REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trump: Iran wróci do epoki kamienia łupanego, a my będziemy pobierać opłaty za żeglugę w cieśninie Ormuz

2026-04-06 19:23, akt.2026-04-07 06:22
publikacja
2026-04-06 19:23
aktualizacja
2026-04-07 06:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Stany Zjednoczone wkraczają w decydującą fazę konfrontacji z Teheranem, grożąc obróceniem Iranu w gruzy w ciągu zaledwie jednej nocy. Podczas gdy Donald Trump stawia ultimatum upływające w nocy z wtorku na środę i deklaruje gotowość do przejęcia kontroli nad opłatami tranzytowymi w cieśninie Ormuz, Pentagon uruchamia bezprecedensową falę nalotów. To ostatnie godziny na dyplomatyczne wyjście z kryzysu, w którym amerykańska administracja stawia sprawę jasno: czas na ustępstwa dobiega końca.

Trump: Iran wróci do epoki kamienia łupanego, a my będziemy pobierać opłaty za żeglugę w cieśninie Ormuz
Trump: Iran wróci do epoki kamienia łupanego, a my będziemy pobierać opłaty za żeglugę w cieśninie Ormuz
fot. Evan Vucci / /  Reuters / Forum

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że Iran może zostać zniszczony w jedną noc i zagroził, że może to być noc z wtorku na środę. We wtorek wieczorem upływa wyznaczone przez niego ultimatum dla władz w Teheranie.

- Cały kraj może być zniszczony w jedną noc, a ta noc może być jutro - oświadczył Trump podczas konferencji prasowej w Białym Domu. Przypomniał, że ultimatum dla Iranu upływa we wtorek o godz. 20 czasu wschodnioamerykańskiego (godz. 2 w nocy w Polsce). Jeśli Iran nie zawrze porozumienia, nie będzie miał elektrowni, mostów i powróci do epoki kamienia - zagroził prezydent USA. Zaznaczył, że Amerykanie mogą zniszczyć wszystkie irańskie mosty i elektrownie w ciągu czterech godzin, czyli do północy (czasu wschodnioamerykańskiego) z wtorku na środę.

Zapewnił jednocześnie, że wolałby tego nie robić i podkreślił, że rozmowy z Iranem trwają. Dodał też, że ma nadzieję, iż Irańczycy negocjują w dobrej wierze.

USA i władze w Teheranie odrzucają 45-dniowe zawieszenie broni

Iran przekazał Pakistanowi odpowiedź na amerykańską propozycję zakończenia wojny, ale odrzucił w niej pomysł zawieszenia broni i podkreślił konieczność trwałego zakończenia konfliktu – poinformowała w poniedziałek oficjalna irańska agencja informacyjna IRNA.

Według agencji odpowiedź Iranu składa się z 10 punktów, obejmujących m.in. postulat zakończenia konfliktów w regionie Bliskiego Wschodu, protokół dotyczący bezpiecznego przepływu przez cieśninę Ormuz, a także zapisy odnoszące się do potrzeby zniesienia sankcji nałożonych na Teheran i odbudowy kraju.

Wcześniej stacja CNN podała, powołując się na przedstawiciela Białego Domu, że również prezydent USA Donald Trump nie zgodził się na 45-dniowe zawieszenie broni.

Propozycja zakładająca 45-dniowy rozejm i otwarcie cieśniny Ormuz została przygotowana przez mediatorów. Plan przesłano w niedzielę wieczorem szefowi MSZ Iranu Abbasowi Aragcziemu i wysłannikowi USA Steve'owi Witkoffowi. Autorzy tej koncepcji mieli nadzieję na to, że 45-dniowy rozejm pozwoliłby na negocjacje w sprawie zakończenia wojny.

Rolę mediatorów w konflikcie pełnią Pakistan, Egipt i Turcja, jednak rozmowy pokojowe utknęły w ubiegłym tygodniu w martwym punkcie. 

Trump: To my możemy naliczać opłaty za wykorzystywanie cieśniny Ormuz

 Trump zaznaczył, że częścią porozumienia z Iranem musi być gwarancja swobodnego przepływu ropy. Podkreślił, że otwarcie cieśniny Ormuz jest „dużym priorytetem”. Oświadczył, że Amerykanie wygrali wojnę, dlatego to oni, a nie Irańczycy mogą w przyszłości naliczać opłaty za wykorzystywanie tego szlaku wodnego przez statki.

Wakacje na giełdzie

Prezydent ujawnił podczas konferencji prasowej szczegóły operacji poszukiwawczo-ratunkowej, dotyczącej załogi myśliwca F-15, strąconego nad Iranem. Poinformował m.in., że w operacji, mającej uratować drugiego członka załogi, uczestniczyło 155 samolotów.

- W dużej mierze to był podstęp. Chcieliśmy, żeby myśleli, że (ten żołnierz) jest w innym miejscu, bo mieli tam ogromne siły zbrojne. Tysiące ludzi (go) szukały - relacjonował prezydent.

Trump poinformował, że podczas misji wojsko USA wysadziło w powietrze własne samoloty, zamiast pozostawić je w Iranie. Siły zbrojne użyły dwóch „dość starych” samolotów do przetransportowania sprzętu, ale maszyny utknęły w mokrym piasku - przekazał Trump. Oficera przetransportowano z Iranu na pokładzie śmigłowca. Przywódca zapewnił, że podczas operacji ratunkowej nie ucierpiał żaden amerykański żołnierz.

Prezydent wyraził też przekonanie, że Bóg popiera amerykańskie działania przeciwko Iranowi.

Media: podczas misji poszukiwawczej w Iranie bombowce B-1 zrzuciły sto bomb

Amerykańskie bombowce B-1 zrzuciły około stu 900-kilogramowych bomb podczas misji, która miała na celu uratowanie drugiego członka załogi myśliwca F-15, strąconego nad Iranem - poinformował w poniedziałek dziennik „Wall Street Journal”, powołując się na przedstawicieli władz amerykańskich.

Ładunki zrzucono na drogi, a także personel i garnizony Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), by zapewnić sukces misji - przekazało jedno ze źródeł.

USA skoncentrowały się na zniszczeniu dróg w pobliżu miejsca prowadzenia operacji ratunkowej, by nie dopuścić Irańczyków do amerykańskich sił i samolotów. Niektóre wgłębienia w drogach widać na zdjęciach satelitarnych.

Irańska agencja FARS podała w poniedziałek, że poprzedniego dnia czterech oficerów irańskich sił lądowych zginęło w operacji obronnej przeciwko amerykańskiemu lotnictwu w prowincji Isfahan.

Trump: Putin nie boi się NATO, tylko USA

Na konferencji wystąpił również szef Pentagonu Pete Hegseth, który z kolei zapowiedział, że w poniedziałek amerykańskie siły przeprowadzą największą liczbę ataków na Iran od 28 lutego, czyli od początku operacji.

- Dziś będzie największa liczba ataków od pierwszego dnia tej operacji, a jutro będzie ich jeszcze więcej niż dzisiaj - zagroził Hegseth. - Iran będzie miał wybór. Wybierzcie mądrze, bo ten prezydent (Donald Trump - PAP) sobie nie żartuje - powiedział minister obrony (wojny).

Trump powtórzył, że jest rozczarowany NATO i ponownie wyraził opinię, że Sojusz jest papierowym tygrysem. Skarżył się też na Australię, Japonię i Koreę Południową, że „nie pomogły” USA w wojnie z Iranem.

Jednocześnie pochwalił kraje regionu Zatoki Perskiej: Arabię Saudyjską, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Kuwejt. Pozytywnie wypowiedział się również o sekretarzu generalnym Sojuszu Marku Rutte, z którym ma spotkać się w środę w Waszyngtonie.

Przywódca Rosji Władimir) Putin nie boi się NATO. Boi się nas, bardzo się nas boi. Tłumaczył mi to wiele razy - dodał Trump.

- Jeśli chcecie znać prawdę, to wszystko zaczęło się od Grenlandii. Chcemy Grenlandii. Oni nie chcą nam jej dać. I powiedziałem: papa - w ten sposób prezydent Stanów Zjednoczonych zakończył konferencję prasową.

Modżtaba Chamenei: Zamachy na dowódców i urzędników nie zmienią naszego kursu

Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei oświadczył w niedzielę, że zamachy na irańskich dowódców i urzędników nie zmienią kursu polityki kraju. W jego ocenie działania te są odzwierciedleniem powtarzających się niepowodzeń Stanów Zjednoczonych i Izraela.

W oświadczeniu opublikowanym za pośrednictwem komunikatora Telegram i wydanym w związku ze śmiercią dowódcy wywiadu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, Madżida Chademiego, Chamenei zapewnił, że jego śmierć nie wpłynie na „zwarty szyk” irańskich sił zbrojnych.

Chamenei określił ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela jako „zbrodnie przeciwko ludzkości” i oskarżył te kraje o łamanie prawa międzynarodowego. Skrytykował też światowe instytucje za milczenie, „a w niektórych przypadkach za współudział w podsycaniu konfliktu”.

Modżtaba Chamenei objął stanowisko najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, zastępując w tej roli swojego ojca, Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego, w pierwszym dniu amerykańsko-izraelskich ataków na Iran. Od czasu wyboru, 8 marca, Modżtaba Chamenei ani razu nie pokazał się publicznie.

„Prostacka i arogancka retoryka, a także bezpodstawne groźby obłąkanego prezydenta USA, który tkwi w ślepej uliczce i usprawiedliwia kolejne porażki armii USA, nie mają wpływu na kontynuację ofensywy i pomyślne operacje irańskiej armii” – powiedział rzecznik dowództwa irańskich sił zbrojnych, cytowany przez państwowe radio i telewizję.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
tomitomi
dziwne ?? , Trump mówi językiem izraela ,,,
trolley
USA najpierw sponsorowało III Rzeszę a teraz Usrael. Kryptonaziofile. Ładne to :)
pstrzezek
Iran nie ustąpi. Nie po tekście że „Amerykanie wygrali wojnę, dlatego to oni, a nie Irańczycy mogą w przyszłości naliczać opłaty za Ormuz” Swoją drogą jak to jest że Iran wytrzymał 47 lat amerykańskich sankcji a świat nie może wytrzymać irańskich przez 2 tygodnie?
klimaciarz
to już nie chcą szczęścia i dobrego życia dla 90 milionów Irańczyków, tylko chcą, by żyli w ”epoce kamienia łupanego”?

...cóź za zmiana narracji xD

nie ma na świecie bardziej bandyckich państw, od tandemu USA, Izrael !
winter_skin
Za chwilę za momencik większym wrogiem dla Trumpa stanie się szef Fed. Inflacja , inflacja inflacja.
eglantyna
150 samolotów do ratowania dwóch pilotów. Może by wystarczył jeden chopper? :)

"nie ucierpiał żaden amerykański żołnierz"

Wo ist Amanda M. Ryder?
tisipiajpi
Hakuna matata. Pan Trump już widzę leci, jak Ikar przy wschodzie słońca. Ile mu tej kadencji jeszcze zostało?
miketheripper
Bardzo dobry prezydent, bardzo dobry Iran, bardzo dobry Izrael. Niech Bóg im wszystkim błogosławi.
polonu
ha ha ha , kto mu to powiedział Barabasz

Powiązane: Operacja Epicka Furia - atak USA i Izraela na Iran

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki