Ekonomiści PKO BP spodziewają się, że w związku z konfliktem w Iranie RPP utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie co najmniej przez rok, a w 2027 r. możliwe jest zejście ze stopą referencyjną do 3,0 proc. Podniesienie stóp nie wydaje się konieczne, o ile nie dojdzie do odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych.


"Przed wybuchem wojny w Zatoce Perskiej zakładaliśmy, że stopa referencyjna NBP na koniec roku wyniesie 3,50 proc., ale przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie zamyka drogę do obniżek stóp. Obecnie spodziewamy się stabilizacji stóp co najmniej przez rok. Prognozujemy, że wzrost cen paliw nie przełoży się istotnie na pozostałe kategorie koszyka inflacyjnego, zwłaszcza po wprowadzeniu tarczy CPN, a przyspieszenie inflacji CPI będzie przejściowe i umiarkowane" - napisano w raporcie.
"Rynkowe wyceny ścieżki stóp NBP implikowane z kontraktów FRA sugerują trzy podwyżki po 25 pb. do końca roku, ale naszym zdaniem (zakładając stopniową deeskalację wojny w II poł. 2026 r.) Rada nie zdecyduje się na to. Obecna sytuacja makroekonomiczna różni się istotnie od tej z jesieni 2021, gdy RPP rozpoczęła zacieśnianie polityki pieniężnej. Dziś stopa nominalna jest powyżej neutralnego poziomu, a stopy realne są dodatnie. W 2021 stopa referencyjna NBP wynosiła 0,1 proc., a stopy realne były głęboko ujemne" - dodano.
Ekonomiści PKO BP przypominają, że zanim Rada zdecydowała się w 2021 na pierwszą podwyżkę stóp, inflacja CPI sięgnęła blisko 6 proc. rdr, a projekcja NBP pokazywała wzrost cen przekraczający cel NBP w jej całym horyzoncie. Tymczasem w 2026 inflacja nie powinna przekroczyć 4 proc. rdr, a od II kw. 2027 r. można będzie zobaczyć jej silny spadek.
"Biorąc pod uwagę podażowy charakter szoku oraz opóźniony wpływ oddziaływania polityki pieniężnej na inflację, podniesienie stóp nie jest konieczne, o ile nie dojdzie do odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych" - dodano.

Kredytobiorcy muszą uzbroić się w cierpliwość
W marcowych wypowiedziach członkowie RPP zapowiadali, że w kolejnych miesiącach Rada pozostanie w trybie wait-and-see i wstrzyma się z decyzjami do zakończenia wojny w Iranie.
"Bankierzy centralni pozostają ostrożni wobec scenariuszy podwyżek stóp, oceniając, że do decyzji o zacieśnieniu monetarnym kluczowa jest ocena trwałości szoku. Niektórzy oceniają rynkowe wyceny podwyżek jako przereagowanie i nerwowość inwestorów. Zasada uzależniania decyzji od napływających danych staje się szczególnie aktualna, a wśród istotnych dla decyzji RPP danych na znaczeniu zyskują oczekiwania inflacyjne i monitoring częstości dostosowań cen w gospodarce" - wskazano w raporcie PKO BP.
W ocenie PKO BP RPP może powrócić do rozważania obniżek stóp procentowych w 2027 r.
"Zwłaszcza początek 2027 r. roku będzie pod znakiem wyraźnego spadku inflacji na efektach bazy, nawet w okolicy 2,0 proc., co te dyskusje obniżkowe będzie jak najbardziej stymulowało. Według nas, w perspektywie około dwuletniej docelowa stopa procentowa wynosi ok. 3,0 proc., więc widzimy docelową stopę poniżej bieżącego poziomu, a nie powyżej. Trajektoria stóp procentowych w naszej ocenie się nieco przesuwa, jednak swojego kształtu się nie zmienia" - powiedziała dyrektor Biura Analiz Ekonomicznych PKO BP Marta Petka-Zagajewska. (PAP Biznes)
tus/ asa/



























































