Terroryści wykorzystują słabe granice Europy, która stanowi „permisywne środowisko operacyjne" dla terrorystów i sprzyja temu pozwalanie na rozwój obcych kultur - napisano w nowej Narodowej Strategii Antyterrorystycznej USA. Jednocześnie mowa jest o współpracy w zwalczaniu sabotażu i zagrożeń hybrydowych.


W opublikowanym w środę dokumencie Europa jest opisana jako „najważniejszy i długoterminowy partner antyterrorystyczny” USA, ale zarazem poddana ostrej krytyce. Autorzy piszą, że cały szereg aktorów – al-Kaida, Państwo Islamskie, kartele i aktorzy państwowi – swobodnie wykorzystuje „słabe granice i ograniczone zasoby antyterrorystyczne” Europy, czyniąc z niej „permisywne środowisko operacyjne” do planowania zamachów zarówno przeciwko Europejczykom, jak i Amerykanom. Administracja Trumpa uznaje za „niedopuszczalne, by zamożni sojusznicy z NATO służyli jako centra finansowe, logistyczne i rekrutacyjne dla terrorystów”.
Strategia zarzuca Europie, że „niekontrolowana masowa migracja stała się pasem transmisyjnym dla terrorystów” i wzywa europejskich sojuszników do natychmiastowego zwiększenia wysiłków antyterrorystycznych, uczciwej debaty o islamizmie, przywrócenia tradycyjnych zasad wolności słowa oraz przejęcia większej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo – w tym za operacje antyterrorystyczne w Afryce.
W bezprecedensowo ostrym tonie jak na dokument strategiczny autorzy mówią o pozwalaniu na rozwój „obcych kultur” w Europie.
„Im bardziej te obce kultury się rozrastają i im dłużej utrzymuje się obecna polityka europejska, tym bardziej terroryzm jest gwarantowany. Jako kolebka zachodniej kultury i wartości Europa musi działać natychmiast i powstrzymać jej umyślny upadek” - napisano.
Autorzy deklarują jednak, że będą współpracować z państwami europejskimi, które „rozumieją zagrożenie, same podejmują niezbędne działania i nie podważają zasad definiujących naszą wspólną cywilizację”. Mowa jest też o współpracy z „poważnymi partnerami” w celu zwalczania „tajnych działań państw, które przypominają terroryzm, w tym sabotażom i zamachom”, klasyfikowanym jako zagrożenia hybrydowe.

Jest to nawiązanie - jednak bez bezpośredniego wymienienia tych krajów - do rosyjskich i białoruskich działań sabotażu w Europie.
W odróżnieniu od poprzednich analogicznych strategii, w dokumencie nie ma wzmianek o przeciwdziałaniu prawicowemu ekstremizmowi, działaniu zwolenników supremacji białych, czy neonazistów. Obok krytyki Europy jest natomiast krytyka działań służb USA podczas poprzednich rządów, które - zdaniem autorów - prześladowały prawicowe środowiska. Jedno z trzech głównych zagrożeń - obok karteli i dżihadystów - wymieniony jest natomiast terroryzm lewicowy.
Dokument opisuje ich ideologię jako „antyamerykańską, radykalnie protransgenderową i anarchistyczną” oraz zapowiada wykorzystanie wszystkich dostępnych narzędzi konstytucyjnych do mapowania tych grup na terenie kraju, identyfikacji ich członków, śledzenia powiązań z organizacjami międzynarodowymi takimi jak Antifa oraz „operacyjnego obezwładnienia ich, zanim zdołają zranić lub zabić niewinnych”.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/




























































