Rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier poinformował w poniedziałek, że KE „zachowuje spokój” w reakcji na zapowiedzi USA dotyczące wprowadzenia nowych ceł na europejskie samochody. Dodał, że KE dysponuje narzędziami, aby „chronić interesy UE”.


Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek, że „z przyjemnością informuje”, iż w przyszłym tygodniu podwyższy cła na samochody osobowe i ciężarowe z UE do 25 proc. Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Nie doprecyzował jednak, w jakim aspekcie.
- Oni niczego z tego nie zrobili – powiedział Greer (Przedstawiciela USA ds. Handlu (USTR) w administracji Donalda Trumpa) w wywiadzie dla CNBC, dodając, że prace legislacyjne w Parlamencie Europejskim nad zatwierdzeniem umowy przebiegają „bardzo wolno”, a zgłaszane poprawki ograniczałyby amerykański eksport.
- W pewnym momencie, po wielu miesiącach rozmów z europejskimi kolegami, prezydent uznał, że skoro Europejczycy nie wdrażają porozumienia, to my też nie musimy wdrażać go w całości – wyjaśnił.
Greer podkreślił, że podwyżka ceł na auta to „tylko jeden z elementów” szerszej układanki handlowej. Zaznaczył, że kontaktował się w weekend z europejskimi i niemieckimi urzędnikami ds. handlu, by wyjaśnić motywy decyzji w sprawie ceł i przypomnieć o wcześniejszych rozmowach dotyczących zgodności działań UE z porozumieniem.

Domański: Wysokie cła zaszkodzą zarówno UE, jak i USA
Minister finansów Andrzej Domański skomentował w poniedziałek zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa o nałożeniu 25-proc. ceł na auta z Europy. W ocenie ministra wysokie cła zaszkodzą zarówno UE, jak i USA. Przypomniał, że UE wynegocjowała porozumienie z USA, które powinno zostać szybko przyjęte.
Szef resortu finansów, który w poniedziałek uczestniczy w posiedzeniu ministrów finansów państw strefy euro w Brukseli, powiedział, że ma zamiar rozmawiać na tym forum o zapowiedzi Trumpa ws. zwiększenia ceł, a także o polityce handlowej UE wobec USA. Chociaż, jak dodał, będą to raczej rozmowy bilateralne.
- Dla nas jest niezwykle istotne, żeby powiedzieć jasno - cła szkodzą firmom i szkodzą, de facto, także gospodarstwom domowym, bo to gospodarstwa domowe i klienci, tak naprawdę, ponoszą koszty wyższych ceł - powiedział minister.
Przypomniał, że Unia Europejska wynegocjowała porozumienie z USA, które powinno zostać szybko przyjęte. Zapewnił, że w ostatnich tygodniach procedury dotyczące wdrożenia umowy znacznie przyspieszyły. Dodał też, że ma nadzieję, iż uda się zakończyć ten proces bez niepotrzebnej eskalacji.
Minister zauważył, że chociaż Polska nie eksportuje aut do Stanów Zjednoczonych, to wysyła części do samochodów produkowanych w innych krajach Unii Europejskiej, a stamtąd te towary trafiają do USA. - Oczywiste więc jest, że choćby z tego powodu wolelibyśmy, aby nowych ceł nie było i aby zostały one na wynegocjowanym wcześniej poziomie. To by było korzystne także dla polskiej gospodarki - ocenił Domański.
USA grożą podwyżkami, a KE szykuje narzędzia do odwetu
- To niczego nie zmieniło po naszej stronie. Dlaczego? Bo jesteśmy najbardziej wiarygodnym partnerem na świecie. Kiedy podpisujesz umowę z UE, wiesz, że otrzymasz właśnie to, (na co się umówiłeś). Dlatego od pierwszego dnia wdrażamy wspólne oświadczenie i jesteśmy w pełni zaangażowani w realizację naszych wspólnych zobowiązań - zapewnił w poniedziałek rzecznik KE.
Dodał, że KE ma „opcje, aby chronić interesy UE”. - Zachowujemy spokój, skupiając się na egzekwowaniu wspólnego oświadczenia (porozumienia ws. handlu między Waszyngtonem a Brukselą) w interesie naszych firm, naszych obywateli. I to, nawiasem mówiąc, po obu stronach Atlantyku - dodał.
Komisarz UE ds. handlu Marosz Szefczovicz jeszcze w ubiegłym tygodniu, po spotkaniu w Waszyngtonie z amerykańskim ministrem finansów Scottem Bessentem, przekonywał, że USA zamierzają trzymać się porozumienia handlowego zawartego z UE w lipcu 2025 r. Umowa, która weszła w życie w sierpniu ubiegłego roku, wprowadzała m.in. jednolitą stawkę celną w wysokości maksymalnie 15 proc. na większość towarów z UE, w tym samochody.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ rtt/


























































