REKLAMA

Szczyt ostatniej szansy rozczarowuje inwestorów

2011-12-09 08:21
publikacja
2011-12-09 08:21
Dodaj Bankier.pl w Google
Inwestorzy niezwykle uważnie nasłuchują doniesień płynących z unijnego szczytu. Niestety dotychczas rządzący rozczarowują. Przyszłość strefy euro pozostaje mglista.

Tydzień oczekiwania na zdecydowaną odpowiedź polityków na kryzys okazał się czasem zmarnowanym. Już czwartkowa sesja pokazała, jak bardzo atmosfera na rynkach jest napięta i jak niewiele wystarczy, aby doprowadzić do panicznych reakcji inwestorów.

EBC zapewnia huśtawkę nastrojów

Wczoraj Europejski Bank Centralny obniżył stopy procentowe. Chociaż cięcie wyniosło zaledwie ćwierć punktu procentowego, to i tak powinno zadowalać rynki. Następnie podczas konferencji prasowej prezes Mario Draghi zafundował inwestorom huśtawkę nastrojów.

Najpierw prezes EBC przekazał dobre wiadomości, gdyż powiedział między innymi, że frankfurcka instytucja przeprowadzi dwie długoterminowe operacje refinansowania o trzyletnim terminie, a także obniży stopę rezerw obowiązkowych oraz zmniejszy wymogi dotyczące zabezpieczeń operacji refinansowania. Pod wpływem tych informacji rynki zareagowały optymistycznie.

Natomiast z kolejnymi słowami Mario Draghi'ego przyszła panika. Po pierwsze, prezes EBC powiedział, że decyzja o obniżeniu stóp była niejednomyślna. Brak zgody wewnątrz EBC zmniejsza nadzieje na dodruk pieniądza, jeżeli zaszłaby taka potrzeba. Po drugie, Draghi przedstawił kiepskie prognozy dla strefy euro, oczekując wyhamowania wzrostu oraz wysokiej inflacji. Jednak największe znaczenie miały słowa o wzroście popytu na krótkoterminowe depozyty w sektorze bankowym, co ostatnio miało miejsce przed upadkiem Lehman Brothers.

Wypowiedź Mario Draghi'ego wraz z ostatnimi wydarzeniami, czyli nieudaną próbę sterylizacji zakupów obligacji przez EBC oraz koniecznością dostarczenia dolarowej płynności przez Fed, potwierdziły ciężkie położenie sektora bankowego. Mieszanka niepokojących wiadomości wywołała silną wyprzedaż na giełdach i ostrą przecenę euro.

Szczyt ostatniej szansy bez przełomu

Wśród państw Unii Europejskiej zabrakło jedności, aby przeforsować pomysł zwiększenia dyscypliny fiskalnej i wprowadzić odpowiednie zapisy do unijnych traktatów. Przeciwko takiej propozycji opowiedziała się Wielka Brytania.

Alternatywnym rozwiązaniem będzie umowa międzynarodowa zawarta między państwami strefy euro oraz sześcioma krajami Unii Europejskiej, wśród których jest także Polska. Najważniejszym ustaleniem dotyczącym zabezpieczania przed kryzysami jest wprowadzenie automatycznych sankcji po przekroczeniu trzyprocentowego deficytu. W dodatku projekty budżetowe państw członkowskich będą opiniowane przez Komisję Europejską.

Sankcje za brak dyscypliny fiskalnej należy ocenić za krok w dobrym kierunku. Jednak akceptowanie bądź odrzucanie projektów budżetowych przez Komisję Europejską trudno ocenić podobnie. Europejscy urzędnicy nie mają dostatecznej wiedzy i informacji o sytuacji w poszczególnych krajach, aby rzetelnie pełnić taką funkcję.

Odpowiedzią na bieżące potrzeby pożyczkowe europejskich krajów będzie przekazanie 200 mld euro do Międzynarodowego Funduszu Walutowego od EBC i UE. Wcześniej spekulowano o podobnym rozwiązaniu. Dzięki temu EBC uniknie konieczności bezpośredniego dodruku pieniądza. Jednocześnie upadł pomysł wcześniejszego uruchomienia Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego, a także przekształcenia Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej w bank.

W tym kontekście należy zaznaczyć, że przedstawione wczoraj przez EBC narzędzia walki z kryzysem praktycznie prowadzą do wzrostu podaży pieniądza, potęgując problem inflacji w strefie euro oraz dodatkowo prowadząc do pogłębienia destabilizacji gospodarki. Tym samym, mimo że EBC nie drukuje oficjalnie euro, to jego działania mają podobne skutki.

Rynek rozczarowany

Ostre spadki na giełdach w Stanach Zjednoczonych oraz w krajach azjatyckich zapowiadają nieudaną sesję w Europie. Tanieje także euro oraz spadają notowania kontraktów terminowych na europejski i amerykańskie indeksy. Na tej podstawie można oczekiwać nieudanego początku sesji na europejskich giełdach.

Sytuacja jest na tyle nieprzewidywalna, że trudno powiedzieć, jaki będzie finał sesji i jakie czynniki o nim zadecydują. Obecnie wszystko pozostaje w rękach unijnych polityków i do czasu przedstawienia wiążących porozumień po szczycie, należy uzbroić się w cierpliwość.

Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl





Źródło:
Tematy

Komentarze (40)

dodaj komentarz
~do Termi
Termi, mistrzu futures ,co sadzisz o obecnej sytuacji rynkowej, co do konca roku?.

z góry dziekuje, sznurek3
~stachu
a co myślicie o kghm na fix 0,01 !!!
_bobas_
olbrzymia ilosc pokazała sie na S
nie tylko na KGHMie
to pokazuje, że ktoś sie pozbył dziś dużej ilosci akcji na fali optymizmu
i mogł to sprzedać na fiksingu, na rynku bylaby katastrofa

aż ciekaw jestem kto to kupił, ale myslę, że gruby od eLek, bo kto inny chciałby to kupić na PKCu z 2% wyżej ??? a nie ustawić się
olbrzymia ilosc pokazała sie na S
nie tylko na KGHMie
to pokazuje, że ktoś sie pozbył dziś dużej ilosci akcji na fali optymizmu
i mogł to sprzedać na fiksingu, na rynku bylaby katastrofa

aż ciekaw jestem kto to kupił, ale myslę, że gruby od eLek, bo kto inny chciałby to kupić na PKCu z 2% wyżej ??? a nie ustawić się na "odpowiednim" poziomie ????
Odpowiedni dla grubego to PKC, im wyżej tym lepsze wykresy itd... nei liczy się z kasą, którą płaci :) 1zł drożej jest lepsze, bo miliony jego akcji są o 1zł wiecje warte, a tylko to sie dla niego liczy

słowem, kupiły na zamknieciu OFE, sprzedał pewno jakis inwestor z USA czy ktoś, kto wiedział,że to szansa :)
~joptwojumać odpowiada _bobas_
Pokiśimy się jescze trochę ,potem powinno się unormować.
~KIMDZONKILL
jestem na kasowym i powiem Wam, że to wygląda jak przelewanie garści wody z jednej dłoni do drugiej, coraz jej mniej i mniej. kasy nie ma , a nasi walczą o jako takie utrzymanie poziomów, z cała pewnością to nie jest hossa ;
_bobas_
zgadzam się z Tobą, gram również na kasowym, aby wiedzieć jak jest na ziemi, w realiach i czy warto kupić akcje, na dziś, na tydzień, na miesiac czy ile tam :)
dziś se zrobiłem DT na BRE
a teraz patrzę Kernel w promocji, na wsparciu to se kupiłem
no i juz był pod wsparciem, wyszedł w górę, ale jakos tanio nadal...... :)
mam
zgadzam się z Tobą, gram również na kasowym, aby wiedzieć jak jest na ziemi, w realiach i czy warto kupić akcje, na dziś, na tydzień, na miesiac czy ile tam :)
dziś se zrobiłem DT na BRE
a teraz patrzę Kernel w promocji, na wsparciu to se kupiłem
no i juz był pod wsparciem, wyszedł w górę, ale jakos tanio nadal...... :)
mam nadzieje,ze pilnujacy na fiksie cos z nim zrobic
_bobas_ odpowiada _bobas_
dlaczego myślę, ż te wybicie to pułapka ?
KGHM nie pokonał 125.... a raynek dziwnie rośnie jakimiś małymi obrotami...
~bull eye odpowiada _bobas_
pułapka pułapka tylko kto dostanie po łapkach? Wszyscy jednomyślnie widzieli słabość indeksu i aż się S prosił. Właśnie nie ufam takiej jednomyślności. Gruby mógł udawać całą sesje brak zainteresowania i wywinie na fix numer. Zobaczymy co pokażą cyferki
_bobas_ odpowiada ~bull eye
Fix był numer...... naipierw ładnie się ustawiało... normalnie....
potem doszło np. 1,5mln papierów PKOBP na S , i wiele innych, brak popytu na taką ilość
po prostu brak ceny.... konsternacja, i tak stoi, nie żart
w końcu ktoś z drugiej dodał podobne PKCe
Myslałem,ze ktoś kogoś w bambo robi, ucieknie.... a tu patrz, faktycznie
Fix był numer...... naipierw ładnie się ustawiało... normalnie....
potem doszło np. 1,5mln papierów PKOBP na S , i wiele innych, brak popytu na taką ilość
po prostu brak ceny.... konsternacja, i tak stoi, nie żart
w końcu ktoś z drugiej dodał podobne PKCe
Myslałem,ze ktoś kogoś w bambo robi, ucieknie.... a tu patrz, faktycznie taka była tak duża podaż na zamknieciu i taki się znalazł popyt nagle
~1945
Cały czas chodzi o wywołanie paniki, wycofanie wkładów i powstrzymanie zakupów papierów dłużnych państw. Stawiam, że polityka prywódców jest prawidłowa - zmęczy dziennikarzy nastawionych (w ok, 90%) w na wiadomości o katastrofach i pokona spekulantów. Ja już z obrzydzeniem słucham CNBC i czytam portale. Wkrótce zrobią to obywatele Cały czas chodzi o wywołanie paniki, wycofanie wkładów i powstrzymanie zakupów papierów dłużnych państw. Stawiam, że polityka prywódców jest prawidłowa - zmęczy dziennikarzy nastawionych (w ok, 90%) w na wiadomości o katastrofach i pokona spekulantów. Ja już z obrzydzeniem słucham CNBC i czytam portale. Wkrótce zrobią to obywatele nie interesujące się rynkami finansowymi podobnie jak w przypadku kampanii wyborczych.
Pozdrawiam:

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki