REKLAMA

Szkoły na częściowej kwarantannie testują edukację hybrydową

2020-09-18 06:23
publikacja
2020-09-18 06:23
fot. Mateusz Włodarczyk / FORUM

Część uczniów i nauczycieli w domu, reszta w szkolnym budynku. Szkoły, w których wystąpiło zakażenie lub jest uzasadnione podejrzenie, że mogło do niego dojść, testują edukację hybrydową. Dyrektorzy szkół obawiają się, że takie sytuacje w ich placówkach zdarzą się jeszcze nie raz.

W Liceum Filmowym przy Warszawskiej Szkole Filmowej w Warszawie zakażenie koronawirusem potwierdzono u jednej z uczennic. Decyzją sanepidu jeden oddział klasowy przeszedł na naukę zdalną. Z domu uczy też sześciu nauczycieli, którzy mieli kontakt z zakażoną.

"Mieliśmy procedury rozpisane na każdy rodzaj edukacji. Jeżeli chodzi o sanepid, to byłem mile zaskoczony. Decyzję telefoniczną o przejściu jednej klasy na naukę zdalną dostaliśmy po trzech godzinach, a pisemną następnego dnia" – mówi PAP dyrektor liceum Piotr Łukomski.

Początkowo sześciu nauczycieli wyłączonych z pracy stacjonarnej przejęło całe nauczanie klasy odesłanej do domu. W innych klasach, w których uczyli, trzeba było jednak odwołać zajęcia lub zorganizować zastępstwa. Dlatego od wtorku ci nauczyciele uczą też inne klasy: prowadzą lekcje online z domu, podczas gdy uczniowie są w klasie pod opieką innego nauczyciela, psychologa czy dyrektora.

"To działa. Da się tak zrobić, żeby realizować normalny rozkład zajęć, zmieniając tylko formę nauki. To się u nas przytrafiło na początku, ale przecież tych sytuacji będzie jeszcze dużo i mogą być bardzo różne. Te przypadki powinny dawać dyrektorom podpowiedź, jak zareagować" – podkreślił Łukomski.

Przyznał, że najbardziej obawia się powrotu do nauki zdalnej całej szkoły.

W szkole podstawowej w Kowalu (woj. kujawsko-pomorskie) na edukację zdalną wysłano 9 oddziałów klasowych (na 16 oddziałów funkcjonujących w szkole). Zakażenie stwierdzono u rodzica jednego z uczniów. Ponieważ jest on pracownikiem opieki medycznej, kilkoro dzieci ze szkoły miało z nim bezpośredni lub pośredni kontakt. Stąd decyzja sanepidu o kształceniu na odległość dla ponad połowy uczniów. Żaden nauczyciel nie został skierowany na kwarantannę – uczą i stacjonarnie, i zdalnie, choć z budynku szkoły.

Dyrektor szkoły w Kowalu Anna Prokopiak-Lewandowska przyznaje, że dużo trudniej byłoby, gdyby na kwarantannę trafili nauczyciele. "Np. nauczyciel biologii uczy we wszystkich klasach, ma kontakt z innymi nauczycielami. Kwarantanna choćby połowy nauczycieli to byłby najtrudniejszy scenariusz" – stwierdziła.

Zauważyła, że część rodziców oczekiwała, że w zaistniałej sytuacji zamknięta będzie cała szkoła.

"Rodzice różnie reagują, nie rozumieją, że to nie dyrektor decyduje o przejściu na edukację hybrydową lub w pełni zdalną, tylko musi mieć zgodę organu prowadzącego i sanepidu. Według niektórych rodziców, jeśli część klas wysyłamy na zdalne nauczanie, a część pozostawiamy w szkole, to nie chroni to dzieci. I rzeczywiście ta absencja w klasach, które pozostały na nauczaniu stacjonarnym, była większa. Ja to rozumiem, bo zdarzają się np. rodzice toczący walkę z nowotworem" – zaznaczyła.

Dodała, że niektórzy rodzice nie wierzą w pandemię i denerwują się, że uczniowie są odsyłani na naukę zdalną. Dlatego – jak mówiła – trzeba pogodzić różne punkty widzenia.

Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty podkreśla, że na razie edukacja hybrydowa jest prowadzona na bardzo niewielką skalę i w wielu przypadkach sanepid odmówił jej wprowadzenia.

"Wszyscy czekają, jak się rozwinie sytuacja, śledzimy pojawianie się nowych zakażeń w szkołach, dyskutujemy, jak te obostrzenia będą w przyszłości łagodzone lub zaostrzane" – powiedział.

Zauważył, że w pierwszych tygodniach września ujawniły się problemy, o których wcześniej w ogóle nie myślano, np. co z placami zabaw i organizowaniem wycieczek w czasie epidemii, a także jak oceniać uczniów w czasie nauki zdalnej. Dodatkowo jest wiele tematów, które nie przestały być aktualne, a w związku z epidemią zostały zepchnięte na dalszy plan, jak awans zawodowy, płace i pragmatyka zawodowa nauczycieli, komunikacja resortu edukacji z dyrektorami, "która właściwie jest tylko poprzez media i wytyczne".

Jak mówił, palącym problemem, który epidemia nasiliła, jest zły stan psychiczny dzieci i młodzieży. Przypomniał, że Polska jest na drugim miejscu w Europie pod względem liczby samobójstw dzieci i młodzieży.

Według danych resortu edukacji z czwartku z godz. 14.00 w trybie mieszanym (hybrydowym) pracują 204 placówki oświatowe, a 64 w trybie zdalnym. Pozostałe, czyli 48,2 tys. placówek, działa normalnie. Przejście na inny niż stacjonarny tryb nauczania wymaga zgody inspekcji sanitarnej i organu prowadzącego.

Autor: Karolina Mózgowiec

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (3)

dodaj komentarz
atx
a wpisze znów relację mojej córki ze swojego kałchoza tj twz szkoły na kłodzkiej we wrocławiu
wiecie już po co dzieciaki noszą segregatory do szkoły?
żeby się oddzielać od kologi na ławce bo jakby kichło to się nie zarazi!
a niedajboże się dotkną ! za karę nie wychodzą na przerwę do końca lekcji!
.
a wpisze znów relację mojej córki ze swojego kałchoza tj twz szkoły na kłodzkiej we wrocławiu
wiecie już po co dzieciaki noszą segregatory do szkoły?
żeby się oddzielać od kologi na ławce bo jakby kichło to się nie zarazi!
a niedajboże się dotkną ! za karę nie wychodzą na przerwę do końca lekcji!
...zresztą tych przerw i tak nie mają bo siędzą zawsze w klasie
ale to nic bo jak się kończą te lekcje dzieci idą do świetlicy a tam to już wszystko można!!! alleluja
żadnych zasad wszystko się miesza ....to po co ten terror?
atx
właśnie stwierdzono i udowodniono że wszyscy homo sapiens mają tego "wirusa" tj genom 8
tylko te testy są tak nie dokładne że nie wszystkim im to wychodzi ...tzn nie dokońca są homo sapiens
także niektórzy co umarli na raka czy w wypadku a zbadali testem na tzw "kw" że mają pozytywny test to
właśnie stwierdzono i udowodniono że wszyscy homo sapiens mają tego "wirusa" tj genom 8
tylko te testy są tak nie dokładne że nie wszystkim im to wychodzi ...tzn nie dokońca są homo sapiens
także niektórzy co umarli na raka czy w wypadku a zbadali testem na tzw "kw" że mają pozytywny test to znaczy że tak naprawdę są homo sapiens
pozdrawiam

ps: czego usuwacie moje posty opisujące sytuację w szkolę? czyżbyście byli w spisku?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki