REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tobiszowski: mamy boom inwestycyjny w energetyce

2019-03-16 21:10
publikacja
2019-03-16 21:10

W polskiej energetyce prowadzonych jest tak dużo inwestycji, że można określić to jako boom inwestycyjny w odpowiedzi na zwiększenie zapotrzebowania na energię wśród mieszkańców - powiedział w sobotę w TVP Info wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

fot. Marek Kuwak / / FORUM

"Inwestycje, które w Polsce trwają, naprawdę mamy dzisiaj boom inwestycyjny, gdyż przede wszystkim zauważamy, że pobór energii wśród mieszkańców jest coraz większy, ponieważ stać ich na sprzęt domowy. Musimy na to zapotrzebowanie odpowiedzieć nowymi inwestycjami w energetyce" - powiedział Tobiszowski.

Wiceszef resortu energii podkreślił, że już teraz polskie spółki górnicze przekształcają się w podmioty innowacyjne. "Polska Grupa Górnicza przygotowuje się do uruchomienia zakładu zgazowania węgla. My to niedługo będziemy ogłaszać. Polska Grupa Górnicza przygotowuje się do inwestycji w fotowoltaikę na zdegradowanych hałdach" - powiedział Tobiszowski.

"To pokazuje, że nasze spółki węglowe przeobrażają się w podmioty, które nie tylko będą wydobywać węgiel, ale będą również mieć spółki, które będą programami nowych, nowoczesnych technologii. Jastrzębska (Jastrzębska Spółka Węglowa - PAP) również się przygotowuje do takich tematów jak wodór, jak metan" - dodał.

Wiceminister poinformował, że docelowo w przyszłości w polskiej energetyce 50 proc. energii będzie wytwarzanych z węgla kamiennego a reszta będzie pochodziła z odnawialnych źródeł energii i energii jądrowej.(PAP)

Wakacje na giełdzie

autor: Łukasz Pawłowski

pif/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
glos_rozsadku
skoro tak powiedział publicznie, tzn. że trza akcję wyprzedawać, bo więcej nie urośnie
1984
Czy wiceminister dostrzega najpoważniejsze zagrożenie? Wzrost zapotrzebowania na energię to pikuś, rośnie zapotrzebowanie na moc. Szczególnie zimą bo coraz wiecej mamy pomp ciepła. Żeby ogrzać dom muszą pracować na okrągło, w dodatku niektóre wraz ze spadkiem temperatury tracą wydajność. Za dwa lata na fakturze będzie opłata za moc,Czy wiceminister dostrzega najpoważniejsze zagrożenie? Wzrost zapotrzebowania na energię to pikuś, rośnie zapotrzebowanie na moc. Szczególnie zimą bo coraz wiecej mamy pomp ciepła. Żeby ogrzać dom muszą pracować na okrągło, w dodatku niektóre wraz ze spadkiem temperatury tracą wydajność. Za dwa lata na fakturze będzie opłata za moc, jak trend się utrzyma nie wystarczy. Z drugiej strony z roku na rok pogłębia się różnica między dzinnym i nocnym popytem na moc. Zimą potrafi przekroczyć 10 GW, czy ME potrafi wyciągnąć wnioski? Nie widzę tego, energia w II-giej taryfie og lat drożeje szybciej niż w całodobowej.
zdzislaw_
Panie Tobiszowski....rośnie zapotrzebowanie na energię bo nagle polaków stać na sprzęt? Przecież nawet jak wymieniają stary na nowy to na bardziej energooszczędny. Co za ignorancja! Powstaje sporo nowych bloków, rośnie liczba przyłącz. Nowe domy, które się budują - instaluje się w nich pompy do ogrzewania, rezygnuje się ze standardowych Panie Tobiszowski....rośnie zapotrzebowanie na energię bo nagle polaków stać na sprzęt? Przecież nawet jak wymieniają stary na nowy to na bardziej energooszczędny. Co za ignorancja! Powstaje sporo nowych bloków, rośnie liczba przyłącz. Nowe domy, które się budują - instaluje się w nich pompy do ogrzewania, rezygnuje się ze standardowych pieców. Telefony komórkowe, które czasami ładuje się dwa razy w ciągu dnia
jkendy
To jest jak bal na Tytanicu. Propaganda, półprawdy i zwyczajne kłamstwo. O zgazowaniu węgla mówi się od 100 lat tyle ze jest to nieopłacalne pomijając to, że węgiel się kończy .
1984
Nie więcej propagandy i półprawd jak w Twoim wpisie. Węgiel sie nie kończy, co najwyżej kończą sie obecnie eksploatowane złoża. Zgazowanie może być jedną z metod obniżenia kosztów chociaż są inne, tańsze. Przede wszystkim efektywność, wiceminister nawet się o niej nie zająknął.

O energetykę możesz być spokojny, szybko nie
Nie więcej propagandy i półprawd jak w Twoim wpisie. Węgiel sie nie kończy, co najwyżej kończą sie obecnie eksploatowane złoża. Zgazowanie może być jedną z metod obniżenia kosztów chociaż są inne, tańsze. Przede wszystkim efektywność, wiceminister nawet się o niej nie zająknął.

O energetykę możesz być spokojny, szybko nie zatonie. Możesz się obawiać o stan swojej kieszeni bo energia będzie coraz droższa. To jest nie do uniknięcia, na całym świecie.
ccecu
W Polsce węgla jest na 500 lat tak żeby zasilić całą Europę, nie wspominając o masie innych najbardziej pożądanych surowców na świecie. Obcy kapitał o tym wie dlatego zrobi wszystko żeby położyć na tym swoje łapska. Oby do tego nie doszło.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki