Od początku pandemii turystyka była wskazywana jako jedna z branż, które najmocniej odczują jej negatywne efekty. Marcowe dane Głównego Urzędu Statystycznego to potwierdzają.
W związku z ogłoszeniem w Polsce od 14 marca stanu zagrożenia epidemicznego, ograniczona została m.in. działalność związana z prowadzeniem obiektów noclegowych turystycznych i miejsc krótkotrwałego zakwaterowania. Ograniczenia te, wraz z obostrzeniami dotyczącymi przemieszczania się, spowodowały spadek liczby turystów korzystających z noclegów. Skala spadku jest duża nawet mimo tego, że w pierwszej połowie miesiąca wiele obiektów funkcjonowało jeszcze normalnie.
Jak informuje GUS, według wstępnych danych w marcu z noclegów w obiektach turystycznych posiadających 10 lub więcej miejsc skorzystało ok. 935 tys. turystów, w tym ok. 165 tys. turystów zagranicznych i ok. 770 tys. krajowych. Oznacza to spadek liczby turystów względem marca 2019 r. aż o 65 proc. Turystów krajowych było mniej o 63 proc., a zagranicznych o 69 proc.
Spadki większe od krajowej średniej odnotowano w 6 województwach:
lubelskim, łódzkim,
małopolskim, mazowieckim, świętokrzyskim i
warmińsko-mazurskim. Najniższe spadki (ok.60
proc.) wystąpiły w województwach podkarpackim i śląskim.
Mniej turystów to także mniej pieniędzy. Według wstępnych danych, w I kwartale 2020 r. wydatki związane z podróżami turystów krajowych i zagranicznych w Polsce wyniosły ok. 10,4 mld zł. To 17 proc. mniej niż rok temu.

Jak dodaje GUS, „w sytuacji utrzymania w II kwartale br. obecnych ograniczeń w przemieszczaniu się osób, strata związana z brakiem wydatków poniesionych w Polsce w związku z podróżami może wynieść od ok. 24,0 do ok. 25,7 mld zł”.
Michał Żuławiński






























































