REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

WŁOCHYTurystka zamówiła w restauracji drogą langustę. Zamiast do wrzątku, trafiła do morza

2023-09-30 08:00
publikacja
2023-09-30 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Turystka ze Szwajcarii, przebywająca na wakacjach na Sardynii zamówiła w luksusowej restauracji langustę za 200 euro po to, by uwolnić ją z akwarium i wypuścić do morza. Skorupiak zamiast do wrzątku trafił do torebki i zaraz do morza. Wszystko odbyło się na oczach zdumionych klientów lokalu.

Turystka zamówiła w restauracji drogą langustę. Zamiast do wrzątku, trafiła do morza
Turystka zamówiła w restauracji drogą langustę. Zamiast do wrzątku, trafiła do morza
fot. VladyslaV Travel photo / / Shutterstock

Jak relacjonowały włoskie media do eleganckiej restauracji na nadmorskim tarasie, w miasteczku Golfo Aranci, przyszła para klientów na kolację. Uwagę kobiety zwróciło akwarium, w którym pływała langusta, przeznaczona do podania klientom.

Turystka postanowiła nie dopuścić do tego, aby skorupiak trafił do wrzątku, a potem na talerz. Powiedziała obsłudze lokalu, że chce go kupić i uwolnić.

“Na początku pomyślałem, że to żart, ale potem zrozumiałem, że mówiła serio i chciała wykonać dobry gest”- powiedział restaurator Antonio Fasolino.

Wyjął więc langustę z akwarium, zabrał ją do kuchni, by ją zważyć, a następnie wagę i cenę zakomunikował parze gości; prawie dwa kilogramy za 200 euro. Cena nie stanowiła dla nich problemu. Skorupiak został przełożony do przezroczystej torebki.

Wakacje na giełdzie

Kobieta zapytała jeszcze, czy nic mu się stanie, jeśli wpadnie do morza z wysokości tarasu. Kiedy otrzymała zapewnienie, że nic mu nie będzie, pogłaskała go, a potem zsunęła do wody. Gdy tylko langusta dotknęła jej tafli, natychmiast odpłynęła.

Cała ta trwająca dłuższą chwilę scena odbyła się na oczach zdumionych klientów renomowanej restauracji i jej obsługi.

“Widząc radość i emocje tej kobiety ja też się wzruszyłem”- dodał właściciel lokalu.

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ jm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
inwestor.pl
Trwa idiokracja. Redakcjo, a gdzie dalszy ciąg historii? Podejrzewam, że to było tak: kobieta wyrzuciła langustę do morza, po czym usiadła do stolika i zamówiła krewetki. :-)
incitatus
Właściciel lokalu: "Ja także się wzruszyłem. Schowałem 200 euro do kieszeni i zaordynowalem natychmiastowy pościg za uciekinierem"

Powiązane: Włochy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki