Brytyjskie bazy wojskowe to potencjalny cel dla terrorystów – ostrzegł w poniedziałek brytyjski minister obrony Wes Streeting pytany o udaremniony atak przy bazie RAF w południowej Anglii. Policja przesłuchuje pięciu zatrzymanych.


Minister obrony podkreślił, że nie może komentować trwającego śledztwa, a spekulowanie na temat motywacji podejrzanych byłoby nierozsądne. Podkreślił jednak, że rządzący zdają sobie sprawę, że brytyjskie bazy na całym świecie są potencjalnym celem.
- Wiemy, że są ludzie, popierani przez państwa, terroryści, którzy chcieliby wyrządzić temu krajowi krzywdę. Wiemy to, bo nam to powiedzieli, nie wypierali się tego – dodał Streeting w rozmowie z telewizją Sky News.
Brytyjskie media przekazywały, że w nocy z soboty na niedzielę lokalna mieszkanka zaalarmowała policję, że natknęła się na grupę podejrzanie zachowujących się mężczyzn. W rozmowie z "Timesem" chcąca zachować anonimowość kobieta wyraziła zdziwienie: - Nie mogę uwierzyć, że byli w stanie podwyższonej gotowości, a i tak to ja musiałam im powiedzieć (co się dzieje – przyp. PAP).
Minister obrony zasugerował jednak, że sytuacja jest bardziej skomplikowana i choć nie może mówić o szczegółach, to kobieta "nie ma pełnego obrazu". Streeting pochwalił ją za odwagę i czujność.
Amerykańska ambasada w Londynie wydała ostrzeżenie, w którym prosi obywateli USA o ostrożność. "Przypominamy obywatelom USA, że brytyjskie władze oceniają zagrożenie terrorystyczne w Zjednoczonym Królestwie jako poważne. Obiekty, zgromadzenia i organizacje związane ze Stanami Zjednoczonymi mogą być narażone na podwyższone ryzyko" - czytamy w komunikacie.

Amerykańskie lotnictwo używa brytyjskiej bazy w Fairford do ataków na irańskie wyrzutnie rakietowe, wykorzystywane do ostrzału statków w cieśninie Ormuz.
Policyjny kordon bezpieczeństwa nadal otacza miejsce zatrzymania podejrzanych. Mieszkańcy 85 gospodarstw spędzili noc poza domami i nadal nie mogą do nich wrócić.
Policja zatrzymała w nocy z soboty na niedzielę pięciu mężczyzn, początkowo w związku z potencjalnym naruszeniem ustawy o materiałach wybuchowych. Następnie zostali ponownie aresztowani w związku podejrzeniem przygotowania aktu terroru. - Policja otrzymała zgłoszenie dotyczące trzech podejrzanych pojazdów jadących w kierunku bazy RAF Fairford - przekazał Richard Ocone z Gloucestershire Police.
Premier Andy Burnham podkreślił, że wydarzenie było "bardzo niepokojące" dla lokalnych mieszkańców.
Prezydent USA Donald Trump ocenił, że zatrzymani chcieli dokonać "dużych zniszczeń" i pochwalił amerykańsko-brytyjską współpracę służb w tej sprawie.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ adj/






























































