REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tajemnica gdańskich butów, czyli urzędnicy mierzą inflację

Krzysztof Kolany2009-10-23 12:20główny analityk Bankier.pl
publikacja
2009-10-23 12:20
Dodaj Bankier.pl w Google
Inflacja mierzona wskaźnikiem CPI wciąż jest w Polsce problemem – według oficjalnych danych Głównego Urzędu Statystycznego we wrześniu sięgnęła 3,4% i po raz pierwszy od lutego wróciła w zasięg celu RPP. Tyle że wzrost cen byłby wyższy, gdyby nie systematycznie taniejące buty.

Dane GUS-u przynajmniej od kilkunastu miesięcy zawierają ciekawą prawidłowość: co miesiąc tanieją buty i odzież. Przy czym spadek cen nie jest mały: we wrześniu wyniósł 7,6%. A ponieważ kategoria „odzież i obuwie” w gusowskim koszyku inflacyjnym ma wagę 5,4%, to potrafi wpłynąć na ostateczną wartość wskaźnika CPI. Gdyby przyjąć założenie, że buty i ubrania jednak nie potaniały, to we wrześniu roczna dynamika inflacji wyniosłaby 3,8%. Również w poprzednich miesiącach ponoć coraz tańsze elementy garderoby obniżały roczny CPI o 0,3-0,4 pkt. proc.

Źródło: Bankier.pl


Dziś Główny Urząd Statystyczny uchylił rąbka tajemnicy, co pozwoliło chociaż częściowo wyjaśnić „tajemnicę taniejących butów”. Już pobieżna lektura tekstu o wdzięcznej nazwie „Analiza zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w ujęciu terytorialnym w I półroczu 2009 r.” pozwala dostrzec ciekawe zjawisko. Otóż podczas gdy w 15 województwach CPI wzrósł od 2,8% do 4,3%, to w pomorskim dynamika cen była wyraźnie niższa niż w pozostałych regionach kraju. Przyczyną niższej inflacji na Pomorzu były oczywiście taniejące buty i koszule. Choć spadek cen w kategorii odzież i obuwie odnotowano we wszystkich województwach, to w okolicach Gdańska był on zaskakująco silny. Podczas gdy buty i ubrania potaniały przeciętnie o 3-6%, to w województwie pomorskim zorganizowano istną wyprzedaż: ceny obniżono aż o 11,3%. Analitycy Bankier.pl od dziś po buty jeżdżą tylko do Trójmiasta.

Źródło: Główny Urząd Statystyczny


Mieszkańcy Pomorza, którzy cieszą się najtańszymi butami w kraju, muszą niestety płacić coraz więcej za wizyty lekarskie. Konsultacja u specjalisty kosztuje ich o 8,5% więcej niż przed rokiem. Znacznie niżej swoje usługi wyceniają medycy z Polski Centralnej, u których stawki wzrosły jedynie o 1,6%. Za to w opolskim mocno podrożały wizyty dentystyczne – za zaplombowanie zęba musielibyśmy tam zapłacić o 8,6% więcej niż rok temu.

Z opracowania GUS-u wiadomo też, gdzie nie kupować herbaty – w województwie podkarpackim herbata „Madras” podrożała aż o 15,3%. Wiemy też, gdzie sprzedawać mięso wołowe, który w okolicach Łodzi było o 17,2% droższe niż przed rokiem. Za to po ser „Edamski” od dziś jeździmy do Lublina, gdzie potaniał o 8,3%, a następnie sprzedajemy na Kujawach, gdzie towar ten zyskał na wartości 9%.

Choć Czytelnikowi statystyki Głównego Urzędu Statystycznego mogą się jawić jako średnio poważne, to jednak wyniki pracy urzędników mają znaczenie liczone w miliardach złotych. Bowiem to od poziomu wzrostu cen podawanego przez GUS zależy chociażby poziom waloryzacji rent i emerytur. Dane te są podstawowym źródłem postrzegania inflacji przez inwestorów kupujących obligacje skarbowe, a oczekiwana inflacja jest jednym z podstawowych czynników wpływających na rentowności tych papierów. Tak więc rząd ma interes liczony w miliardach złotych rocznie, aby wskaźniki CPI publikowane przez GUS były jak najniższe. Całe szczęście jak na razie mimo podejrzanie taniejących butów dane zbierane przez GUS mają zdecydowanie większą wiarygodność niż chociażby statystyki amerykańskiego Departamentu Pracy, gdzie CPI już dawno przestał być indeksem mierzącym wzrost cen.

Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~MM
Ja już od kilku lat nie zauważyłem żadnych zmian cen
Buty które ostatnie lata kosztowały 200zł dalej ten typ tej klasy kupie za 200zł
Może oni jakąś chińszyzne badają gdzie cena raz 10zł raz 15zł i potem mamy takie zmiany cen do inflacji
~Exploder
CPI to wskaźnik pomijający koszty energii i żywności czyli kluczowych czynników mających wpływ na realne koszty utrzymania. Jestem pewien, że jeśli inflacja mierzona CPI wzrośnie za bardzo, to... zmieni się sposób wyznaczania (bo przecież nie pomiaru) CPI i wszystko wróci do normy. Tyle że agregat M3 czyli inflacja monetarna znów CPI to wskaźnik pomijający koszty energii i żywności czyli kluczowych czynników mających wpływ na realne koszty utrzymania. Jestem pewien, że jeśli inflacja mierzona CPI wzrośnie za bardzo, to... zmieni się sposób wyznaczania (bo przecież nie pomiaru) CPI i wszystko wróci do normy. Tyle że agregat M3 czyli inflacja monetarna znów skoczy i tym razem przekroczy np. 10%. GUS jest instytucją rządową i na polecenie rządu MANIPULUJE wkaźnikami żeby pokazać to co chce pokazać rząd. Rzeczywistość zaś nikogo już nie interesuje.
~Janusz
"CPI to wskaźnik pomijający koszty energii i żywności" . Pomyliło ci się kolego z jedną z miar inflacji bazowej. CPI oczywiście uwzględnia obie te kategorie.
A tak swoją drogą, to jakże łatwo ludźmi manipulować. Jeden bzdurny artykulik, a takie emocje. To oczywiście nie oznancza, że jestem za tym, aby bezkrytycznie przyjmować
"CPI to wskaźnik pomijający koszty energii i żywności" . Pomyliło ci się kolego z jedną z miar inflacji bazowej. CPI oczywiście uwzględnia obie te kategorie.
A tak swoją drogą, to jakże łatwo ludźmi manipulować. Jeden bzdurny artykulik, a takie emocje. To oczywiście nie oznancza, że jestem za tym, aby bezkrytycznie przyjmować dane GUS, wprost przeciwnie, ale powtarzam, ten artykuł to oczywista manipulacja.
Lobby bankowe usiłuje wytworzyć atmosferę do zmiany nastawienia w polityce stóp procentowych. ( RPP zbiera się w przyszłym tygodniu ). Dezawuuje więc dane, które pokazują, że taka zmiana byłaby obecnie niewskazana. Z kolei ta zmiana nastawienia ( bądź jej brak ) może wpłynąć istotnie na kurs złotego... i oto między innymi idzie gra.
~Też statystyk
Wczoraj byłem w jednym z hipermarketów. śledzie potaniały tam o 60% a wędliny ok. 50%, czekolada 40% masło 30%. Super .... inflacja maleje w zastraszającym tempie .... pewnie był przy tym jakiś urzedas który skrupulatnie odnotował to w swoim dzienniczku...

A teraz się obudźcie i uświadomcie że to były "promocje",
Wczoraj byłem w jednym z hipermarketów. śledzie potaniały tam o 60% a wędliny ok. 50%, czekolada 40% masło 30%. Super .... inflacja maleje w zastraszającym tempie .... pewnie był przy tym jakiś urzedas który skrupulatnie odnotował to w swoim dzienniczku...

A teraz się obudźcie i uświadomcie że to były "promocje", a właściwie towar resztkowy, wybrakowany, praktycznie przeterminowany... o ten towar z podziwu godną zaciętością walczyły starsze panie, zapewne ekscentryczne rentierki - bogaczki które lubują się w takiej rywalizacji albo może to były zwykłe stare wariatki które nie "rozumiejom" że w Polsce jest coraz lepiej co "wykazujom" statystyki sporządzane przez nasz ukochany rząd, w pocie czoła pracujący "by żyło się lepiej - wszystkim" :/
~sp
Teraz inflacja już będzie spadać bo ceny statków spadają, a drożejący prąd i żywność nie ma wpływu na inflacje.
~Robert
Każde dane da się pokazać w odpowiedni sposób:D
Dlatego bełkot statystyków nie wiele ma wspólnego z realiami a więcej z socjotechnika.

Powiązane: Moda, odzież, ubrania, przemysł tekstylny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki