Komisja Europejska monitoruje doniesienia dotyczące incydentu w laboratorium w Rosji, w związku z którym pojawiły się informacje o przypadku dżumy - poinformowała w poniedziałek rzeczniczka KE Eva Hrncirova.


Jak zaznaczyła, Komisja jest w kontakcie z ekspertami Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).
- Znamy doniesienia dotyczące incydentu w laboratorium w Rosji, związanego, jak się wydaje, z patogenem wywołującym dżumę - powiedziała rzeczniczka KE na konferencji prasowej.
Przypomniała, że dżuma jest chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterię i może być leczona antybiotykami.
- Jesteśmy w kontakcie z naszymi ekspertami z ECDC i bardzo uważnie monitorujemy to, co się dzieje - zapewniła Hrncirova.

Pytana, czy KE otrzymuje informacje bezpośrednio od rosyjskich władz, rzeczniczka odpowiedziała, że Komisja ma kanały umożliwiające pozyskiwanie informacji, m.in. Światową Organizację Zdrowia.
Rzeczniczka została również zapytana, czy państwa europejskie dysponują wystarczającymi zapasami antybiotyków, aby zapewnić ochronę ludności w przypadku zagrożenia dżumą. Odparła, że nie jest obecnie w stanie podać konkretnych informacji na temat ilości antybiotyków znajdujących się w unijnych rezerwach.
Jak wyjaśniła, państwa członkowskie posiadają własne zapasy, a dodatkowo istnieją rezerwy na poziomie europejskim.
25 września Daria Szipiłowa, 28-letnia pracownica instytutu badawczego w obwodzie irkuckim w Rosji, zajmującego się leczeniem dżumy, rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej - podały lokalne media, cytowane przez amerykański serwis Axios.
Cztery dni później kobieta została przyjęta do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc. Zmarła w nocy z 1 na 2 października.
Po jej śmierci władze wprowadziły kwarantannę w kilku placówkach medycznych w regionie i objęły obserwacją medyczną ok. 200 osób, które miały kontakt z Szipiłową.
Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew powiedział, że osoby objęte obserwacją nie wykazują żadnych objawów choroby, a wyniki ich badań pod kątem zachorowania były negatywne.
Rosyjska agencja ds. zdrowia publicznego poinformowała, że u Szipiłowej stwierdzono „zapalenie płuc o nieznanej przyczynie”, a dalsze badania nie wykazały obecności mikroorganizmów związanych z jej pracą. Agencja zapewniła, że sytuacja epidemiologiczna w regionie pozostaje stabilna.
Dżuma to ostra choroba zakaźna; jej główne formy to odmiana dymienicza, płucna i septyczna. Ostatni przypadek dżumy w Rosji odnotowano w 2016 roku w Kraju Ałtajskim na południu Rosji.
Ogniska choroby utrzymują się w Mongolii. W 2023 roku zidentyfikowano 137 ognisk w 17 regionach kraju, w tym blisko granicy z Rosją.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ akl/






























































