REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Syndrom oszusta. Co to jest i kogo dotyczy?

    2022-11-13 09:00
    publikacja
    2022-11-13 09:00

    Syndrom oszusta to zjawisko psychologiczne polegające na braku wiary w swoje możliwości pomimo obiektywnych dowodów na posiadanie wiedzy i kompetencji. Dla osób dotkniętych tym syndromem ani wykształcenie, ani pozycja zawodowa czy przejawy powszechnego uznania nie stanowią podstawy do zadowolenia z siebie. Uważają one zazwyczaj, że nie zasłużyły na swój sukces i odczuwają lęk przed zdemaskowaniem. - To jest charakterystyczne dla kobiet w biznesie, a co ciekawe, często na wysokich stanowiskach - mówi Katarzyna Olszyńska, psycholożka biznesu. Syndrom oszusta staje się kłopotliwy, kiedy ogranicza zdolność do działania i podejmowania nowych wyzwań.

    Syndrom oszusta. Co to jest i kogo dotyczy?
    Syndrom oszusta. Co to jest i kogo dotyczy?
    / Louboutin

    Po raz pierwszy to zjawisko zostało opisane w latach 70. XX wieku. Dostrzegły je dwie badaczki, Pauline Rose Clance i Suzanne Imes, podczas obserwacji kobiet osiągających sukcesy zawodowe. Swoje wnioski zawarły w artykule naukowym, który został opublikowany w 1978 roku. Od tamtego czasu syndrom oszusta stał się przedmiotem wielu badań.

    - Polega on na tym, że kiedy odniesiemy sukces lub wykonamy jakąś pracę, która przynosi bardzo dobre rezultaty, nie przypisujemy tego sobie i swoim kompetencjom, ale raczej przypadkowi lub pomyłce. Nie mamy w sobie umiejętności powiedzenia: „tak, to była moja ciężka praca i moja zasługa”, raczej mówimy, że to, co się dzieje w naszym życiu, nasze sukcesy, to jest kwestia przypadku - wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Katarzyna Olszyńska.

    Psychologowie częściej mają do czynienia z syndromem oszustki, ponieważ - jak wynika z doświadczeń ekspertki - mniej więcej 70 proc. osób zmagających się z takim podejściem to kobiety. Co więcej, często dotyczy to pań na wysokich stanowiskach. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Grant Thornton, kobiety stanowią 29 proc. kadry zarządzającej polskimi średnimi i dużymi firmami (tzw. senior management, czyli wśród prezesów, zarządów i szefów działów).

    - Syndrom oszusta jest bardzo często związany z perfekcjonizmem. Najpierw mamy poczucie, że chcę być najlepsza, chcę, żeby świat zobaczył, że ja jestem najlepsza, a potem, kiedy się tak dzieje, to mamy do siebie pretensję, że właściwie ja na to nie zasłużyłam - uściśla psycholożka. - Powodem występowania syndromu oszusta są bardzo często nasze przekonania, czyli to, co my o sobie myślimy. To jest aż tak proste i aż tak trudne. Ale jeżeli chcemy zapanować nad syndromem oszusta, to pierwsze miejsce do pracy to jesteśmy my i nasza głowa, nasze przekonania.

    Jak podkreśla, im bardziej błyskotliwa kobieta, tym bardziej jest w stanie przekonać sama siebie o tym, że jej sukces to kwestia przypadku.

    Osoby z syndromem oszusta przez większość czasu starają się coś udowodnić, a przez to bardzo często w życiu brakuje im dystansu. Przykładowo podczas spotkania biznesowego, zamiast skupić się na tym, żeby przebiegło ono dobrze, wyciągnąć z niego wnioski, czegoś się nauczyć, osoby te koncentrują się na tym, żeby jak najlepiej wypaść.

    - Często uczę moje klientki i klientów, że to, co nam zapewnia większą skuteczność, to jest dystans, a czasem nawet poczucie humoru, żart. Kiedy my się zdystansujemy, jesteśmy skuteczniejsi i ten syndrom oszusta nie ma prawa dojść do głosu. Wszystkim, którzy chcą pracować nad sobą, polecam koncepcję Carol Dweck o nastawieniu na rozwój i nastawieniu na trwałość - radzi Katarzyna Olszyńska.

    Carol Dweck przedstawiła koncepcję dwóch nastawień, czyli zbioru przekonań, którymi się kierujemy: nastawienia na rozwój (growth mindset) i nastawienia na trwałość (fixed mindset). To pierwsze to zbiór przekonań, że pełny potencjał jednostki jest nieznany, że nie da się przewidzieć, ile każdy z nas może osiągnąć dzięki nauce i entuzjastycznej pracy. Z kolei nastawienie na trwałość to przekonanie, że nasze cechy są ustalone raz na zawsze. A skoro każdy ma od urodzenia zdefiniowany poziom inteligencji, osobowość, charakter, to najlepiej jest jak najszybciej udowodnić otoczeniu, że się je ma rozwinięte w wystarczającym stopniu i już nic nie trzeba w tym zakresie robić. 

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Druga szyba, która spadła z Varso Tower, może oznaczać poważne problemy dla właściciela najwyższego budynku w UE
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (9)

    dodaj komentarz
    eglantyna
    "Powodem występowania syndromu oszusta są bardzo często nasze przekonania, czyli to, co my o sobie myślimy. To jest aż tak proste i aż tak trudne. Ale jeżeli chcemy zapanować nad syndromem oszusta, to pierwsze miejsce do pracy to jesteśmy my i nasza głowa, nasze przekonania."

    Powodem występowania owego syndromu jest
    "Powodem występowania syndromu oszusta są bardzo często nasze przekonania, czyli to, co my o sobie myślimy. To jest aż tak proste i aż tak trudne. Ale jeżeli chcemy zapanować nad syndromem oszusta, to pierwsze miejsce do pracy to jesteśmy my i nasza głowa, nasze przekonania."

    Powodem występowania owego syndromu jest presja otoczenia i nic innego!
    Gdy chodziłem do podstawówki (za komuny), to nauczycielki bardzo chciały uczniom wpoić, że dziewczynki są lepsze - uczą się lepiej, lepiej czeszą włosy, są zdolniejsze i grzeczniejsze. Gdy okazywało się, ze z matematyki najlepszy jestem ja, czułem się jak oszust.
    Na studiach doktorzy i docenci bardzo próbują udowodnić studentom, jak bardzo nad nimi górują, więc jak się okazuje, że student ma rację, to się czuje jak oszust. Mamy w tym kontekscie do czynienia z nieywobrażalną patologią, bo owi wykładowcy to tylko gadająca książka (pusta wiedza), a emocjonalnie są ogarnięci nie bardziej niż przedpotopowi jaskiniowcy.
    Pracodawcy i managerzy też lubują się w imputowaniu wszelkiego rodzaju nieudacznictwa. Gdy docenisz pracownika, to być może będzie chciał podwyżki. A tak zasuwa, bo wierzy, że ktoś go może doceni i pochwali...

    marok
    Myślałem ,że będzie o kimś w rodzaju Tuska, ale po przeczytaniu tekstu doszedłem do wniosku ,że jednak nie, bo ten jest tak pewny siebie ,że nazwał się ostatnio geniuszem. Pewnie chodziło mu o geniusza ogłupiania ludzi.
    lightning_network
    ...siebie nazwał geniuszem a Kaczyńskiego nazwał "Żydem", w formie epitetu rzecz jasna

    Ciekawe co na to ci wszyscy tak zajadli do tej pory tropiciele antysemityzmu, np. co na to środowisko "Gazety Wyborczej" ?

    Buzia w kubeł i udajemy że nic nie słyszymy? :)
    lightning_network
    ...siebie geniuszem, a Kaczyńskiego "Żydem" :D

    ciekawe co na to "Wyborcza" i reszta bandy, tak zawsze piętnująca wszelkie przejawy antysemityzmu xD
    innowierca
    a jaki syndrom dla politykow ? - bo tam masa oszustow, stara sie oszukac jeszcze wieksza mase, ze oszustami nie sa i zrobia to czego chca wyborcy i jezeli sa akurat w opozycji, to przekonuja, ze ci drudzy sa oszustami, chociaz sami okazali sie oszustami juz wczesniej, kiedy byli przy wladzy.
    nepot_synekurzasty
    Dla ogromną zagadką jest np. jak taki głąb jak Pinokio mógł być przez tyle lat szefem tak dużej i w dodatku prywatnej firmy. Czy miał syndrom oszusta? Można zrozumieć wysokie stanowisko państwowe, w państwowych firmach, ale to przecież była firma prywatna. I przy okazji co to świadczy o polskim modelu kapitalizmu i co ma myślec szeregowy Dla ogromną zagadką jest np. jak taki głąb jak Pinokio mógł być przez tyle lat szefem tak dużej i w dodatku prywatnej firmy. Czy miał syndrom oszusta? Można zrozumieć wysokie stanowisko państwowe, w państwowych firmach, ale to przecież była firma prywatna. I przy okazji co to świadczy o polskim modelu kapitalizmu i co ma myślec szeregowy pracownik zarabiający grosze ? Ze zarabiający miliony prezes na to zasługuje ?
    jqa82
    Juz sama nazwa tego zjawiska psychologicznego jest OSZUSTWEM, no ale taka wymyslily "psycholozki"
    kacz-jong-un
    Nie martw się, ciebie on nie dotyczy, ty to masz syndrom Dunninga - Krugera.
    jqa82 odpowiada kacz-jong-un
    A jak nazwiesz syndrom ucinania wypowiedzi z wyjasnieniem zjawiska przez moderatora i pozostawienie tylko pierwszego napisanego zdania?

    Powiązane: Kobiety w biznesie

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki