REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tragiczny karambol w Gdańsku. 37-letni kierowca tira usłyszał zarzuty

2024-10-20 15:54
publikacja
2024-10-20 15:54
Dodaj Bankier.pl w Google

37-letni Mateusz M. kierowca tira, który staranował auta na S7 w Borkowie k. Gdańska usłyszał zarzut spowodowania katastrofy drogowej, w wyniku której zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych. Prokuratura złożyła wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.

Tragiczny karambol w Gdańsku. 37-letni kierowca tira usłyszał zarzuty
Tragiczny karambol w Gdańsku. 37-letni kierowca tira usłyszał zarzuty
/ Komenda Powiatowa PSP w Pruszczu Gdańskim

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński powiedział PAP w niedzielę, że po katastrofie na S7 kierowca tira usłyszał zarzuty spowodowania katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu wielkich rozmiarów, w wyniku której śmierć poniosły cztery osoby, a piętnaście zostało rannych. Za to przestępstwo grozi do 15 lat więzienia.

Mężczyznę doprowadzono w niedzielę do Prokuratury Rejonowej w Pruszczu Gdańskim, gdzie został przesłuchany w charakterze podejrzanego.

"Podejrzany nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Odpowiadał jedynie na pytania obrońców. Na tę chwilę nie przekazujemy więcej informacji" – dodał prokurator Duszyński.

Prokuratura zawnioskowała do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Sąd ma zdecydować ws. wniosku prokuratury w niedzielę po godz. 18.

Wakacje na giełdzie

W niedzielę prokuratura ujawniła, że badania toksykologiczne nie wykazały obecności substancji psychoaktywnych.

"Oznacza to, że kierowca w chwili zdarzenia był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem środków psychoaktywnych” – powiedział prokurator Duszyński i dodał, że z zapisu tachografu wynika, że w chwili zderzenia z innymi pojazdami tir poruszał się z prędkością 89 km/h, a na tym odcinku drogi dopuszczalna prędkość wynosi 80 km/h.

Badania telefonu podejrzanego wykazały, że nie był używany w trakcie zdarzenia.

W katastrofie, która miała miejsce w piątek po godz. 23, uczestniczyło 21 pojazdów - 18 osobowych i trzy ciężarowe, którymi łącznie podróżowało 56 osób.

Cztery osoby nie żyją (w tym dwóch chłopców w wieku 7 i 10 lat), dane pozostałych dwóch osób będą potwierdzone po badaniach DNA.

W związku z wypadkiem było hospitalizowanych piętnaście osób, pięć nadal pozostaje w szpitalach, a stan dwóch osób jest ciężki.

Do karambolu doszło na S7 w Gdańsku, między wjazdem Lipce a Gdańsk Południe, na remontowanym odcinku trasy. (PAP)

kszy/ js/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
miketheripper
Bo to dobry chłopak był i mało pił...
zenonn
Co to był za stary TIR, że nie zadziałało EBA?
Asystent hamowania awaryjnego od wielu lat jest obowiązkowy w ciężarówkach.
kaczyslaw_
A jakie zarzuty usłyszał Sebuś Majtczak za spalenie trzyosobowej rodziny żywcem? No chyba policja i prokuratura nie pozwoliły mu uciec z kraju?
mlody_123
A co na to policja, prokuratura i sądy w sprawie Sebastiana Majtczaka?
On ma na smar, to po odpoczywa w ciepłych krajach.
Nie bronię chłopa, ale jak był trzeźwy i nie pod wpływem, to co ten areszt da? Będzie mataczył w śledztwie? Co da jego więzienie? życia im nie zwróci. Chyba, że mają jakieś dowody, że zrobił to umyślnie.
incitatus
Dlatego jeżdżę na moto - nikt mnie nie jest w stanie dogonić, a i korki omijam więc karambol mi niestraszny.
od_redakcji
Jak da mnie, dożywocie dla Bebla. Dość lekceważenia życia współużytkowników dróg. To jak by szaleniec wyskoczył z kałachem na ulicę. Wczoraj jechałem między stanową USA. Wyprzedzałem, około 78 mil na zegarze, i nagle za mną bebil z ciężarówką z naczepą na grubość zderzaka do mnie podjechał. Ja jak najszybciej zjechałem na prawo i Jak da mnie, dożywocie dla Bebla. Dość lekceważenia życia współużytkowników dróg. To jak by szaleniec wyskoczył z kałachem na ulicę. Wczoraj jechałem między stanową USA. Wyprzedzałem, około 78 mil na zegarze, i nagle za mną bebil z ciężarówką z naczepą na grubość zderzaka do mnie podjechał. Ja jak najszybciej zjechałem na prawo i szaleniec pognał, Tak on wiózł śmierć.

od_redakcji
Sąd odrzucił wniosek prokuratury o zastosowanie aresztu wobec 37-letniego kierowcy ciężarówki, który doprowadził do tragicznego karambolu na S7 koło Gdańska. Jakieś pytania?
od_redakcji
Ten człowiek zachował się tak jak by np. żołnierz na posterunku, wypruł serią z kałacha, on musi siedzieć, do sprawy i po to jest bez dyskusji. Ludzie tego nie ogarniają i dlatego będziemy mieć coraz więcej tego typu dramatów drogowych. Jakieś uwagi?
fox- odpowiada od_redakcji
I bardzo dobrze sąd zrobił, jeśli to zrobił.
Jeśli są podstawy do zatrzymania, to są do sporządzenia aktu oskarżenia w ciągu miesiąca.
Jeśli nie, to zatrzymanie jest bezzasadne.
Zatem samo wystąpienie o zatrzymanie na 3 miesiące wskazuje, że nie ma żadnych dowodów pozwalających na oskarżenie wymagające
I bardzo dobrze sąd zrobił, jeśli to zrobił.
Jeśli są podstawy do zatrzymania, to są do sporządzenia aktu oskarżenia w ciągu miesiąca.
Jeśli nie, to zatrzymanie jest bezzasadne.
Zatem samo wystąpienie o zatrzymanie na 3 miesiące wskazuje, że nie ma żadnych dowodów pozwalających na oskarżenie wymagające zatrzymania.
peter_griffin
I jak zwykle w medialnej sprawie nadużywa się aresztu tymczasowego. Gość był trzeźwy, nie wykryto w krwi narkotyków, nie bawił się telefonem. Wychodzi na to, że popełnił tragiczny w skutkach błąd, ale wciąż błąd. Powinien dostać dozór policyjny i czekać na proces. Goście jeżdżący po pijaku, dostają śmieszne zakazy prowadzenia, które I jak zwykle w medialnej sprawie nadużywa się aresztu tymczasowego. Gość był trzeźwy, nie wykryto w krwi narkotyków, nie bawił się telefonem. Wychodzi na to, że popełnił tragiczny w skutkach błąd, ale wciąż błąd. Powinien dostać dozór policyjny i czekać na proces. Goście jeżdżący po pijaku, dostają śmieszne zakazy prowadzenia, które wielokrotnie łamią i nich ich do aresztu na czas postępowania nie wsadza.

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki