o modę, którą w przyszłości wprowadzą na rynek dzisiejsze kilkulatki.

Skoro przy kilkulatkach jesteśmy: poznajcie Leo Górskiego, 10-letniego kierowcę. O jego motoryzacyjnej i wyścigowej pasji opowie tata Filip Górski. Młody Leo już dziś jest świetny w tym co robi. Ba! Najlepszy na świecie, a perspektywy motosportowe, które się przed nim otwierają, są więcej niż obiecujące. Posłuchajcie o drodze, jaką już przebył i o tej, która jeszcze przed nim.

Wakacje na giełdzie

Lista gości:

  • 1'42" Sylwester Pawłowski – o młodych kierowcach
  • 11'31" Maciej Mazur – o nowej mobilności
  • 20'49" Filip Górski – o drodze do F1

Wszystkie odcinki „Pulsu Biznesu do słuchania” są dostępne na stronie pb.pl/dosluchania oraz w aplikacjach podcastowych, m.in. na Spotify i Apple Podcasts.

Źródło:

Rocznik 1975. Absolwent dziennikarstwa na UW. W "Pulsie Biznesu" pracuję od 1998 r. Od początku związany jestem z tematami motoryzacyjnymi i transportowymi. Od 1999 r. prowadzę czwartkową sekcję Transport i logistyka. Zaczynałem od artykułów poświęconych firmom z branży logistycznej i transportowej, by szybko zdać sobie sprawę, że w tematykę tę łatwo da się wpisać moje prywatne zainteresowania - motoryzację. Od 1999 r. regularnie publikuję więc teksty o samochodach. Z zainteresowaniem przyglądam się kierunkom, w których rozwija się rynek. Z nostalgią wspominam minione czasy. Powoli dopada mnie kryzys wieku średniego.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (11)

dodaj komentarz
intisol
Czytam niektóre komentarze i ręce mi opadają. Niektórym ta rzekoma "wolność" tak skutecznie zaćmiła myślenie, że dosłownie nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że ktoś może chcieć żyć inaczej niż oni. Tak, są tacy ludzie i uświadomcie to sobie. Nie interesuje mnie posiadanie auta, użeranie się z mechanikami chcącymi naciąć Czytam niektóre komentarze i ręce mi opadają. Niektórym ta rzekoma "wolność" tak skutecznie zaćmiła myślenie, że dosłownie nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że ktoś może chcieć żyć inaczej niż oni. Tak, są tacy ludzie i uświadomcie to sobie. Nie interesuje mnie posiadanie auta, użeranie się z mechanikami chcącymi naciąć mnie na wydumane koszty, nie interesują mnie interakcje z szeryfami drogowymi i wyłudzaczami odszkodowań, nie interesuje mnie codzienne odśnieżanie auta zimą pod blokiem i trzymanie kciuków, czy silnik odpali. Chcę mieszkać w mieście, gdzie wszystko będzie w zasięgu spaceru. Tak jest po prostu TANIEJ i łatwiej. Naprawdę tak trudno to zrozumieć?
frank_deleos
Patrząc na to co robią rządzący to odechciewa się jeździć. Kierowcy są traktowani jako dojna krowa, która załata dziurę budżetową. Wszystko to robi się pod płaszczykiem bezpieczeństwa, ale powolnymi korkami umacnia się reżim. Dodatkowo obniża się limity prędkości ustanowione w latach 70, które to przystosowane były do Syrenki albo Patrząc na to co robią rządzący to odechciewa się jeździć. Kierowcy są traktowani jako dojna krowa, która załata dziurę budżetową. Wszystko to robi się pod płaszczykiem bezpieczeństwa, ale powolnymi korkami umacnia się reżim. Dodatkowo obniża się limity prędkości ustanowione w latach 70, które to przystosowane były do Syrenki albo Warszawy. Technika samochodowa poszła do przodu, a limity w dół. Poza tym ostatnio przekroczono następna granicę - zabieranie samochodów pijanym kierowcom. Oczywiście ktoś powie, że to właściwe, ja jednak powiem, że to jest pierwszy krok, następny będzie za np. ucieczkę a późnej to już z górki i zabiorą Ci samochód za przejazd na czerwonym. Także ja jeżdżę tak, żeby nie dostać mandatu, bo nie chce wspierać reżimu w Warszawie, czekam na jego upadek starając się jak najmniej go dotować. Ktoś zapyta dlaczego - przepisy jakie zostały wprowadzone w ostatnich 15 latach, które negatywnie na mnie wpłynęły.
intisol
Mówić sobie możesz, ale fakty są takie, że mamy od lat PLAGĘ pijanych kierowców. Skoro apele i mandaty nie pomagają, to trzeba ich eliminować z ruchu ulicznego, żeby nie stwarzali zagrożenia dla innych, tak samo jak człowiek chodzący po mieście z naładowanym karabinem.
frank_deleos
Patrząc na to co robią rządzący to szczerze mówiąc odechciewa się jeździć.
fiat126p
Jest niż demograficzny - mniej kandydatów.
Podwyższono wiek otrzmania uprawnień. Ktoś pamięta kartę motorowerową od 13 lat i prawo kat. A bez ograniczeń od 17?
Nieproporcjonalnie wysokie kary dla kierowców za wykroczenia (wiele awansowało do rangi przestępstw) w porównaniu z resztą polityki karnej.
Trudniej zdać na prawo
Jest niż demograficzny - mniej kandydatów.
Podwyższono wiek otrzmania uprawnień. Ktoś pamięta kartę motorowerową od 13 lat i prawo kat. A bez ograniczeń od 17?
Nieproporcjonalnie wysokie kary dla kierowców za wykroczenia (wiele awansowało do rangi przestępstw) w porównaniu z resztą polityki karnej.
Trudniej zdać na prawo jazdy.
Ideologia i propaganda antymotoryzacyjna robi swoje.
Obawy rodziców też są większe niż kiedyś, również w kwestii odpowiedzialności.
Koszty paliwa, obowiązkowych ubezpieczeń (kwoty gwarancji rosną błyskawicznie - już miliony EUR).
hylobiusnews
W miastach.
Ciągle skupiacie się na miastach.
Poza miastami też jest życie. Poza miastami też jest rzeczywistość.
Trochę odmienna od miejskiej w kwestiach transportu, rozumienia przestrzeni, postrzegania przyrody itp.
Piszecie bardzo miastocentrycznie. Za bardzo.
zoomek
Bo cel jest taki aby praktycznie wszystkich zamknąć w 15 sto minutowych gułagach.
Dla dobra płonącej planety.
Oczywiście ogień z dyszy rakiety turystycznej z milionerami nie podpala planety i nikt nie wrzeszczy o śladzie węglowym ich zabaw.
zxcbgjmyeds odpowiada zoomek
Ogień z dyszy rakiety to wodór spalający się w tlenie więc de facto nie ma śladu węglowego sam w sobie. Prywatne odrzutowce to już co innego.
intisol
Rzeczywistość, która działała prawidłowo, gdy istniał tam rozwinięty transport publiczny, który przegrał z lobby samochodowym. Najwyższa pora to naprawić.
radca_generalny
Paradoks, że wolą zamówić "ubera", którym przyjedzie ktoś bez prawa jazdy.

Powiązane: Podcast

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki