Iran zarzucił w sobotę Stanom Zjednoczonych i Izraelowi zaatakowanie tego dnia rano kompleksu nuklearnego w Natanz w środkowym Iranie. Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi zaapelował o „powściągliwość militarną”.


Irańska Organizacja Energii Atomowej podała w komunikacie, że kompleks w Natanz był celem „przestępczych ataków Stanów Zjednoczonych i reżimu syjonistycznego”, ale nie doszło do radioaktywnego wycieku, a osoby mieszkające w pobliżu obiektu nie są zagrożone.
Grossi oznajmił, że został „poinformowany przez Iran” o tym ataku, i wezwał do „powściągliwości militarnej, aby uniknąć ryzyka wypadku nuklearnego”.
Przedstawiciel armii izraelskiej, zapytany o to przez AFP, powiedział, że „nic mu nie wiadomo o ataku” na Natanz.
Izraelski nadawca publiczny Kan podał, powołując się na swoje źródła, że sobotni atak przeprowadziły Stany Zjednoczone przy użyciu bomb penetrujących, zwanych „pogromcami bunkrów” .
Tymczasem irańskie media podały, że irańska armia zaatakowała dronami zbiorniki z paliwem dla samolotów na lotnisku Ben Guriona w Izraelu.
Obiekt w Natanz był jednym z głównych celów 12-dniowej wojny USA i Izraela z Iranem w czerwcu ubiegłego roku. Był już także atakowany podczas obecnej wojny, rozpoczętej 28 lutego. Skutki bombardowania pozostają nieznane.
Ośrodek ten, położony około 230 km na południe od Teheranu, to jeden z głównych kompleksów irańskiego programu nuklearnego, służący do wzbogacania uranu. Składa się z kilku obiektów, w tym ogromnej podziemnej instalacji wzbogacania paliwa oraz naziemnej instalacji pilotażowego wzbogacania paliwa.
Iran jest od dawna oskarżany przez państwa zachodnie o dążenie do stworzenia broni atomowej. Teheran zaprzeczał, przekonując, że jego celem jest wyłącznie cywilne wykorzystanie energii jądrowej, jednak równocześnie intensywnie wzbogacał uran do poziomów, których nie da się wykorzystać przy pokojowych zastosowaniach.
Według ONZ Iran ma około 440 kg uranu wzbogaconego do 60 proc., co - po wzbogaceniu do 90 proc. - pozwoliłoby na zbudowanie od ośmiu do dziesięciu bomb atomowych.
Izrael zaprzecza atakom
Iran zarzucił w sobotę Stanom Zjednoczonych i Izraelowi zaatakowanie kompleksu nuklearnego w Natanz w środkowym Iranie. Izraelska armia przekazała, że jej siły nie przeprowadziły żadnych ataków w tym rejonie i że nie będzie komentować działań Amerykanów w trakcie wojny - podał portal Times of Israel.
(PAP)



























































