REKLAMA

Szałamacha na RDS: MF "przepracowuje" projekt o podatku handlowym

2016-02-18 15:03
publikacja
2016-02-18 15:03

Projekt o podatku od handlu z 2 lutego jest w trakcie przepracowywania; jest szereg kwestii, które MF musi brać pod uwagę, np. to, że Komisja Europejska zdecydowanie negatywnie wypowiada się o stawce progresywnej - mówił minister Paweł Szałamacha na posiedzeniu RDS.

fot. P. Tracz / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Nowa wersja projektu ustawy o podatku od handlu będzie gotowa za 7-10 dni - zapowiedział minister finansów Paweł Szałamacha na czwartkowym posiedzeniu RDS.

Zgodnie z oczekiwaniami Rada Dialogu Społecznego miała w czwartek zająć stanowisko wobec propozycji podatku od marketów. Jednak, rozpoczynając jej posiedzenie, przewodniczący Rady, Piotr Duda poinformował, że w czwartek gremium to nie ustosunkuje się formalnie do projektu, bo rozpatrujący go zespół RDS nie zajął jednolitego stanowiska w tej sprawie. Rada miała więc jedynie zapytać szefa MF Pawła Szałamachę, na ile przygotowany przez jego resort projekt ustawy w wersji z 2 lutego jest aktualny.

Zgodnie z dotychczasową propozycją Ministerstwa Finansów, podatek miał mieć dwie zasadnicze stawki. Stawka 0,7 proc. miała obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln zł. Stawka 1,3 proc. miała być płacona od nadwyżki przychodu ponad 300 mln zł w tym miesiącu. Inne stawki podatku od sprzedaży miały obowiązywać w soboty, niedziele i święta - 1,3 proc. (dla uzyskujących przychód poniżej 300 mln zł miesięcznie) oraz 1,9 proc. (powyżej tego progu). Obecnie projekt przewiduje kwotę wolną od podatku w wysokości 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln rocznie).

Szałamacha, odnosząc się do kwestii kwoty wolnej, wskazał, że dużo głosów wypowiedziało się za jej podwyższeniem powyżej 18 mln rocznie. Uznał te głosy za zrozumiałe. Nawiązał też do wątpliwości wysuwanych wobec tego, czy powinna obowiązywać osobna stawka weekendowa. Jak powiedział, być może te argumenty trzeba zważyć. Dodał zarazem, że trudno obliczyć odmienną stawkę weekendową, szczególnie w przypadku niektórych towarów.

Wakacje na giełdzie

Według niego, jeśli z kolei chodzi o kwestię franczyzy, "trzeba wziąć pod uwagę te skomplikowane modele handlu i projekt zmodyfikować". Szałamacha mówił też o opodatkowaniu sprzedaży internetowej. Przyznał, że pobieranie podatku w niektórych branżach mogłoby być trudne z uwagi na otwarty rynek europejski.

Przed posiedzeniem RDS Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan po raz kolejny skrytykował projekt MF z 2 lutego. Jego zdaniem jest on sprzeczny z prawem europejskim. "Mam na myśli zarówno progresję podatkową jak i sam charakter tego podatku" - powiedział. "Jakby politycy zapomnieli, że jesteśmy na jednolitym rynku" - dodał. W jego ocenie nieporozumieniem jest też "karanie przedsiębiorców (za to), że zrzeszają się w sieciach", bo i tak handel w Polsce jest nadmiernie rozdrobniony. "Wręcz przeciwnie, to powinno być nagradzane, bo to zwiększa efektywność handlu" - mówił.

Mordasewicz ocenił, że w sprawie zmian w projekcie będzie łatwiej porozumieć się z MF niż ze związkowcami, którzy z niezrozumiałych dla niego powodów popierają rozdrobniony handel i chcą uderzać w zagraniczne firmy handlowe. "To jest niemożliwe do zrealizowania, bo jesteśmy na jednolitym rynku europejskim" - przekonywał.

Zespół Rady Dialogu Społecznego ds. polityki gospodarczej i rynku pracy zebrał się we wtorek i nie zajął żadnego stanowiska wobec projektu ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej, gdyż pracodawcy i przedstawiciele związków zawodowych nie porozumieli się w tej sprawie.

Zespół miał zarekomendować swoje stanowisko w kwestii projektu całej Radzie Dialogu Społecznego. Projekt takiego stanowiska przedstawił wtedy Mordasewicz. Nieprzyjęte stanowisko zawierało bardzo krytyczną ocenę projektu ustawy. Uznano w nim, że podatek od sprzedaży detalicznej w wersji zaproponowanej przez rząd komplikuje system podatkowy, zwiększa ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej, powoduje zwiększenie barier rozwojowych, a także może być niezgodny z konstytucją i z prawem UE.

