REKLAMA

Szumilas: Presja ma sens, nowela "lex Czarnek" nie będzie miała dziś drugiego czytania w Sejmie

2021-12-14 11:33
publikacja
2021-12-14 11:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Ustawa "lex Czarnek" nie będzie dziś miała drugiego czytania w Sejmie. Protest klubów opozycyjnych spowodował, że marszałek Sejmu wykreśliła ten punkt z porządku obrad i prawdopodobnie wrócimy do niego w styczniu – oświadczyła we wtorek wiceprzewodnicząca komisji edukacji Krystyna Szumilas (KO).

Szumilas: Presja ma sens, nowela "lex Czarnek" nie będzie miała dziś drugiego czytania w Sejmie
Szumilas: Presja ma sens, nowela "lex Czarnek" nie będzie miała dziś drugiego czytania w Sejmie
/ Twitter

"Presja ma sens. To, że organizacje pozarządowe, samorządy, rodzice skonsolidowali się na zewnątrz i protestują przeciwko +lex Czarnek+, odbiło się szerokim echem na wysłuchaniu publicznym. Dzisiaj skonsolidowana opozycja wygrała głosowania na komisji edukacji i obrony narodowej" – oświadczyła posłanka Szumilas podczas konferencji prasowej w Sejmie, w której uczestniczyli posłowie klubów i kół opozycyjnych.

Posłanka poinformowała, że we wtorek opozycja przerwała posiedzenie komisji i zażądała "spokojnego procedowania" tego projektu, "z szacunkiem dla organizacji pozarządowych i gości z zewnątrz, z szacunkiem dla parlamentaryzmu".

"Dzisiaj się udało. Razem możemy więcej. Ustawa +lex Czarnek+ nie będzie miała drugiego czytania dzisiaj w Sejmie. Protest klubów opozycyjnych spowodował, że pani marszałek Elżbieta Witek wykreśliła ten punkt z porządku i prawdopodobnie wrócimy do niego w styczniu" – powiedziała Szumilas.

Posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Lewica) zapowiedziała kolejne działania z udziałem m.in. organizacji obywatelskich. "Dziś wnioskujemy o obywatelskie wysłuchanie publiczne w Sejmie z udziałem przedstawicieli resortu edukacji" – oświadczyła.

Wakacje na giełdzie

Według niej w ubiegłym tygodniu ponad 150 reprezentantów i reprezentantek środowisk edukacyjnych przekonywało posłów w Sejmie, że "+lex Czarnek+ nadaje się wyłącznie do kosza, do sejmowej niszczarki". Przypomniał, że nie było na tym spotkaniu przedstawicieli MEiN.

"To nie jest tak, że Prawo i Sprawiedliwość może zawłaszczać sobie polską edukację. Sprzeciw wobec +lex Czarnek+ płynie z każdej strony. 65 proc. Polek i Polaków uważa, że to dyrektor powinien decydować o tym, co dzieje się w szkole, a nie kurator, nie minister" – podkreśliła posłanka Lewicy.

Poseł Dariusz Klimczak (Koalicja Polska-PSL) przekonywał, że "praktycznie każda ustawa, którą proceduje PiS w tym Sejmie ma na celu centralizację władzy". W jego ocenie, jest to "ewidentne łamanie artykułu 15 konstytucji, w którym jest mowa, że władza publiczna w Polsce podlega decentralizacji".

"Teraz przyszedł czas na oświatę. Wszystko to się robi pod płaszczykiem wzrostu nadzoru pedagogicznego, a de facto próbuje się wprowadzić nadzór polityczny" – oświadczył poseł Koalicji Polskiej – PSL.

Poseł Michał Gramatyka (Polska 2050) zaznaczył, że "polska szkoła wymaga spokojnej, przemyślanej, precyzyjnej reformy, skupionej na dobru dzieci, a nie powrotu do czasów PRL-u". "Bardzo jestem dumny z naszego dzisiejszego zwycięstwa. Razem jesteśmy silniejsi" – oświadczył poseł Polski 2050.

Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, jeśli dyrektor szkoły lub placówki oświatowej nie zrealizowałby zaleceń wydanych przez kuratora oświaty, to mógłby wezwać go do wyjaśnienia, dlaczego tego nie zrobił. Jeśli dyrektor nadal nie realizowałby zaleceń, kurator mógłby wystąpić do organu prowadzącego szkołę lub placówkę z wnioskiem o odwołanie dyrektora w czasie roku szkolnego, bez wypowiedzenia.

Nowelizacja zmierzała też do zwiększenia nadzoru nad zajęciami prowadzonymi w szkole przez stowarzyszenia i inne organizacje. Zgodnie z projektem dyrektor szkoły lub placówki miałby obowiązek – przed rozpoczęciem zajęć prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje – uzyskać szczegółową informację o planie działania na terenie szkoły, konspekt zajęć i materiały wykorzystywane na oferowanych zajęciach, a także uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty dla działań takiej organizacji w szkole lub w placówce. Udział ucznia w zajęciach prowadzonych przez stowarzyszenia lub organizacje wymagałby pisemnej zgody rodziców niepełnoletniego ucznia lub pełnoletniego ucznia.

W rządowym projekcie nowelizacji znalazły się także m.in. zapisy modyfikujące dotychczasowe regulacje działalności oddziałów przygotowania wojskowego, nazywanych wcześniej klasami mundurowymi, i rekrutacji do szkół prowadzonych przez Ministerstwo Obrony Narodowej. (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

rud/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (8)

dodaj komentarz
ddaamm
On jest postawiony w tej roli (prowokatora) żeby antagonizować postawy opinii publicznej (co mu świetnie wychodzi), a nie żeby coś zmieniać. Gdy jest chaos to łatwiej robić coś innego.

Na zmiany musi dostać rozkaz z góry, zmiany by były, gdyby to było opłacalne dla władzy.

Dobro dzieci tutaj jest na 34 miejscu.

Po
On jest postawiony w tej roli (prowokatora) żeby antagonizować postawy opinii publicznej (co mu świetnie wychodzi), a nie żeby coś zmieniać. Gdy jest chaos to łatwiej robić coś innego.

Na zmiany musi dostać rozkaz z góry, zmiany by były, gdyby to było opłacalne dla władzy.

Dobro dzieci tutaj jest na 34 miejscu.

Po czym poznać, że jak w roku 1984 Orwella tak naprawdę nie ma żadnej wojny i konflikt jest wyimaginowany na potrzeby sterowania masami?
1. mogą z łatwością uchwalić co chcą mając większość,
2. O nim piszą najwięcej media z lewej strony, najlepiej widać „co czarnek chce zrobić” - dostały taki prikaz z góry? Jest jeszcze 20+ złych ministerstw ze złymi pisiorami, a tam cisza.
3. Nikt nie mówi o rozwiązaniu problemu, czyli wywaleniu kuratoriów i ministerstwa, niech kontrola nad szkołami trafi do nauczycieli i rodziców.
ddaamm
Zawsze dymy, żeby motłoch miał się czym ekscytować, a w tym czasie pijemy razem wódkę i się z niego śmiejemy xd
Jedynym rozwiązaniem jest likwidacja men na wzór Szwajcarii i niech sobie rodzice z nauczycielami decydują jakie treści dla dzieci są rozwijające.
Tu jest tylko kłótnia o to, z której strony będzie zamordyzm.
karbinadel
Tak po prawdzie, to opozycja nic nie wygrała, bo czytania ani głosowania nie było. Więc tytuł od czapy (jak zwykle)
jas2
Bez likwidacji karty nauczyciela, trudno będzie coś zmienić w szkołach na lepsze.
samsza
Chwalą się 'wreszcie' wstaliśmy na czas, do jakiego elektoratu to jest zachętą ?
jaho31
Szkoły są tak lewicowo przeorane, ze jedynie odgórnie sterowana reforma ma szansę na powodzenie
w moim LO przez bardzo długie lata dyrektorem był zwykły PRL-owski aparatczyk
reforma z takimi kadrami nie ma absolutnie szansy powodzenie
Panie Czarnek do dzieła! Nie będzie lepszej okazji do naprawienia szkoły
i uratowania
Szkoły są tak lewicowo przeorane, ze jedynie odgórnie sterowana reforma ma szansę na powodzenie
w moim LO przez bardzo długie lata dyrektorem był zwykły PRL-owski aparatczyk
reforma z takimi kadrami nie ma absolutnie szansy powodzenie
Panie Czarnek do dzieła! Nie będzie lepszej okazji do naprawienia szkoły
i uratowania młodzieży przez marksizmem antykulturowym.
Nie każdy uczeń zostanie youtuberem, reszta musi potrafić coś w życiu robić.
A nie tylko praca w korpo na infolinii albo wklepywanie faktur na outsourcing.



barttek
A co takiego dobrego zrobił albo zrobi Czarnek? Kolejny mierny ale wierny minister.
ddaamm odpowiada barttek
On jest postawiony w tej roli żeby antagonizować postawy opinii publicznej (co mu świetnie wychodzi), a nie żeby coś zmieniać. Gdy jest chaos to łatwiej robić coś innego.

Na zmiany musi dostać rozkaz z góry, zmiany by były, gdyby to było opłacalne dla władzy.

Dobro dzieci tutaj jest na 34 miejscu.

Po czym poznać,
On jest postawiony w tej roli żeby antagonizować postawy opinii publicznej (co mu świetnie wychodzi), a nie żeby coś zmieniać. Gdy jest chaos to łatwiej robić coś innego.

Na zmiany musi dostać rozkaz z góry, zmiany by były, gdyby to było opłacalne dla władzy.

Dobro dzieci tutaj jest na 34 miejscu.

Po czym poznać, że jak w roku 1984 Orwella tak naprawdę nie ma żadnej wojny i konflikt jest wyimaginowany na potrzeby sterowania masami?
1. mogą z łatwością uchwalić co chcą mając większość,
2. O nim piszą najwięcej media z lewej strony, najlepiej widać „co czarnek chce zrobić” - dostały taki prikaz z góry? Jest jeszcze 20+ złych ministerstw ze złymi pisiorami, a tam cisza.
3. Nikt nie mówi o rozwiązaniu problemu, czyli wywaleniu kuratoriów i ministerstwa, niech kontrola nad szkołami trafi do nauczycieli i rodziców.


Powiązane: Edukacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki