Nie jest powiedziane, że szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec nadzorując kancelarię potrzebuje dostępu do wszelkich informacji - podkreślił we wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka.


Szłapka został poproszony na wtorkowej konferencji prasowej o komentarz do informacji medialnych, że szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec nie ma dostępu do informacji niejawnych i nie posiada poświadczenia bezpieczeństwa.
Nie znam sprawy poświadczenia bezpieczeństwa pana Marka Siwca. Jako szef urzędu oczywiście nadzoruje wszystkie komórki, które w Sejmie pracują. Natomiast wcale nie jest powiedziane, że nadzorując kancelarię, ma dostęp i potrzebuje tego dostępu do wszelkich informacji - podkreślił rzecznik rządu.
„Nadzór to nie to samo co dostęp”
Szłapka zwrócił jednocześnie uwagę, że „nigdy nie jest też tak, że każda osoba, która ma poświadczenie bezpieczeństwa, na przykład do poziomu informacji ściśle tajnej, ma dostęp do każdej wydanej w Polsce takiej informacji”. - Bo musi mieć to uzasadnienie - zauważył.
- Dlatego wcale nie jest powiedziane, że osoba, która ma nadzór zwierzchni, czyli jest szefem danego urzędu, musi w każdym momencie z takich informacji korzystać. A na pewno osoby, które dostęp do takiej informacji mają, zawsze mają ważne poświadczenie bezpieczeństwa i zawsze jest konkretne zapotrzebowanie na taką informację - powiedział Szłapka.
Dodał, że wynika to z ustawy o ochronie informacji niejawnych, która - jak zaznaczył - „jest w Polsce przestrzegana”. - Między innymi dlatego szef BBN Sławomir Cenckiewicz nie ma dzisiaj dostępu do informacji niejawnych - podkreślił Szłapka.

Kancelaria Sejmu zapowiada złożenie wniosków
Kancelaria Sejmu w krótkim komunikacie przesłanym PAP podkreśliła, że szef Kancelarii Sejmu i jego zastępca wystąpią o poświadczenie bezpieczeństwa. - Niebawem odpowiednie wnioski zostaną złożone - podkreślono.
Siwiec: Jestem w trakcie wypełniania wniosku o poświadczenie bezpieczeństwa
Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec przekazał we wtorek, że jest w trakcie wypełniania ankiety o poświadczenie bezpieczeństwa i niedługo złoży wniosek w tej sprawie. Dodał, że wypełnienie takiej ankiety wymaga czasu.
We wtorek w programie Polsat News Siwiec był pytany o medialne doniesienia, z których wynika, że do tej pory nie złożył wniosku o poświadczenie bezpieczeństwa. - Po pierwsze nie muszę się o nic ubiegać, ponieważ z mocy ustawy o ochronie tajemnicy państwowej i służbowej moje stanowisko jest objęte enumeratywnie przywilejem, że mogę korzystać z dostępu do tajemnic państwowych - podkreślił szef Kancelarii Sejmu.
Zaznaczył, że tylko w przypadku chęci dostępu do informacji niejawnych o wyższej klauzuli tajności trzeba „wypełnić 38-stronnicową ankietę”. - Jestem już w okolicach strony 24. Idzie mi nieźle, chociaż powoli. Sprawy są na dobrej drodze i niedługo będzie złożony wniosek - poinformował.
Jak mówił, wypełnienie ankiety wymaga czasu, ponieważ trzeba do niej załączyć m.in. akty notarialne, numery kont, fakty nt. rodziny i dzieci, dokumenty dot. zakupu i sprzedaży nieruchomości, samochodów, dokumenty udowadniające pochodzenie posiadanych środków czy prowadzenie działalności gospodarczej. Dodał, że należy także wymienić - na podstawie dokładnie opisanych w ankiecie kryteriów - wszystkich zapoznanych obcokrajowców, których w jego przypadku - podkreślił - jest ponad 100.
Siwiec przyznał, że w czasie, gdy był szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego w latach 1997–2004, wypełnił już raz taką ankietę, którą rozpatrzono wtedy pozytywnie. - Teraz z pełną pokorą robię to po raz drugi - dodał.
ero/ kl/ par/



























































