Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w poniedziałek kolejną odpowiedź na ataki balistyczne Iranu, obiecując, że siły USA uderzą „bardzo mocno”. Jednocześnie prezydent przekonuje, że Iran „bardzo chce rozmawiać”.


Trump zapowiedział kolejne ataki na Iran w krótkim wywiadzie dla Fox News.
- Uderzymy ich mocno. Będzie odpowiedź – powiedział, cytowany przez korespondenta stacji, odnosząc się do niedzielnego ataku rakietami balistycznymi na bazy w Jordanii. Prezydent stwierdził, że wszystkie rakiety poza jedną zostały przechwycone. Ostatniej z nich siły USA miały pozwolić uderzyć, bo nie stanowiła zagrożenia.
Mimo pierwszej od tygodni bezpośredniej wymiany ciosów z Iranem, Trump przekonywał, że reżim w Teheranie chce wznowić negocjacje, bo „sankcje działają naprawdę mocno”.
- Bardzo chcą się spotkać – powiedział Trump. - Po prostu nie wiem, czy można liczyć na porozumienie z nimi - dodał.
Do nowej eskalacji doszło w niedzielę po tym, jak Iran ponownie uderzył w statki przepływające przez cieśninę Ormuz, zaś siły USA uderzyły na wyrzutnie rakiet na wyspie Larak. Wznowienie walk spowodowało wzrost cen ropy naftowej o ok. 3 proc.

W nocy prezydent zamieścił przy tym na swojej platformie społecznościowej wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI) wideo, mające przedstawiać „wyspę Chark rozwalaną na kawałki”. Chark to wyspa będąca najważniejszym ośrodkiem eksportu ropy naftowej i gazu Iranu, a Trump wielokrotnie groził zniszczeniem tych instalacji. Do tego dotąd jednak nie doszło.
Z Asheville Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/
































































