REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trump nazywa Zełenskiego "dyktatorem". Obwinia go także za wybuch wojny

2025-02-19 17:09, akt.2025-02-19 17:50
publikacja
2025-02-19 17:09
aktualizacja
2025-02-19 17:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent USA Donald Trump w środę nazwał prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego "dyktatorem bez wyborów" i powiedział, żeby "działał szybko, bo inaczej nie będzie miał kraju". Zarzucił mu, że wykonał "okropną robotę" jako szef państwa i namówił USA na udział w "wojnie, której nie mógł wygrać".

Trump nazywa Zełenskiego "dyktatorem". Obwinia go także za wybuch wojny
Trump nazywa Zełenskiego "dyktatorem". Obwinia go także za wybuch wojny
fot. CARLOS BARRIA / / Forum

"Pomyślcie: umiarkowanie udany komik, Wołodymyr Zełenski, namówił Stany Zjednoczone Ameryki do wydania 350 mld dolarów, aby rozpocząć wojnę, której nie można było wygrać, która nigdy nie musiała się zacząć, wojnę, której on, bez USA i Trumpa nigdy nie będzie w stanie zakończyć" - napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

Trump po raz kolejny wyraził frustrację z powodu rzekomej nierównowagi we wsparciu Ukrainy między USA i Europą, twierdząc - wbrew stanowi faktycznemu - że USA wydały na ten cel o 200 mld dol. więcej, a "pieniądze (od) Europy są gwarantowane, podczas gdy Stany Zjednoczone nic nie dostaną z powrotem".

Podobnie jak dzień wcześniej, prezydent USA skrytykował swojego ukraińskiego odpowiednika za to, że nie przeprowadził wyborów w trakcie wojny. Powiedział, że Zełenski ma "bardzo niskie" notowania w sondażach i że "jedyną rzeczą, w której był dobry, to ogrywanie (poprzedniego prezydenta USA Joe) Bidena".

"Dyktator bez wyborów Zełenski lepiej niech działa szybko, inaczej nie będzie miał kraju" - dodał. Ocenił, że on sam w tym czasie prowadzi udane negocjacje, by zakończyć wojnę, i że tylko on jest w stanie to osiągnąć.

"Biden nigdy nie próbował, Europie nie udało się przynieść pokoju, a Zełenski pewnie chce tylko pozostać przy korycie" - powiedział.

"Kocham Ukrainę, ale Zełenski wykonał okropną robotę, jego kraj jest zniszczony, a miliony ludzi niepotrzebnie zginęły – i tak to trwa…" - dodał prezydent USA.

Wypowiedź Trumpa prawdopodobnie jest odpowiedzią na słowa Zełenskiego, który w środę zarzucił prezydentowi USA, że "żyje w przestrzeni dezinformacji". Dzień wcześniej Trump po raz kolejny zasugerował, że Ukraina ponosi winę za rosyjską agresję, bo mogła "dogadać się" z Rosją i zapobiec wojnie. Odniósł się w ten sposób do żądań Kijowa, by być przy stole podczas rozmów USA z Rosją.

"Słyszałem dziś, +och, nie zostaliśmy zaproszeni+. Cóż, byliście tam przez trzy lata. Powinniście byli to zakończyć przez trzy lata. Nigdy nie powinniście byli tego zaczynać. Mogliście zawrzeć umowę. Mogłem zawrzeć umowę dla Ukrainy, która dałaby jej prawie całą ziemię, wszystko, prawie całą ziemię, i żaden człowiek by nie zginął, żadne miasto nie zostałoby zburzone, ani jedna kopuła nie zostałaby powalona. Ale oni nie zdecydowali się zrobić tego w ten sposób" - mówił Trump.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (121)

dodaj komentarz
dasbot
Trump odwraca uwagę świata od problemu zasadniczego, jakim jest egzystencjalna wojna wędrownych braci na Bliskim Wschodzie, którzy tak szczodrze wsparli jego kampanię. Lemingi łykają jego retorykę o UA jak narkoman chemię. Powstała wręcz histeria, szok, niedowierzanie, etc.

Tymczasem agenda jest dalej ta sama, tylko akcenty
Trump odwraca uwagę świata od problemu zasadniczego, jakim jest egzystencjalna wojna wędrownych braci na Bliskim Wschodzie, którzy tak szczodrze wsparli jego kampanię. Lemingi łykają jego retorykę o UA jak narkoman chemię. Powstała wręcz histeria, szok, niedowierzanie, etc.

Tymczasem agenda jest dalej ta sama, tylko akcenty rozłożone inaczej. Putin i Trump mają wiele wspólnego. Pierwszy zatrzymał p(l)andemię w 24h, drugi w 24 dni rozwiał mit potęgi NATO bez udziału USA. Europejskie tzw. elity zostały z przysłowiową ręką w nocniku. Najpierw trzeba ją będzie stamtąd wyciągnąć, ale obawiam się, że nie będą miały gdzie tej ręki umyć. Poza sobą, elity mają inny egzystencjalny problem - nie mogą się pogodzić z faktem zainwestowania tyle szmalu i politycznego kapitału na UA, którego mogą nie odzyskać, nie licząc od niego zysków. Jak krew w piach. Dosłownie i w przenośni.

Teraz muszą poszukać kolejnego konia, na którego będzie można postawić. Tylko jakiego i gdzie? Tajwan? Za daleko, są tam nikim. Grenlandia? Bliżej, choć zimno i lodowato, ale złoża surowców naturalnych kuszą. Tylko że w Arktyce jest już Rosja i USA. Co jeszcze? Iran? Moim zdaniem za wysokie loty. Aktualnie panuje cisza przed burzą (USA chcą nie dopuścić, aby Iran miał atom, a wiadomo kogo to interesuje najbardziej) Europejskie elity i tam nie mają co szukać, bo Trump ma już dawno wypracowaną agendę, aby chronić wędrownych braci silniejszych w wierze, tak szczodrze go wspierających. MIGA first! Tak naprawdę powinno brzmieć jego hasło wyborcze.

Nie wiem co ludziom w wieku emerytalnym może w głowach rezonować (dojrzały wiek europejskich elit). Trzeba przyłożyć okłady na siniaki, otrząsnąć się wreszcie z technokratycznej utopii i zacząć wszystko od nowa, czyli w zgodzie z prawami fizyki, natury i logicznego rozumowania. Może ten świat uda się kiedyś dogonić, aby znów rodziły się dzieci i przyszłe pokolenia poczuły dumę z Europy, jaką kiedyś była. Naprawdę jest o co walczyć.........Clown world.
jas2
"Wołodymyr Zełenski, namówił Stany Zjednoczone Ameryki do wydania 350 mld dolarów, aby rozpocząć wojnę, której nie można było wygrać"

Za takie teksty jeszcze parę dni temu dostawało się "bana".
tristans
Trumpek co chwila daje popis głupoty, a to dopiero początek kadencji, zapowiada się ciekawy serial :)
Supermocarstwo twierdzi że nie potrafi wygrać wojny z moskalami których powstrzymuje głównie garstka amatorów z dronami. Świetna reklama dla swojego stanowiska, nako naczelnego wodza.

Wydali 350 mld, miliony ludzi niepotrzebnie
Trumpek co chwila daje popis głupoty, a to dopiero początek kadencji, zapowiada się ciekawy serial :)
Supermocarstwo twierdzi że nie potrafi wygrać wojny z moskalami których powstrzymuje głównie garstka amatorów z dronami. Świetna reklama dla swojego stanowiska, nako naczelnego wodza.

Wydali 350 mld, miliony ludzi niepotrzebnie zginęły - jak na biznesmena zaskakująco słabo opanowane wyczucie liczb. Może dla niego są już ważne tylko ilości zer ?

