Wstrzymana rotacja wojsk USA do Polski zostanie dokończona, nikt tego faktu nie kwestionuje — oznajmił w czwartek szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) Bartosz Grodecki po rozmowie z podsekretarzem obrony USA ds. politycznych Elbridge'em Colbym. Minister mówił też o otwartości USA na dołączenie Polski do programu Nuclear Sharing.


- Jeśli chodzi o dokończenie rotacji, wciąż czekamy na zakończenie prac planistycznych. Tutaj nie padł ani termin, ani (informacja), jakiej dokładnie jednostki możemy się spodziewać na terytorium Polski, ale — co jest istotne — kwestia tego, czy ta jednostka przyjedzie, nie jest w ogóle (...) kwestionowana — powiedział Grodecki podczas rozmowy z dziennikarzami po spotkaniu z Colbym, głównym urzędnikiem odpowiedzialnym za kwestię rozmieszczenia sił USA w Europie.
Grodecki dodał, że o szczegółach zdecydują planiści „najszybciej, jak to tylko jest możliwe”.
Według szefa BBN sprawa dokończenia rotacji w Polsce jest traktowana odrębnie od sprawy stałej bazy USA w Polsce, do czego Waszyngton również odnosi się w sposób otwarty.
- Stała baza jest na agendzie, jest duża wola do rozpoczęcia tego projektu. Ogromny wpływ oczywiście na taką decyzję mają bezpośrednie i bardzo dobre, czy doskonałe relacje prezydentów, czyli prezydenta polskiego i prezydenta Trumpa — powiedział. Dodał jednak, że by zrealizować ten plan potrzeba „zacząć proces”.
- Musimy złożyć możliwie szybko ofertę, oferta ta inicjalna powinna zawierać oczywiście specustawę, która przyspieszy proces, proces budowy takiej infrastruktury, harmonogram. rozumiem i zapewnienie, zapewnienie finansowania - mówił minister.

Dopytywany, ile ostatecznie żołnierzy będzie w Polsce w związku z zapowiedzią prezydenta Donalda Trumpa wysłania „5 tys. dodatkowych żołnierzy” po wstrzymaniu rotacji 4-tysięcznej brygady pancernej, szef BBN odparł, że „na dzisiaj jest to około rzeczywiście 10 tys. żołnierzy i wypełnienie tej brakującej ilości” oraz — osobno — o rozpoczęciu budowy stałej bazy.
- Przypomnę też, że stała baza będzie powstawała przez pewien okres, to jest przynajmniej dwa, może nawet do trzech lat, jak wybudujemy tę infrastrukturę — powiedział Grodecki. Ocenił, że koszt budowy takiej bazy to około kilku miliardów złotych.
- Patrząc na to, ile wydajemy w tej chwili na zbrojenia i na konieczność zbrojenia się (...) nie są to koszty, które byłyby niemożliwe do udźwignięcia, jeśli chodzi o budżet państwa — dodał.
Jeszcze dzień wcześniej po spotkaniu z szefem dyplomacji USA Markiem Rubio, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz sugerował, że nagle wstrzymany w maju przerzut rotacyjnej brygady pancernej z Teksasu do Polski nie zostanie wznowiony.
- Została podtrzymana ta deklaracja o kwestii dodatkowych 5 tysięcy. Natomiast wcale nie oznacza to, że ta wstrzymana brygada 4 tysięcy żołnierzy, która nie rotowała, że ona przypłynie do Polski — mówił Przydacz. - Myślę, że należy już raczej inaczej traktować tę obecność amerykańską już w nowej formule właśnie jako całościowy, nowy koncept obecności amerykańskiej — dodał.
Grodecki stwierdził też, że po stronie USA jest „ogromna otwartość” na dołączenie Polski do programu Nuclear Sharing. Dopytywany przez PAP, czy oznacza to potencjalne stacjonowanie głowic nuklearnych na terytorium Polski, minister odpowiedział, bez podawania szczegółów, że chodzi o „dołączenie do programu”.
- To (...) w jakiej formule — my mamy przede wszystkim możliwość w tej chwili, posiadając te F-35 do przenoszenia takich zdolności — to konkretnie na dzisiaj nie pada, ale sama wola (...) to ciepłe przyjęcie nas w Waszyngtonie, zrozumienie naszej roli na wschodniej flance i wzmacnianie naszej odporności i bezpieczeństwa przekłada się właśnie na to, że dzisiaj jesteśmy w stanie bardzo otwarcie i z pozytywnym przekazem rozmawiać właśnie o dołączeniu do tego, do tego programu — powiedział szef BBN.
Nuclear Sharing to program NATO, w ramach którego Stany Zjednoczone rozmieszczają broń jądrową na terytoriach wybranych państw członkowskich nieposiadających własnego arsenału nuklearnego. Obecnie są to Niemcy, Włochy, Holandia, Belgia i Turcja.
Colby: Odbyliśmy produktywne rozmowy o wzmocnieniu obecności USA w Polsce
„Odbyliśmy bardzo owocną dyskusję na wielu frontach, między innymi na temat wzmocnienia obecności sił zbrojnych USA w Polsce i postępów w realizacji NATO 3.0. Polska nadal jest wzorowym sojusznikiem i bardzo cenimy jej przywództwo i partnerstwo” - napisał Colby na platformie X.
Colby to kluczowy decydent w Pentagonie w kontekście trwającego przeglądu sił USA na świecie, który ma doprowadzić do zmian w rozmieszczeniu wojsk w Europie. Jest też głównym zwolennikiem redukcji wojsk USA na kontynencie, choć - jak wynika z komunikatu - nie w Polsce.
Jaki: jesteśmy blisko sukcesu w sprawie stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce
Jesteśmy bardzo blisko osiągnięcia sukcesu dotyczącego utworzenia stałej bazy wojskowej USA w Polsce — oświadczył w czwartek w Waszyngtonie europoseł PiS Patryk Jaki. Przekazał też, że administracja USA jest optymistycznie nastawiona do tego, że w tym roku ogłoszony zostanie rozejm w Ukrainie.
- Jesteśmy tutaj, ponieważ nie chcemy dopuścić do zniszczenia relacji transatlantyckich — powiedział Jaki, który złożył wizytę w stolicy USA w ramach delegacji grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) Parlamentu Europejskiego.
Delegacja EKR przeprowadziła rozmowy m.in. w Białym Domu, Departamencie Stanu i Pentagonie, a jednym z omawianych tematów było bezpieczeństwo. - Jako grupa EKR opowiadamy się za przeznaczeniem większych środków na odbudowę europejskich zdolności w zakresie obronności i potencjału wojskowego — dodał europoseł.
W kontekście zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze delegacja rozmawiała też o koncepcji NATO 3.0, reformach i wydatkach na obronność.
- Z polskiej perspektywy szczególnie ważną kwestią jest utworzenie stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce (...). Mogę powiedzieć, że odbyliśmy bardzo ważną rozmowę na ten temat i jesteśmy blisko sukcesu w tej sprawie — przekazał.
- Intuicja podpowiada mi, że w niedalekiej przyszłości usłyszymy dobre wiadomości. O ogłoszeniu tego będą jednak decydować prezydent (USA Donald) Trump i prezydent (Karol) Nawrocki. Po tych kilku dniach spędzonych w Waszyngtonie jestem jednak dość optymistycznie nastawiony — podkreślił z kolei europoseł Adam Bielan.
Powiedział też, że „pięć-sześć tygodni temu” spotkał się z przedstawicielami administracji USA, którzy poinformowali go, że „polski rząd nie odrobił swojej pracy domowej”. Ocenił, że niedawne spotkanie prezydentów USA i Polski „pomogło w tej sprawie”.
Bielan uważa, że „w tym roku uda nam się sfinalizować cały projekt". - Rozmawialiśmy o harmonogramie działań, ale nie możemy ujawniać jego szczegółów. Wiemy jednak, że z punktu widzenia strony amerykańskiej kluczowy jest okres od sześciu do 12 miesięcy. To właśnie w tym czasie należy spodziewać się pewnych decyzji — powiedział europoseł.
Jaki powiedział też, że podczas wizyty delegacja „usłyszała wiele optymistycznych opinii na temat obecnego przebiegu” wojny Rosji z Ukrainą. - Nasi rozmówcy przekazali nam, że są dość optymistycznie nastawieni w sprawie tego, że jeszcze w tym roku uda się osiągnąć zawieszenie broni — powiedział Jaki, odpowiadając na pytanie PAP.
Przyznał, że sytuacja na polu walki w Ukrainie poprawia się. - Jesteśmy przekonani, że USA chciałyby zwycięstwa Ukrainy — dodał. „Stanowczo potępił” też rosyjskie zmasowane ataki na Ukrainę, do których doszło w nocy ze środy na czwartek.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska, Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/ mhr/ ndz/


























































