Według szefa Instytutu Adama Mickiewicza Polska mieści się w "grupie rozsądnych aspiracji". Nie kupujemy obecności naszej kultury za granicą, ale budujemy organiczne związki. Jesteśmy postrzegani jako partner nie najbardziej zasobny, ale kreatywny, wiarygodny i profesjonalny. To zmiana, która dokonała się w ostatniej dekadzie.
Paweł Potoroczyn podkreśla, że zaufanie buduje się latami za pomocą osobistych więzi. Dlatego niezbędny jest dobrze przygotowany zawodowy korpus dyplomacji kulturalnej. To jednak do tej pory stanowiło problem: urzędnicy zajmujący się promocją kultury za granicą zmieniali się bez przerwy, trafiały się osoby przypadkowe, nieprzygotowane, czasem rodziło się podejrzenie, że chodziło wyłącznie o synekury... Przebudowa Instytutu Adama Mickiewicza zmierza do tego, by państwu, a nie tylko jednemu czy drugiemu resortowi, dać profesjonalną kadrę dla nowej służby publicznej - mówi w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" dyrektor Instytutu Paweł Potoroczyn.
"Tygodnik Powszechny"/dabr
Źródło:IAR




























































