

Największe SKOK-i są niewypłacalne, a pomoc dla nich będzie wymagała pieniędzy publicznych - mówi minister finansów Mateusz Szczurek.

Dziś minister finansów powiedział dziennikarzom w Sejmie, że pomoc SKOK-om z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego oznacza wykorzystanie pieniędzy publicznych, pochodzących głównie ze składek banków. Mateusz Szczurek nie chce komentować, czy powołanie komisji śledczej będzie zasadne. Wyjaśnia, że jego rolą podczas posiedzenia komisji finansów było zrelacjonowanie ostatnich obrad Komitetu Stabilności Finansowej, podczas którego były prezentowane wyniki badania sprawozdań finansowych kas za 2013 rok. Z dokumentów wynikało, że sytuacja największych SKOk-ów jest bardzo trudna. Minister podkreślił, że miały one "ujemne fundusze własne, co oznacza niewypłacalność".
Pomimo problemów finansowych niektórych kas, ich członkowie mogą spać spokojnie. Bankowy Fundusz Gwarancyjny, którym objęte są również SKOK-i, gwarantuje bezpieczeństwo wypłat depozytów do równowartości 100 tysięcy euro.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Naukowicz/Arkadiusz Augustyniak/jj





























































