TP S.A. sądzi się ze skarbem państwa o blisko 80 mln zł. nie zapłaconych podatków
Zarząd Telekomunikacji Polskiej poinformował, że nawiązując do informacji zamieszonej w komentarzu z raportu kwartalnego za II kwartał 2001 roku, która dotyczyła prowadzonego przez Urząd Kontroli Skarbowego postępowania kontrolnego, spółka złożyła odwołanie od decyzji UKS. Przypominam że UKS zakwestionował rozliczenia podatkowe spółki za rok 1996. Odwołanie dotyczy kwoty zaległości podatkowych wraz z odsetkami i sankcją w wysokości 78 mln zł.To niebagatelna kwota, zwłaszcza w obliczu spodziewanego nadchodzącego znacznego pogorszenia się wyników spółki w II półroczu tego roku. Jeśli prawdą są prognozy mówiące o stracie netto w ciągu najbliższych dwóch, a może i więcej lat, perspektywa zaległych podatków i strat z tym związanych na sumę ok. 80 mln zł. może z powrotem zniechęcić inwestorów.
Pamietajmy, ze TP S.A. jest najbardziej płynną i najważniejszą spółką na rynku, często budującą ponad 50% obrazu polskiego rynku u inwestorów zagranicznych. Jeśli oczom inwestorów ukaże się spółka słaba, przynosząca straty pomimo zachowanego monopolu i najdroższych cen w Europie (prawie), wówczas naszemu rynkowi pozostaną zapatrzone w TP S.A. fundusze emerytalne. Ale i one muszą dywersyfikować portfel, zaś zakupy TP S.A. poczyniły nader duży. Obym nie był złym prorokiem, ale czy wyniki za III kwartał tej spółki mogą załamać cały ten obecny giełdowy optymizm.
[Rafał Wójcikowski]
































