Z propozycją Mordasewicza nie zgodzili się jednak zasiadający w zespole związkowcy z Solidarności, OPZZ i Forum Związków Zawodowych. Związkowcy przyznawali zarazem, że projekt ustawy przedstawiony przez MF im się nie podoba, choć przedstawiciel Solidarności powątpiewał, czy jest on jeszcze aktualny. Wiceminister finansów Leszek Skiba odparł, że projekt w wersji jego resortu jest w tej chwili jedynym formalnie istniejącym, choć zapewne będzie podlegał zmianom.

Prowadzący wtorkowe obrady Zespołu, prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski zaproponował w tej sytuacji, by zespół nie rekomendował RDS żadnego stanowiska, a decyzję, jak cała Rada oceni projekt, podjęło jej prezydium. Wszystkie strony się z tym zgodziły.

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk mówił w ubiegłym tygodniu po spotkaniu z polskimi kupcami, że podatek za handel w sobotę ma być taki jak w dni powszednie, zmianie ma ulec definicja franczyzy i wzrośnie kwota wolna od podatku w przypadku wprowadzenia jednej stawki tej daniny.

Kowalczyk mówił też: "Poczekamy co najmniej do 18 lutego ze względu na to, że ten projekt został skierowany do Rady Dialogu Społecznego i czekamy na jej opinię, i po uzyskaniu jej, i uwzględnieniu tych dzisiaj uzgodnionych uwag i porozumienia, zaprezentujemy projekt najpierw zainteresowanym stronom, a nie medialnie, i jeśli będzie akceptacja, to wtedy ten projekt pójdzie do prac legislacyjnych". (PAP)

pś/ son/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Jasko
Tu nie ma co przepracowywać. Minister wyraźnie jest już przepracowany. Należy wrócić do źródła do gotowego projektu, którym przed wyborami wymachiwała pani Szydło, czyli do Ustawy o podatku od wielkopowierzchniowego handlu. Ta ustawa miała zgodnie z obietnicą przywrócić polskim firmom (małym i średnim sklepom) zdolność konkurencyjną Tu nie ma co przepracowywać. Minister wyraźnie jest już przepracowany. Należy wrócić do źródła do gotowego projektu, którym przed wyborami wymachiwała pani Szydło, czyli do Ustawy o podatku od wielkopowierzchniowego handlu. Ta ustawa miała zgodnie z obietnicą przywrócić polskim firmom (małym i średnim sklepom) zdolność konkurencyjną z zagranicznymi dużymi podmiotami.
Opodatkowanie całej sprzedaży detalicznej na rzecz programu 500+ poprawia konkurencyjność PiS na politycznym krajowym podwórku.
~to_take_the_piss
Partia prawa i sprawiedliwości zrobiła wyborców w balona. Trudno jest znaleźć branżę czy grupę społeczną, której by piss czegoś nie obiecał (kosztem budżetu oczywiście). Wszystko miało być realizowane natychmiast po wyborach, no może od Nowego Roku. Piss głosiło, ze jest jedyną partią, która realizuje swoje obietnice, że jej obietnico Partia prawa i sprawiedliwości zrobiła wyborców w balona. Trudno jest znaleźć branżę czy grupę społeczną, której by piss czegoś nie obiecał (kosztem budżetu oczywiście). Wszystko miało być realizowane natychmiast po wyborach, no może od Nowego Roku. Piss głosiło, ze jest jedyną partią, która realizuje swoje obietnice, że jej obietnico to kontrakt z narodem.
~silvio_gesell
411 ~silvio_gesell 2016-02-15 19:47
Głównym zadaniem podatku ma być:
- wyrównanie szans mniejszych i największych podmiotów
- finansowanie programu 500+

Większe i mniejsze podmioty różnią się głównie jednym: większe, nierzadko te zagraniczne, mają większy kapitał na zakup droższej ziemi, zwłaszcza w najkorzystniejszych
411 ~silvio_gesell 2016-02-15 19:47
Głównym zadaniem podatku ma być:
- wyrównanie szans mniejszych i największych podmiotów
- finansowanie programu 500+

Większe i mniejsze podmioty różnią się głównie jednym: większe, nierzadko te zagraniczne, mają większy kapitał na zakup droższej ziemi, zwłaszcza w najkorzystniejszych infrastrukturalnie lokalizacjach.

Wartość ziemi pochodzi z pracy wspólnoty (m.in. naszych wydatków publicznych na utrzymanie infrastruktury), a głównym beneficjentem tej pracy wspólnoty jest właściciel ziemi (np. pod hipermarketem), który inkasuje cały zysk z jej podnajmu. Próba znalezienia prawowitych właścicieli dochodów z dzierżawy w zgodzie z zasadą przyczynowości, prowadzi do wniosku, że ilość dochodów z dzierżawy zależy od gęstości zaludnienia i w związku z tym ostatecznie od chęci kobiet do rodzenia i wychowywania dzieci. Logicznym rozwiązaniem jest rozprowadzanie dochodów z dzierżawy ziemi w postaci comiesięcznych wypłat, aby wynagrodzić matkom pracę wychowywania dzieci proporcjonalnie do ilości ich niepełnoletniego potomstwa.

Reasumując, aby wyrównać szanse należy wprowadzić (zamiast PIT/CIT/obrotowego), mało znany w Polsce podatek od wartości samego gruntu (LVT, Land Value Tax). Jest on trywialny w zbieraniu, odporny na wszelkie próby "optymalizacji" i, w przeciwieństwie do opodatkowania pracy, zachęca do aktywności gospodarczej, a zniechęca jedynie do rentierstwa, czyli czerpania korzyści z pracy innych.
~Cash
I wyłazi dyletanctwo......... Jeszcze nigdy w historii dowalanie podatków nie przyczyniło się do wzrostu gospodarczego. Trzeba na głowę upaść, aby wierzyć, że cudze pieniądze wydane na cudze potrzeby (czytaj redystrybucja PKB poprzez budżet), "zrobią" nam wszystkim dobrze.

Żal na to patrzeć i czytać o tym, historia
I wyłazi dyletanctwo......... Jeszcze nigdy w historii dowalanie podatków nie przyczyniło się do wzrostu gospodarczego. Trzeba na głowę upaść, aby wierzyć, że cudze pieniądze wydane na cudze potrzeby (czytaj redystrybucja PKB poprzez budżet), "zrobią" nam wszystkim dobrze.

Żal na to patrzeć i czytać o tym, historia lubi się powtarzać.......... jak Polacy są wolnym narodem to nie potrafią się mądrze rządzić/gospodarować, tylko zajmować się warcholstwem i tematami zastępczymi. Niestety taką mieliśmy historie, że niewielu miało okazję się uczyć od mądrzejszych..................
~silvio_gesell
Pewien poziom redystrybucji jest bardziej efektywny niż jej brak. Dlatego najbardziej rozwinięte kraje mają podatki, głównie od wartości nieruchomości. Niskie podatki są w Rosji, prowadzi to oligopolu.
~Jerzy
"Szałamacha: Podatek handlowy do zmiany" - co to ma znaczyć?
Wyjaśnię coś ludziom polityki, którzy niestety czynnego związku z działalnością gospodarczą nie mają (gdyż NIESTETY wyborcy wysyłają do parlamentu nie ludzi, którzy odnieśli sukces w pracy zawodowej/biznesie, tylko takich dla których sukceem jest to, że są
"Szałamacha: Podatek handlowy do zmiany" - co to ma znaczyć?
Wyjaśnię coś ludziom polityki, którzy niestety czynnego związku z działalnością gospodarczą nie mają (gdyż NIESTETY wyborcy wysyłają do parlamentu nie ludzi, którzy odnieśli sukces w pracy zawodowej/biznesie, tylko takich dla których sukceem jest to, że są w polityce)...otóż wyjaśniam: BIZNES NIE ZNOSI NIEPEWNOŚCI. Wypuście wreszcie tę ustawę, albo się z niej całkowicie wycofajcie.
~Karol
Najdziwniejsze jest to, że ten człowiek jest prawnikiem i nie potrafi napisać jednej strony ustawy, która nie będzie sprzeczna z prawem polskim czy europejskim. Bo o zgodności z zasadami ekonomii czy zdrowym rozsądkiem to już nie wspominam.
~plazowicz
Żeby być na bieżąco z całym tym legislacyjnym pierdonikiem, to trzeba byłoby cały czas czytać to czego naprodukowali. A to, że facet jest dyletantem lub kimś nawet gorszym, to przeciez widać na pierwszy rzut oka i to juyż inna para kaloszy. Zyta wróć!
~Rooo
A gdzie można się wypowiedzieć na ten temat żeby te głąby to przeczytały???
~nowoczesnypatriota
Kupujmy polskie produkty

Powiązane: Podatek sklepowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki