REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tak wygląda atak oszustów. Policja pokazuje scenariusz

Wojciech Boczoń2023-01-26 11:01analityk Bankier.pl
publikacja
2023-01-26 11:01
Dodaj Bankier.pl w Google

„Pani pieniądze są zagrożone. Trzeba je przelać na rachunek techniczny” – telefony o takiej treści coraz częściej odbierają klienci banków. Rozmówca podaje się za przedstawiciela instytucji finansowej, a na telefonie wyświetla się prawidłowy numer. To oszustwo! – alarmuje policja.

Tak wygląda atak oszustów. Policja pokazuje scenariusz
Tak wygląda atak oszustów. Policja pokazuje scenariusz
fot. fizkes /

Bankowcy i policja ostrzegają przed oszustwami na „pracownika banku”. Złodzieje z reguły kontaktują się ze swoją ofiarą telefonicznie, podszywając się pod osobę godną zaufania (np. pracownika Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, pracownika Związku Banków Polskich, czy policjanta). Co gorsza, podczas fałszywego połączenia na telefonie może wyświetlić się numer telefonu lub nazwa zaufanej instytucji.

Oszuści najpierw dzwonią, a później przesyłają wiadomości mailowe z rzekomą umową przekazania zagrożonych środków na konto techniczne. Mogą też kontaktować się za pomocą SMS-ów, podając w nich numer rachunku. To oczywiście rachunki zakładane na słupów, a pieniądze, które tam trafią są później nie do namierzenia.

Po nawiązaniu połączenia telefonicznego i przekazaniu informacji o rzekomym zagrożeniu dla naszych pieniędzy scenariusz może wyglądać tak:

ZBP

Policjanci rekomendują, by w takich sytuacjach nie ulegać panice. Należy się rozłączyć, odczekać 30 sekund i wybrać numer do banku. Co ważne, należy go wpisać ręcznie na klawiaturze, a nie oddzwaniać na numer z listy ostatnich połączeń.

Wakacje na giełdzie

Bankowcy mówią, że przygotowana przez oszustów umowa jest tylko pretekstem do przelania oszczędności. Z oczywistych względów nie uwzględnia wszystkich elementów wymaganych przez ustawę – Prawo Bankowe tj. między innymi: czasu trwania umowy; przesłanki i trybu rozwiązania umowy czy zasad rozliczeń. Z reguły nie ma miejsca na podpis klienta, a podpis pracownika jest skanem np. podpisu niektórych postaci historycznych (przykładowo gen. Tadeusza Kościuszki). Umowa taka może często zawierać błędy gramatyczne lub ortograficzne i być sporządzona z użyciem języka potocznego. Na przykład zamiast terminu „rachunek bankowy”, używane jest słowo „konto”.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
forfun
- Hej małolaty wsiadać do auta jedziemy pokazać wam koguta.
- Ooo jaki fajny głośnik.

JEBBB

Wypierdzielaććććć





- oto jak wygląda atak oszustów
kaczyslaw_
Tutaj przykład. Jednak ofiara wiedziała, że ma do czynienia z oszustem i postanowiła oszusta strollować.

https://m.youtube.com/watch?v=u6tEi2FmKZY&feature=youtu.be

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki