Śmierć Kubańczyka Geralda Lunasa Camposa w ośrodku zatrzymań Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) Camp East Montana w El Paso, w stanie Teksas, została zakwalifikowana jako zabójstwo. Jak podał w środę „New York Times”, informację tę potwierdził raport z sekcji zwłok, sporządzony przez biuro koronera hrabstwa El Paso.


55-letni mężczyzna stracił przytomność w momencie, gdy był obezwładniany przez funkcjonariuszy. Podjęta na miejscu reanimacja nie przyniosła skutku. Jako bezpośrednią przyczynę zgonu wskazano asfiksję, spowodowaną uciskiem szyi i tułowia.
Raport wyszczególnia również obrażenia głowy i szyi, w tym pęknięcie naczyń krwionośnych na szyi oraz powiekach. Koroner zaznaczył jednocześnie, że zakwalifikowanie przyczyny śmierci jako zabójstwo nie przesądza o odpowiedzialności karnej funkcjonariuszy.
Rodzina walczy o wstrzymanie deportacji świadków
Sprawa wywołała falę krytyki po wcześniejszej publikacji dziennika „Washington Post”, w której opisano relacje świadków, utrzymujących, że strażnicy dusili mężczyznę. Rodzina zmarłego zapowiada pozew ws. doprowadzenia do śmierci Camposa.
Jeanette Pagan Lopez, matka dzieci zmarłego mężczyzny, powiadomiła w rozmowie z „NYT”, że jej partner był bity i maltretowany. Bliscy domagają się także wstrzymania deportacji dwóch współosadzonych, którzy - według ich wiedzy - widzieli zajście lub jego bezpośrednie następstwa. Obaj świadkowie otrzymali już nakazy wyjazdu z kraju, co, zdaniem rodziny, może uniemożliwić im złożenie zeznań przed sądem.

Według nowojorskiego dziennika władze federalne przedstawiają odmienną wersję wydarzeń. Ministerstwo bezpieczeństwa krajowego utrzymuje, że Campos próbował odebrać sobie życie i gwałtownie stawiał opór personelowi, który usiłował go ratować. Urzędnicy nie odnieśli się jednak bezpośrednio do ustaleń z sekcji zwłok.
W opublikowanym raporcie toksykologicznym wykazano, że mężczyzna cierpiał na chorobę afektywną dwubiegunową oraz zaburzenia lękowe, i w związku z tym przyjmował trazodon – lek przeciwdepresyjny o działaniu uspokajającym – oraz hydroksyzynę, substancję o właściwościach przeciwlękowych i wyciszających.
Czarna seria w ośrodku ICE
Camposa zatrzymano w lipcu ubiegłego roku w Rochester w stanie Nowy Jork, a we wrześniu przeniesiono do El Paso. Od 1996 r. był wielokrotnie karany, m.in. za nielegalne posiadanie broni i drobne kradzieże.
Kubańczyk jest jedną z trzech osób, które zmarły w Camp East Montana od czasu otwarcia ośrodka w sierpniu 2025 r. W grudniu śmierć poniósł tam 48-letni Gwatemalczyk Francisco Gaspar-Andres, a w styczniu 36-letni Nikaraguańczyk Victor Manuel Diaz, którego zgon władze federalne zakwalifikowały jako prawdopodobne samobójstwo.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ rtt/



























