Zełenski pewnie chce tylko pozostać przy korycie - sam chce spełnić swoje halucynacje oparte na megalomanii

działa szybko, inaczej nie będzie miał kraju - sam niech mądrzeje - jeżeli to możliwe - bardzo szybko, bo wszyscy się odwrócą od wariata, a naród dociśnięty kosztami z 50% ceł zacznie organizować protesty

Ukraina mogła dogadać się z Rosją - tak, od 2014 roku z winy UKR nie było porozumienia, także Trumpek za poprzedniej kadencji nie maił rozumu i nadal nie ma aby się dogadać.

antyoni
To co chcesz zapostulować, wizjonerze?
remmah
USA popłynęły konkretnie. Mam nadzieję, że Europa stanie na wysokości zadania i pomoże Ukrainie wywalczyć sprawiedliwy pokój, a sobie zapewni bezpieczeństwo na lata. Dodatkową nagrodą będzie współpraca przy odbudowie Ukrainy i dostęp do jej bogactw mineralnych.
od_redakcji
Do ostatniego Ukraińca. Tak? Co ty bredzsz.
jaho31
cała sprawa zaczęła się od siłowego obalenia urzędującego prezydenta
ponieważ ukraina generalnie dzieliła się na dwa obozy
zachodnio-banderowski oraz pro-rosyjski
pojawiło się widmo secesji, rozpadu
no wiec wybuchła mała wojna domowa, rozruchy, palenie ludzi żywcem
banderowska kraina-u chciała to generalnie rozwiązać
cała sprawa zaczęła się od siłowego obalenia urzędującego prezydenta
ponieważ ukraina generalnie dzieliła się na dwa obozy
zachodnio-banderowski oraz pro-rosyjski
pojawiło się widmo secesji, rozpadu
no wiec wybuchła mała wojna domowa, rozruchy, palenie ludzi żywcem
banderowska kraina-u chciała to generalnie rozwiązać siłowo
rosyjska ludność stawiła opór wezwała pomoc od matiuszki rosji i się zaczęło
mba_tomy
Mój dawny szef zachowywał się podobnie jak Trump. Każdego dnia rano miał wspaniałe pomysły, bez przemyślenia je realizował, nie bał się ryzyka. Miał szczęście, firma była coraz bogatsza, my szefowie działów codziennie świętowaliśmy, kasa płynęła, Klienci nas kochali, konkurencja zazdrościła, ale pozwalaliśmy jej zbierać resztki ze Mój dawny szef zachowywał się podobnie jak Trump. Każdego dnia rano miał wspaniałe pomysły, bez przemyślenia je realizował, nie bał się ryzyka. Miał szczęście, firma była coraz bogatsza, my szefowie działów codziennie świętowaliśmy, kasa płynęła, Klienci nas kochali, konkurencja zazdrościła, ale pozwalaliśmy jej zbierać resztki ze stołu, więc świętowaliśmy wszyscy razem. Taki mały raj.

Pewnego razu pojawiły się błędy i małe niepowodzenia, potem coraz większe. Szef nie chciał pomocy, cały czas był przekonany o swej nieomylności, a wszyscy w koło (nawet prawdziwi przyjaciele) zrobili się wg niego wrogami. W krótkim czasie firma przestała przynosić zyski, pojawiły się długi, komornicy, windykatorzy, a nawet bardzo grzeczni Panowie w ładnych czarnych samochodach, którzy budzili w każdym grozę, a my (praktycznie cała firma) długo pracowaliśmy bez pensji mając nadzieję na poprawę.

Okazało się, że nasz wspaniały szef miał ADHD.
mba_tomy
Przy poprzedniej kadencji Trumpa też o tym pisałem. Wtedy jego zachowanie wymykało się z pod kontroli, ale nie chciał walczyć z całym światem. Teraz to coraz większe wariactwo.
jjmm2u
Władza niszczy człowieka, zwłaszcza takiego jak on.

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki