REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szwajcarskie złoto w centrum uwagi rynków

2014-11-30 08:00
publikacja
2014-11-30 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Szwajcarskie złoto w centrum uwagi rynków
Szwajcarskie złoto w centrum uwagi rynków
fot. AFP PHOTO / FABRICE COFFRINI / / EastNews

Szwajcaria powinna mieć więcej rezerw finansowych w złocie - twierdzą organizatorzy dzisiejszego referendum w Szwajcarii. Czy tak się stanie i czy będzie to miało wpływ na stabilność franka szwajcarskiego - o tym zdecyduje dzisiejsze głosowanie. Dzisiejsze głosowanie przyciąga uwagę rynków finansowych i zagranicznych rządów. Część ekspertów ocenia, że inicjatywa jest sprzeciwem wobec dodruku pieniądza.

Billboard promujący podniesienie rezerw złota (fot. AFP PHOTO / FABRICE COFFRINI / EastNews)

Szwajcarzy mają zdecydować dziś m.in. o tym, czy bank centralny SNB zaprzestanie sprzedaży złota i podniesie wysokość rezerw kruszcu do 20 proc., jak zaproponowała populistyczno-konserwatywna Szwajcarska Partia Ludowa (SVP).

W latach 90-tych Szwajcaria posiadała prawie 2600 ton złota. W 2000 roku przepisy dotyczące rezerw zostały zmienione i dlatego Narodowy Bank mógł sprzedać część zmagazynowanego złota. Obecnie Szwajcaria posiada 1040 ton złota, co odpowiada 10-ciu procentom rezerw finansowych tego kraju. W przeliczeniu na pojedynczego mieszkańca kraj ten i tak plasuje się w czołówce światowej. Jednak inicjatorzy dzisiejszego głosowania uważają, że to za mało.

Wakacje na giełdzie

Inicjatywa zakłada, że minimum 20% rezerw Narodowego Banku musi być w złocie i że ma być ono składowane wyłącznie w Szwajcarii. Rezerw tych nie wolno by też nigdy sprzedać. Obecnie 70% rezerw finansowych znajduje się Szwajcarii, 20% w Banku Angielskim i 10% w Centralnym Banku kanadyjskim.

Przyjecie zapisu o zwiększeniu limitu złota oznaczałoby znaczne ograniczenie wolności Narodowego Banku. Nie mógłby on odpowiednio reagować na zmiany związane ze stabilizacją franka szwajcarskiego, czyli w razie potrzeby sprzedawać obcej waluty bądź ją kupować.

Na straży stabilności szwajcarskiej waluty stoi Narodowy Bank Szwajcarii i tak powinno pozostać - uważa jego prezes Thomas Jordan. Przeciwny zwiększeniu rezerw złota jest także szwajcarski rząd.

Zdaniem jej polityka Luziego Stamma wygrana spowoduje, że w szwajcarskim banku centralnym SNB "nie będą mogli drukować pieniędzy od rana do nocy".

Według wnioskodawców złota inicjatywa - jak nazywa się referendum w sprawie złota - wzmocni zdolność SNB do działania; zdaniem przeciwników - znacznie ją ograniczy.

Przed głosowaniem wyniki sondaży wyraźnie dowodzą, że punkt widzenia badanych zależy od ich dochodu. Posiadacze akcji są przeciwni uchwaleniu złotej inicjatywy, a za jej przyjęciem jest niezamożna część społeczeństwa, która liczy na to, że aprecjacja franka zabezpieczonego złotem oznaczałaby zwiększenie siły nabywczej.

Inicjatorzy referendum chcą bowiem zmiany polityki SNB. Uważają, że ma on za dużo euro.

Bankowi i eksporterom zależy na utrzymaniu niskiego poziomu franka wobec euro. Silna szwajcarska waluta mogłaby zaszkodzić eksportowi. Dlatego SNB kupuje euro. Ale przy wymaganiach stawianych przez złotą inicjatywę SNB musiałby - jak zauważa "Wall Street Journal" - równoważyć zakup euro zakupami złota, którego nie mógłby sprzedawać.

