Ursus otworzył we wtorek montownię ciągników w Etiopii. Zakład to przyczółek do ekspansji Ursusa na inne rynki afrykańskie. Uruchomienie montowni wiąże się z realizacją podpisanego w 2013 r. kontraktu na dostawę 3 tys. ciągników etiopskiej spółki METEC, wyposażenie centrów serwisowych w Etiopii oraz dostawę części zamiennych.



Montownia Ursusa została utworzona w mieście Adama i obecnie zatrudnia pracowników, z których większość przeszła szkolenia u inżynierów i techników z Polski. Uroczystego przecięcia wstęgi w czasie otwarcia zakładu dokonał Lech Wałęsa, były prezydent RP.
- Kontrakt z firmą METEC to wzorcowy projekt współpracy na rynku afrykańskim. Uruchomienie montowni w Etiopii pozwoli naszym partnerom na wdrożenie technologii opracowanej w Polsce oraz wykorzystanie wiedzy polskich konstruktorów i inżynierów w Afryce. Dla nas to możliwość zaistnienia na perspektywicznym rynku w oparciu o lokalnego partnera - mówi Karol Zarajczyk, prezes Ursusa.
Etiopski kontrakt Ursusa to zasługa programu rządowego GO Africa promującego polskie przedsiębiorstwa na kontynencie afrykańskim. Podpisanie kontraktu z METEC poprzedziła dwustronna umowa rządu polskiego i etiopskiego, a Bank Gospodarstwa Krajowego udzielił firmie METEC kredytu na zakup ciągników.
W ubiegłym roku spółka zrealizowała znaczną część z I etapu umowy, obejmującą między innymi dostawę 1,5 tys. ciągników. Obecnie Ursus jest w trakcie przygotowań do realizacji drugiej transzy umowy, tj. dostawy 1,5 tys. ciągników. Realizacja II części kontraktu jest zależna od decyzji polskiego rządu i przyznania kredytu dla firmy METEC na zakup ciągników Ursus.
- Nasze produkty zostały bardzo dobrze ocenione przez odbiorcę i widzimy determinację ze strony etiopskiej do współpracy przy realizacji drugiej fazy umowy. Liczymy też na dalsze wsparcie polskiego rządu, które pozwoli nam kontynuować ten kluczowy projekt i stworzy szanse rozwoju na perspektywicznym rynku – dodaje prezes Zarajczyk.
To nie koniec afrykańskich kontraktów Ursusa?
W planach Ursusa jest ekspansja na kolejne rynki afrykańskie, gdzie Zarząd obserwuje popyt na produkty dla rolników.
- Polskie ciągniki z powodzeniem konkurują z produktami z innych krajów zarówno pod kątem wykonania jak i ceny. Ciągniki URSUSA powstają na sprawdzonych podzespołach, dzięki czemu jesteśmy w stanie zaoferować lepszą jakość niż producenci z Indii czy Chin. Mamy nadzieję, że przyczółek, który zbudowaliśmy w Etiopii, otworzy drogę do dalszej ekspansji w Afryce i zapewni dynamiczny rozwój firmy na najbliższe 2-3 lata – twierdzi prezes Zarajczyk.
W 2014 r. Ursus osiągnął rekordowe wzrosty przychodów. Zarajczyk mówił wówczas na łamach Bankier.pl, że dzięki zagranicznym kontraktom Ursus w końcu wstaje z kolan. Wypracowane zyski z dotychczas zrealizowanych projektów zostały alokowane na rozwój zakładów produkcyjnych w Lublinie i opracowanie oferty produktowej. Firma wprowadziła do oferty 9 nowych produktów, w tym 7 nowych modeli ciągników o mocy 50-180 KM. Niedawno homologację otrzymał autobus elektryczny stworzony pod skrzydłami Ursusa.
Ursus/at































































