Świat: Wyniki spółek pozytywnym bodźcem dla amerykańskich indeksów
Za wczorajszymi zwyżkami amerykańskich indeksów (DJIA oraz Nasdaq Comp. po +1.9%) stoją głównie reakcje i oczekiwania powiązane z publikacją wyników kwartalnych spółek. Te jak na razie okazują się powyżej prognoz, choć głównie na skutek radykalnego cięcia kosztów. Poza raportami dobrą dla rynków informacją okazały się zapewnienia Prezydenta Busha o tym, że Prezes FEDu, Greenspan, powinien sprawować swoją funkcję przez kolejną kadencję. To wszystko popchnęło djia do testu kluczowego poziomu 8500 pkt., sp500 przebił 900 pkt., nasdaq znalazł się najwyżej od stycznia, wybijając w górę z blisko miesięcznej konsolidacji.
Dzisiejsza reakcja rynków azjatyckich wydaje się mocno przytłumiona. Nikkei +0.6%, Hang Seng -0.3%, Seoul Comp. -0.8%. Niestety, są to w dalszym ciągu obawy o wpływ wirusa SARS na gospodarkę regionu. Notowania posesyjne w USA zakończyły się lekkim wzrostem (+0.2%), kontrakty znajdują się aktualnie w okolicy wczorajszych zamknięć (od -0.1 do +0.2%), choć w przypadku DJIA oraz S&P500 nieco poniżej zamknięć rynku kasowego.
W dalszym ciągu zadziwia siła niemieckiego indeksu. Dziś możliwe wydaje się wyższe otwarcie, ale sesja prawdopodobnie w miejscu - pod psychologicznym oporem 3000 pkt.: dax Bardziej zbliżony do indeksów amerykańskich przebieg notowań widać na wykresie angielskiego ftse Barierę stanowi tu ok. 4000 pkt. Z danych makro najważniejsza będzie publikacja amerykańskiej "Beżowej Księgi", czyli raportu FED o stanie gospodarki. To jednak dopiero o godz. 18:00 naszego czasu. Więcej danych jutro i zwłaszcza w piątek. Poza tym nadal duży wpływ wyników kwartalnych, które jak się okazuje tym razem dają inwestorom więcej przesłanek optymistycznych. Prawdopodobnie na razie pomijany jest fakt znacznej redukcji kosztów, które odbijają się m.in. wzrostem bezrobocia. Taki nastrój sprzyja kontynuacji trendu wzrostowego.



























