Żeby osiągnąć 20-procentowy próg pokrycia franka w złocie, SNB musiałby w ciągu pięciu lat skupić 1,5-1,8 tys. ton złota, co mogłoby podnieść jego cenę. A wtedy okazałoby się ono - zdaniem "WSJ" - "nie tylko kosztowne, lecz także niezbywalne".

Według "WSJ" nawet jeśli inicjatywa ws. złota nie przejdzie w referendum, utrzyma się presja na bank centralny, by ciął stopy procentowe poniżej zera.

Jak wyjaśnia dalej "WSJ", na wieść o referendum ws. złota pojawiły się opinie, że ujemne stopy procentowe mogą być dobrym instrumentem, za pomocą którego SNB może zniechęcać do skupowania franka, gdyby przeszła złota inicjatywa.

Były wiceminister finansów USA Paul Craig Roberts jest przekonany, że referendum będzie "głosowaniem w sprawie podziału dochodu między bogatych i biednych".

A ponieważ "głosowanie na korzyść franka opartego na złocie nie leży w interesie elity", Roberts obawia się o to, czy referendum będzie w pełni uczciwe.

Przestrzega on przed polityką gospodarczą, która faworyzuje jeden procent bogatych kosztem pozostałych. Swój wywód na stronach Centrum Badań nad Globalizmem kończy strasząc, że "Marks może jeszcze zatriumfować".

Według SNB przeciwko zwiększeniu rezerw kruszcu przemawia to, że inwestycje w złoto są "najpłynniejsze i najbardziej ryzykowne". Wymóg 20-procentowego progu pokrycia w złocie utrudni politykę monetarną SNB, polegającą na związaniu kursu szwajcarskiej waluty z euro.

Polityka monetarna SNB została de facto podporządkowana Europejskiemu Bankowi Centralnemu - pisze niezależny doradca inwestycyjny Eric Schreiber w angielskim wydaniu portalu "The Local". Bank centralny Szwajcarii słusznie uważa, że oparcie franka na złocie utrudni zachowanie kursu do euro na sztywnym pułapie. Schreiber sądzi jednak - tak jak inicjatorzy referendum - że ustawowe zwiększenie rezerw złota uniemożliwi bankowi centralnemu nieograniczone drukowanie pieniędzy.

"Financial Times" ostrzega jednak, że umocnienie franka "na jakiś czas zwiększyłoby siłę nabywczą Szwajcarów, ale na dłuższą metę stałoby się to kosztem konkurencyjności gospodarki, miejsc pracy i wysokości wynagrodzeń. Cenna stabilność (gospodarki) zostałaby zastąpiona przez nieprzewidywalne zawirowania".

Z kolei "The Guardian" pisze, że przeciwnicy obecnego systemu finansowego trzymają kciuki za wygraną zwolenników złotej inicjatywy, sądzą też, że debata na temat standardu złota powinna przyjąć globalny wymiar.

Brytyjski "The Telegraph" nazwał referendum "pierwotnym krzykiem przeciwko (...) kreacji pieniądza przez czołowe banki centralne". Przyjęcie propozycji referendalnej sparaliżuje SNB, który jest "największym drukarzem" pieniędzy, większym niż Bank Japonii, amerykański Fed i Bank Anglii.

Po wybuchu kryzysu finansowego w 2008 roku niektóre bank centralne, jak Fed i SNB, podjęły akcję zwaną luzowaniem ilościowym, polegającą na pompowaniu pieniędzy w gospodarkę w celu ożywienia jej i stworzenia miejsc pracy.

Luzowanie ilościowe to sposób zachęcania banków do wprowadzania większej ilości pieniędzy do gospodarki. Bank centralny kupuje od banków papiery wartościowe - wyjaśnia Economist.

Monika Klimowska (PAP)

klm/ kot/ fit/ mc/ IAR

Źródło:Bankier24
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiny szykują się na wielki krach finansowy. "Kawaleria nie nadciąga"
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~tfd
i jakie sa wyniki referendum?
~ccc
Wszystko zalezy od tego czy USA szykuje sie na nowa wojne czy nie,w koncu nie bez powodu zloto,ropa,miedz cisna dno od jakiegos czasu.
~Dżejms
Bez względu na wynik powoli ale konsekwentnie akumulować fizyczny kruszec - rada dla każdego niezależnie od zamożności. Wnioski z historii są takie że wcześniej lub pôźniej papierem pupę się podciera.
~Wiza
Doskonala rada a najlepsza dla tych co kupowali zloto po 1920 a dzis moga sprzedac po 1150.POGRATULOWAC DOSKONALEJ INWESTYCJI.
~rer
Dzień przed referendum złoto spadło o 2%. Sondaże wskazują na wygraną elity finansowej.
~eryk
a czyż to nie ciekawy przypadek zamiast rosnąć spada dzień przed,komu chcą obrzydzić ?? ktoś z kogoś próbuje idiotę zrobić ale już im to się nie udaje,większość inwestorów wie że jest to czysta spekulacja wielkie oszustwo,swoje złoto zakopałem i będę dokupywać jak mi na to dochody pozwolą o ile będzie co kupować jak cena spadnie a czyż to nie ciekawy przypadek zamiast rosnąć spada dzień przed,komu chcą obrzydzić ?? ktoś z kogoś próbuje idiotę zrobić ale już im to się nie udaje,większość inwestorów wie że jest to czysta spekulacja wielkie oszustwo,swoje złoto zakopałem i będę dokupywać jak mi na to dochody pozwolą o ile będzie co kupować jak cena spadnie poniżej 1000 $
~zaufany
Jako i drzewiej bywało tak i dziś. www.baltic-room.com
~jasnowidz
Referendum w Szwajcarii: Jak pisałem wcześniej, idea ta zostanie przez polityków i bankierów sterowanych przez spanikowane elity wprost wyśmiana. A w razie potrzeby sfałszowana. I kolejnym razem zrobią z ludzi chodzących zombie w ludzkiej skórze: Bankierzy zrobią wszystko aby to referendum w Szwajcarii nie przeszło i ono nie przejdzie!Referendum w Szwajcarii: Jak pisałem wcześniej, idea ta zostanie przez polityków i bankierów sterowanych przez spanikowane elity wprost wyśmiana. A w razie potrzeby sfałszowana. I kolejnym razem zrobią z ludzi chodzących zombie w ludzkiej skórze: Bankierzy zrobią wszystko aby to referendum w Szwajcarii nie przeszło i ono nie przejdzie! Bankierzy to wyrachowane, cyniczne kanalie, ... Nie wiem, czy szaleńcy (może też), ale z pewnością nie są głupcami. Sam proces, w którym bank tworzy pieniądze, jest tak prosty i jednocześnie przebiegły, że umysł go po prostu odrzuca jako nie realny. 99% populacji to owce przeznaczone do strzyżenia w czasie pokoju i na rzeź w czasie wojny. Politycy i biurokraci to owczarki. Właścicielem farmy jest światowa finansjera.
~Tytan
podpowiedź co do naszych właścicieli: Rotschildowie majątek szacowany na ok. 100-500 bilionów $(tak tak bilionów), Rockefelerowie 12-20 bilionów $, Warburgowie, Morgany, Aldrich'owie. Nathan Rotschild stał się po przegranej Napoleona pod Waterloo w jeden dzień właścicielem całego długu Anglii. "Dajcie mi prawo nad kreacją podpowiedź co do naszych właścicieli: Rotschildowie majątek szacowany na ok. 100-500 bilionów $(tak tak bilionów), Rockefelerowie 12-20 bilionów $, Warburgowie, Morgany, Aldrich'owie. Nathan Rotschild stał się po przegranej Napoleona pod Waterloo w jeden dzień właścicielem całego długu Anglii. "Dajcie mi prawo nad kreacją pieniądza danego państwa, a nie będzie mnie obchodzić jaka marionetka będzie jego władcą"- Nathan Rotschild... "jeśli chesz być niewolnikiem i jeszcze radośnie chcesz płacić odsetki od swojego niewolnictwa to bieżesz kredyt"- nie pamiętam kto powiedział.

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki