Program finansowania zbrojeń autorstwa prezydenta i prezesa NBP nie może być alternatywą wobec programu SAFE - ocenił w czwartek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że przyjęcie obu programów pozwoli na pozyskanie nawet 400 mld zł na modernizację armii.


Podczas czwartkowej konferencji prasowej wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany o propozycję prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego dotyczącą tzw. „SAFE 0 proc.”. Polityk podkreślił, że do 2030 roku Polska powinna mieć największą armię w Europie.
Szef MON o propozycji prezydenta
- Ten program zakłada kilka decyzji, które trzeba podjąć. Pierwsza, natychmiastowa: akceptacja ustawy o programie SAFE. SAFE jest gotowy, SAFE ma listę zakupową napisaną przez wojsko, SAFE jest po dyskusji w parlamencie. Wymagana jest tylko decyzja prezydenta - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Druga kwestia, to ja jestem otwarty jak najbardziej na rozmowę. Każde pieniądze dodatkowe do SAFE (...) są ważne dla Wojska Polskiego. Każde pieniądze będą dobrze zagospodarowane. Lista rezerwowa w programie SAFE jest jeszcze na kilkadziesiąt miliardów złotych - dodał.
Szef MON powiedział, że modernizacja armii to także inwestycje w infrastrukturę, jak hangary czy koszary, a „to wszystko wymaga finansowania”. Podkreślił, że w razie przyjęcia obu programów „to by było w sumie około 360, a może nawet 400 miliardów”. Mówił też m.in., że propozycja prezydenta i prezesa NBP to „nie może być alternatywa”, a „uzupełnienie SAFE”.
- Program NBP jako uzupełnienie do SAFE bardzo mi się podoba - powiedział Kosiniak-Kamysz. - To i tak nie spełnia wszystkich potrzeb wojska jeszcze, ale jest to bardzo poważne. Dzięki tym dwóm programom jesteśmy w stanie zbudować najsilniejszą armię do roku 2030. Tylko nie można tego stawiać jako alternatywę, bo nie trzeba tego stawiać jako alternatywę. Można to postawić jako uzupełnienie, zwiększenie możliwości - dodał.
Wicepremier powiedział, że koalicja rządząca jest gotowa pracować w parlamencie nad nowymi propozycjami. Odniósł się do zaproszenia, o którym prezydent mówił w środę - oprócz Kosiniaka-Kamysza, miało być ono skierowane także do premiera Donalda Tuska. - Czekamy na zaproszenie, a ono jeszcze nie dotarło. (...) Ale oczywiście my jesteśmy cierpliwi - powiedział.
Weto najgorszym wyjściem
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że najgorszym scenariuszem byłaby sytuacja, w której prezydent Karol Nawrocki wetuje ustawę o przystąpieniu Polski do unijnego programu SAFE, a jednocześnie Sejm odrzuci prezydencką inicjatywę „polski SAFE 0 proc.”.
Szef MON pytany był w czwartek w Krakowie o potencjalną sytuację, w której prezydent zawetuje ustawę wdrażającą program unijnych pożyczek na dozbrojenie SAFE, a jednocześnie Sejm odrzuci prezydencką inicjatywę „polski SAFE 0 proc.”. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza to byłby najgorszy możliwy scenariusz. Zapewnił też, że Polska skorzysta z programu SAFE nawet bez podpisu Nawrockiego pod ustawą. - On oczywiście bez akceptacji prezydenta ustawowej nie będzie miał tych walorów, np. bezpieczeństwa dla budżetu armii na wiele lat, a na tym nam bardzo zależy - powiedział.
Podkreślił, że propozycja prezydenta również powinna zabezpieczać budżet MON-u na wiele lat. Szef resortu obrony przypomniał też, że unijny program przewiduje zwolnienie z podatku VAT dla zakupów obronnych finansowanych z pożyczek. - To jest ta przewaga programu SAFE: gotowe w marcu pieniądze, kontrakty do maja już zawarte z polskim przemysłem zbrojeniowym na pojedyncze zakupy, pełne przygotowanie Agencji Uzbrojenia, analiza wszystkich projektów przedstawionych przez wojsko, pełna gotowość, też przemysł zbrojeniowy jest gotowy - powiedział. (PAP)
andr/ mro/
mt/ mro/

























































