REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Student w krainie kart kredytowych czyli co tak naprawdę knują banki

2004-11-24 08:00
publikacja
2004-11-24 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Coraz więcej banków kieruje swój wzrok na studentów. Produkty bankowe skierowane do tej grupy klientów, to inwestycja, która jak liczą banki zwróci się z nawiązką. Banki mają nadzieję, że studenci po skończeniu studiów zostaną ich klientami i gdy podejmą pracę skorzystają z ofert dla „dorosłych”. Dlatego banki tak agresywnie walczą o względy studentów oferując specjalne warunki otrzymania kart kredytowych, darmowe prowadzenie rachunków, niższe prowizje czy wyższe oprocentowanie.

Jak uzyskać kartę

Karty kredytowe cieszą się coraz większą popularnością wśród klientów. W rozwiniętych krajach korzysta z nich miliony osób, które chwalą sobie wygodę i elastyczność, jaką daje plastikowy pieniądz. Karty kredytowe umożliwiają bowiem zakupy nawet w sytuacji, gdy nasze konto bankowe jest puste. Nic więc dziwnego, że szybko rośnie liczba ich użytkowników, tym bardziej, że wymagania banków wobec potencjalnych posiadaczy plastiku zmniejszają się.

Choć specjalne karty dla studentów już od dłuższego czasu funkcjonują w Europie Zachodniej i Ameryce, to na polskim rynku plastik dla żaków pojawił się rok temu i jest raczej nowym produktem. Obecnie na rynku polskim tylko pięć banków zdecydowało się na objęcie specjalną ofertą studentów. Są to Bank BPH, mBank, MultiBank, Pekao S.A. oraz PKO BP.

Do tej pory tylko jeden Bank PKO BP zdecydował się stworzyć specjalną kartę skierowaną wyłącznie do studentów. Większość instytucji obrała inną taktykę. BPH, MultiBank czy Pekao SA oferują zwyczajne karty kredytowe na preferencyjnych dla żaków warunkach.

Wszystkie banki mają podobne kryteria co do statusu studenta. Osoba, która chce ubiegać się o przyznanie karty kredytowej musi być studentem dowolnej wyższej uczelni i mieć poniżej 26 lat. Z oferty wykluczeni są studenci pierwszego roku, w niektórych bankach, takich jak BPH i Pekao SA plastiku nie otrzymają również studiujący na drugim roku. Każdy żak, który ubiega się o wydanie karty kredytowej musi przedstawić zaświadczenie z uczelni oraz aktualną legitymację studencką. W przypadku mBanku dodatkowym kryterium jest również średnia ocen z dwóch ostatnich semestrów.
I w zasadzie to tyle. Banki znacznie zmniejszyły wymagania wobec studentów, umożliwiając im w ten sposób wejście w świat kart kredytowych. Dostępność plastiku a co za tym idzie dodatkowej gotówki jest kusząca, ale i niebezpieczna. Dlatego przed podjęciem decyzji o posiadaniu karty kredytowej, warto dobrze poznać specyfikę tego produktu.

Pułapki kredytowe czyli o czym posiadacz karty wiedzieć powinien

Karta kredytowa jest narzędziem szczególnie przydatnym każdemu studentowi. Umożliwia ona skorzystanie z nieoprocentowanego kredytu, który zależnie od banku wydającego plastik, może trwać od 45 do 55 dni. Najkrótszy, bo 45-dniowy kredyt bez odsetek oferuje Pekao SA, najdłuższy grace period ma natomiast BPH, a wynosi on aż 55 dni. Pozostałe banki mają zbliżony grace period. W mBanku jest to 54 dni, MultiBank ma 53-dniowy kredyt bez odsetek, a PKO BP przez okres 52 dni nie nalicza odsetek.

Warto wiedzieć, że koszty zaciągnięcia kredytu będą marginalne, pod warunkiem, że zobowiązanie zostanie w całości spłacone przed końcem okresu wyznaczonego przez bank. W ten sposób karta daje także pewne oszczędności, gdyż pozwala korzystać z krótkoterminowego kredytu, którego jedynym kosztem jest roczna opłata za wydanie karty. W sytuacji wyjątkowej, gdy na czas nie wpłynie stypendium czy gotówka od rodziców, karta może być tą przysłowiową deską ratunku.

Dostępność środków na karcie jest bardzo kusząca, ale przy braku finansowej dyscypliny może bardzo szybko przerodzić się w kredytową pułapkę. Na każdym wyciągu wskazany jest dzień, do którego użytkownik musi uregulować przynajmniej minimalną część zadłużenia. Banki wymagają zwykle spłaty minimum 5 proc. kwoty zadłużenia. I to jest ta pułapka, o której wie niewielu posiadaczy karty kredytowej. Tylko w przypadku spłaty całego zadłużenia wskazanego na wyciągu użytkownik nie zapłaci odsetek od pożyczonych pieniędzy. Jeśli jednak nie spłaci choćby jednej złotówki, to bank obciąży go odsetkami. Tym samym student zostanie „zmuszony” do zaciągnięcia oprocentowanego kredytu.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że oprocentowanie tak zaciągniętego kredytu jest średnio dwa razy droższe od kredytu konsumpcyjnego. Jeżeli więc student przegapi termin spłaty zadłużenia, bank zacznie mu naliczać odsetki, zależnie od banku, od 19 proc. wzwyż.

Co więcej, jeżeli student nie zapłaci tej minimalnej kwoty, wtedy bank naliczy karną opłatę. Choć wysokość kary nie jest druzgocąca, zależnie do banku wynosi od 20 do 70 zł, to dla nieposiadającego stałych dochodów studenta może być sporym obciążeniem. Życie na kredyt jest przyjemne i beztroskie, ale do czasu gdy pojawią się pierwsze płatności. Wtedy już nie będzie mowy o „studenckiej taryfie ulgowej”, warunki spłaty zaciągniętego kredytu będą podobne jak dla każdego innego klienta.

Kredyt w zasięgu ręki czyli co proponują banki

Przy wyznaczaniu limitów karty większość banków bierze pod uwagę wysokość dochodów.
Bank PKO BP oferuje żakom płaską kartę kredytową. Wymaga ona akceptacji banku przy każdej dokonywanej nią transakcji i działa tylko w Polsce. Choć limit na karcie nie jest wysoki, maksymalnie wynosi 1500 zł, to kusząca jest dostępność plastiku. Wystarczy, że student założy młodzieżowe Superkonto i zadeklaruje miesięcznie wpływy w minimalnej wysokości 400 zł, a bank wyda mu kartę z limitem 500 zł. Do końca listopada br. bank w ramach promocji wydaje karty bezpłatnie, później za tą przyjemność trzeba będzie płacić.

Pekao SA stawia wyższe warunki. Kartę Visa Regata mogą otrzymać tylko ci studenci, którzy od co najmniej trzech miesięcy mają rachunek Eurokonto Akademickie, które jest zasilane stałą miesięczną kwotą w wysokości 200 zł. Jeśli student spełni te kryteria i zapłaci za wydanie karty 19 zł otrzyma plastik z limitem 500 zł.

Podobnie wysoki limit jest na karcie w kredytowej wydawanej przez Bank BPH. Warunkiem uzyskania Bursztynowej Karty Kredytowej jest założenie konta Sezam i zagwarantowanie minimalnych wpływów na konto w wysokości 500 zł. Wydanie karty kredytowej przez bank BPH jest bezpłatne.

W MultiBanku dla studentów dostępna jest karta Visa Credit. Warto podkreślić, że jest to jedyna wypukła karta dla studentów. Warunkiem uzyskania karty jest posiadanie przez okres minimum 3 miesięcy studenckiego MultiKonta jestem i zasilanie go kwotą, minimum 500 zł miesięcznie. Kartę Visa Credit mogą otrzymać także osoby, które otworzą MultiKonto ja i zadeklarują zasilanie rachunku wyżej wymienioną kwotą. Preferencyjnie dla studentów zostały określone opłaty za wydanie karty. Rocznie kwota ta wynosi 70 zł. Jednak najlepsi studenci mogą liczyć na całkowite zwolnienie z opłaty, gdyż opłata za wydanie karty jest uzależniona od średniej w indeksie.

Inaczej sytuacja wygląda w mBanku, który rozpatrując wniosek o przyznanie karty kredytowej zrezygnował z udokumentowania wysokości stałych dochodów na wymaganym poziomie. O wydaniu plastiku decydują natomiast takie kwestie jak: średnia ocen za ostatnie dwa semestry, rok i tryb studiów a także uczelnia i studiowany kierunek (tu mBank wzoruje się na dostępnych w Polsce rankingach wyższych uczelni).
Studenci, których średnia ocen przekracza 3,5 mogą liczyć na najniższy kredyt wynoszący 500 zł. Na wyższy limit mogą liczyć tylko ci studiujący, którzy mają bardzo dobre wyniki w nauce, otrzymują stypendium naukowe lub odbyli stypendium zagraniczne. mBank oferuje studentom dwie karty: Visę Electron i kartę EURO<26 mBank. Za wydanie Visy Electron mBank pobiera opłatę w wysokości 28 zł, natomiast karta EURO <26, która jest jednocześnie kartą rabatową kosztuje 35 zł. Jeśli student będzie zainteresowany wykupieniem całorocznego ubezpieczenia NW i kosztów leczenia za granicą wtedy za EURO <26 zapłaci już 58 zł.

Propozycja banków dotycząca oprocentowania kredytu zaciągniętego kartą jest zróżnicowana. Najniższe oprocentowanie kredytu jest na karcie Visa Elektron Student oferowanej przez PKO BP i wynosi 19,9 proc. mBank proponuje oprocentowanie kredytu na poziomie 19 proc., z tym, że przez pierwsze pół roku wynosi ono 22 proc.
Pekao SA. będzie naliczało odsetki od zaciągniętego kredytu w wysokości 22,8 proc., a Multibank – 27 proc. W BPH oprocentowanie kredytu dla płatności bezgotówkowych wynosi 22,90 proc., natomiast dla płatności gotówkowych - 27,90 proc.

Warto dodać, że w przypadku studentów, którzy nie spełniają ani kryterium dochodowego ani naukowego jedyną możliwością uzyskania karty kredytowej jest zabezpieczenie jej lokatą. Taką możliwość dają dwa banki: MultiBank i BPH.
W MultiBanku można otrzymać kartę kredytową jeśli na czas jej ważności złoży się w banku lokatę bankową w kwocie równej 110 proc. przyznanego limitu karty. Biorąc pod uwagę, że najmniejszy limit karty Visa Credti wynosi 1 000 zł, to aby otrzymać kartę trzeba ją zabezpieczyć lokatą w wysokości 1100 zł. Podobne warunki są w banku BPH, tyle tylko, że większy jest najniższy limit, bo wynosi 3000 zł.

Bezpieczeństwo

Standardowo każdy z banków oferuje ubezpieczenie dla posiadaczy karty, które chroni ich przed stratami spowodowane użyciem karty przez osoby niepowołane oraz rabunkiem gotówki podjętej z bankomatu.. Warto wiedzieć, że jeśli stracimy nieubezpieczoną kartę, to do momentu jej zastrzeżenia ponosimy odpowiedzialność za wykonane nią transakcje do wysokości 150 euro.

W sytuacji gdy karta jest ubezpieczona straty pokrywa ubezpieczyciel. Banki różnią się między sobą wysokością miesięcznej opłaty pobieranej za ubezpieczenie. MultiBank i BPH oferują ubezpieczenie za darmo, podczas gdy opłata miesięczna z tego tytułu w mBanku wynosi 1,7 zł, w PKO BP 2 zł, a w Pekao SA. 2,9 zł.

Wakacje na giełdzie

Podsumowanie

Karty kredytowe oferują posiadaczowi wiele korzyści, a znajomość mechanizmów rządzących tym produktem pozwala niewielkim kosztem cieszyć się swobodą. I choć brzmi to może paradoksalnie, najbardziej opłacalnym rozwiązaniem jest spłacanie zawsze całego zadłużenia w terminie wykazanym na wyciągu i wykorzystywanie karty wyłącznie do płatności bezgotówkowych. W ten sposób karta daje także pewne oszczędności, gdyż pozwala korzystać z krótkoterminowego kredytu, którego jedynym kosztem jest roczna opłata za wydanie karty.

Pomimo niebezpieczeństw czyhających na nierozważnych użytkowników karty kredytowe nie są z gruntu złym wynalazkiem. Cała sztuczka polega na tym, żeby dokładnie poznać zasady działania „plastiku” i rozważnie korzystać z dobrodziejstw karty. Pułapki czyhają na każdego, a przede wszystkim na mało doświadczonego gracza. Brawura i nieodpowiedzialność w tym przypadku jest niewskazana. Zaleganie z płatnościami to łatwa droga do utraty wiarygodności w oczach instytucji finansowych, co później w dorosłym życiu może się odbijać czkawką.

J.B.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki