REKLAMA

Świetny kwartał Ursusa. Spółka zapowiada dalsze wzrosty

Adam Torchała2015-05-18 17:46redaktor Bankier.pl
publikacja
2015-05-18 17:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Marka, która jeszcze kilkanaście lat temu była synonimem polskiej wsi, obecnie powoli wstaje z kolan po fatalnym początku przygody z transformacją ustrojową. Ursus, bo o nim mowa, odżył dzięki kontraktowi w dalekiej Etiopii, teraz powoli odbudowywuje swoją pozycję w Polsce.

Świetny kwartał Ursusa. Spółka zapowiada dalsze wzrosty
Świetny kwartał Ursusa. Spółka zapowiada dalsze wzrosty
/ Materiały dla mediów

Po rekordowym 2014 roku Ursus kontynuuje dobrą passę. W weekend spółka zaprezentowała bardzo dobry raport za pierwszy kwartał 2015 roku. O finansach spółki, afrykańskich planach i autobusach elektrycznych, w rozmowie z Bankier.pl opowiada Karol Zarajczyk, prezes zarządu Ursus SA.

Adam Torchała, Bankier.pl: Ursus podał wyniki za pierwszy kwartał. Czy jest Pan z nich zadowolony?

Karol Zarajczyk, prezes zarządu Ursus SA: Jestem zadowolony. Pokazaliśmy mocne przychody oraz poprawiliśmy rok do roku poziom EBITDA i zysku netto. Cały czas zwiększamy udział na rynku krajowym. W samej tylko Polsce przychody wzrosły o 24%, nowych rejestracji jest z kolei rok do roku 30% więcej. Co ważne, wyniki te osiągnęliśmy przy spadkach w branży, co oznacza, że powiększyliśmy nasz udział na rynku kosztem konkurencji.

Dodatkowo decyzja o dywersyfikacji działalności na rynkach zagranicznych i rozszerzeniu oferty okazała się słuszna i pozwoliła nam osiągnąć satysfakcjonujące wyniki w roku 2014, który były dla branży wyzwaniem. Kontynuujemy dostawy na rynek afrykański, które wciąż napędzają nasze przychody i zyski. Mamy więc powody do zadowolenia i motywację do dalszej realizacji strategii.

Wakacje na giełdzie

Jeszcze przed publikacją wyników zapowiadał Pan, że drugi kwartał będzie prawdopodobnie lepszy od pierwszego. Jest szansa na pobicie rekordowych 104 mln  zł z IV kwartału 2014 roku?

Karol Zarajczyk, prezes zarządu Ursus SA
Karol Zarajczyk, prezes zarządu Ursus SA (Materiały dla mediów)

Obecnie jesteśmy w połowie kwartału i staramy się o jak najlepszy wynik: dostarczamy największą transzę z pierwszej połowy kontraktu etiopskiego, kończymy dostawy trolejbusów do Lublina i cały czas zwiększamy sprzedaż na rynku krajowym. W związku z tym istnieją przesłanki do pokazania przychodów na poziomie wyższym niż w pierwszym kwartale 2015 roku.

W kwietniu na konta spółki trafiła kolejna duża transza z tytułu etiopskiego kontraktu. Obecnie czekamy na wpływy po ostatniej wysyłce w ramach pierwszej fazy kontraktu.

A zyski? W ostatnim kwartale Ursus oddalił się nieco od świetnej rentowności zaprezentowanej we wspomnianym ostatnim kwartale 2014 roku. Czy jest szansa na powrót do tych rentowności już w drugim kwartale 2015 roku?

Wszystko zależy od kursu dolara. Rentowności obecnie spadły, ponieważ umocniła się złotówka. Należy pamiętać, że nasz główny kontrakt realizujemy w dolarach i na rentowność wpływa sytuacja na rynku walutowym.

Niedawno pod skrzydłami Ursusa otwarto montownię w Etiopii. Należy ją traktować jako przyczółek do dalszej ekspansji na Afrykę?

Jest to element kontraktu etiopskiego. Właścicielem montowni jest spółka METEC, z którą podpisaliśmy kontrakt, i ciągniki dostarczane w ramach tego kontraktu są montowane właśnie w tej montowni. My ze swojej strony zapewniliśmy wyposażenie, przeprowadziliśmy szkolenia, a także nadzorujemy tę linię. Montownia umożliwia więc transfer wiedzy polskich konstruktorów i inżynierów do partnerów afrykańskich.

Na jakim etapie są rozmowy z ewentualnymi nowymi klientami z Afryki?

Rozmowy cały czas trwają. Widzimy chęć współpracy ze strony potencjalnych klientów. W negocjacje angażują się także podmioty rządowe, ponieważ polskie przedsiębiorstwa oraz ich afrykańscy partnerzy są wspierane w ramach rządowego programu GO Africa. .Aby podpisać kontrakt, potrzebujemy wsparcia Ministerstwa Gospodarki, Ministerstwa Finansów, czy Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz PAIiIZ-u.  To bardzo ważne dla powodzenia projektów afrykańskich, a na procedury i formalności potrzeba czasu.

Oprócz maszyn rolniczych wiele mówiło się w ostatnich tygodniach o autobusie elektrycznym Ursusa. Otrzymali Państwo homologację, współpracujecie z lubelskim MPK i tamtejszą Politechniką. Kiedy produkt opuści Lublin i zacznie jeździć po ulicach innych miast?

Wszystko zależy od przetargów, które pojawią się w ramach nowej perspektywy unijnej. Trzymamy rękę na pulsie obserwując wydarzenia nie tylko w kraju, ale i poza Polską. Mamy homologację, autobus jest cały czas testowany na ulicach Lublina, powstała także spółka Ursus Bus, którą stworzyliśmy razem z naszym partnerem – AMZ Kutno. Jesteśmy przygotowani do realizacji kontraktów dla miast, gdy tylko zostaną rozpisane przetargi.


Ekovolt - autobus elektryczny Ursusa
Ekovolt - autobus elektryczny Ursusa (Materiały dla mediów)

Jak silną nogą w perspektywie np. 5 lat mają być dla Ursusa autobusy elektryczne?

Nieustannie pracujemy nad dywersyfikacją naszej oferty. W związku z koniecznością redukcji emisji CO2 oraz środkami unijnymi na wymianę taborów na pojazdy ekologiczne mamy nadzieję, że udział autobusów w sprzedaży wzrośnie do kilkudziesięciu procent.

Pojawiły się także plotki o możliwości rozszerzenia lubelskiej strefy ekonomicznej m.in. o tereny Ursusa. Jak ocenia Pan szansę na pojawienie się takiego rozwiązania?

Wszystko  zależy od oferty. Strefy to skomplikowane twory podatkowe mające swoje plusy i minusy, zadecydują więc szczegóły. Jeżeli oferta będzie z naszego punktu widzenia ciekawa, to na pewno ją rozważymy.

Jakie są główne cele, które Ursus chciałby zrealizować do końca 2015 roku?

Przede wszystkim koncentrujemy się na podtrzymaniu dynamiki przychodów i wprowadzeniu do seryjnej produkcji ośmiu modeli ciągników, które zaprezentowaliśmy w Kielcach. Chcemy także zwiększyć udziały i wolumeny na rynku krajowym, ponieważ jest to solidna baza dla funkcjonowania i rozwoju kolejnych projektów. Odbudowa pozycji Ursusa w Polsce jest więc priorytetem. Chcielibyśmy także podpisać kolejny kontrakt w Afryce. Z kolei w segmencie autobusowym będziemy budowali portfel zleceń, startując w przetargach.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~Marek
Cały myk polega na tym, że nasz rząd dał kredyt Afryce, która to za te pożyczone pieniądze złożyła zamówienie w Ursusie. Jak staną się niewypłacalni to nie będzie i pieniędzy i ciągników. Żaden mi interes.
~Adam
Kredyt muszą oddać tak czy siak, a bez ryzyka nie ma szampana ;) Zarajczyk doprowadzi firmę na szczyt!
~elektrikos
Nasz rząd powinien promować te autobusy elektryczne, bo to jest przyszłość motoryzacji. Widać Siogunowi na tym nie zależy bo nie zarobi na ropie z Rosji.
~bisek
Ten biznes prowadzą Polacy i to mnie cieszy.
~as
I dlatego z radością dokupuję akcje, zamiast jakiś szmacianych lpp.
~ghjoo
ciekawe czy świetne wyniki zauważyli dostawcy...
~Polak
Afryka płaci diamentami, uranem czy maniokiem? ale skoro zakład żyje i ma się dobrze to pewnie płaci - Panowie tak trzymać i rozwijać się - brawo!!!
~mefisto
pozbyli sie wrzodaka ktory byl niczym wrzod na tylku i ursus stanal na nogi.Gratulacje
~jan
Gratuluję i życzę sukcesów.
Ale jesteśmy w "teoretycznym kraju", kto zapewni że nie pojawi się kolejny Rostowski i nie wprowadzi jakiegoś "podadku od kopalin" jak ten co tłumi KGHM. Tu nad Wisłą ma być "Polin" jak już trąbią pejsate eskimosy a nie żadna tam Polska.
~nn
Jesteś kompletnym dur..niem tego typu podatki istnieją w każdym normalnym kraju poza republikami bananowymi i krajami afrykańskimi. W Norwegi łączne opodatkowanie wynosi 68% przemysłu wydobywczego, i nikt nie narzeka.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki