REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Stopa bezrobocie ładna tylko na papierze. W tych rejonach to smutna rzeczywistość

2025-03-30 12:00
publikacja
2025-03-30 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W Polsce nadal są regiony, w których bezrobocie jest znacznie wyższe od średniej; istotnym rozwiązaniem tej nierównowagi może być zwiększenie mobilności wewnątrz kraju - ocenia dyrektor i członek zarządu fundacji Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA, Michał Myck. Jak wskazuje, w perspektywie najbliższych kilku dekad Polskę czekają bardzo poważne wyzwania demograficzne.

Stopa bezrobocie ładna tylko na papierze. W tych rejonach to smutna rzeczywistość
Stopa bezrobocie ładna tylko na papierze. W tych rejonach to smutna rzeczywistość
fot. Ink Drop / / Shutterstock

"Wyzwaniem, o którym dość mało się mówi, jest pewna nierównowaga na rynku pracy. Cały czas mówi się, że brakuje nam rąk do pracy, ale w Polsce nadal są regiony, w których bezrobocie jest znacznie wyższe od szeroko cytowanej średniej. Więc warto pomyśleć o tym jak rozwiązać problem braku równowagi na rynku pracy właśnie w tych rejonach: można pomyśleć o tym jak zwiększyć zatrudnienie w tych miejscach, albo doprowadzić do tego, żeby ludzie chcieli przeprowadzić się do miejsc, w których popyt na pracę jest bardzo wysoki" - powiedział PAP Biznes Myck.

"To pomogłoby zarówno w obniżeniu napięcia na rynku pracy tam gdzie pracowników się poszukuje, jak i przyczyniło się do poprawy długookresowych trendów – zarówno na poziomie indywidualnym, do awansu społecznego, jak i na poziomie makro – z punktu widzenia wzrostu gospodarczego w Polsce" - dodał.

Z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że na koniec lutego 2025 r. w podziale na regiony najwyższą stopę bezrobocia notowano w regionie:

  • podkarpackim (9,1 proc.),
  • warmińsko-mazurskim (9,0 proc.),
  • mazowieckim regionalnym (8,9 proc.).

Z kolei w podziale na podregiony najwyższa stopa bezrobocia została zanotowana w podregionie:

Wakacje na giełdzie
  • radomskim (12,9 proc.),
  • przemyskim (12,5 proc.),
  • szczecinecko-pyrzyckim (12,3 proc.).

Dla całego kraju szacowana przez GUS stopa bezrobocia rejestrowanego w lutym wyniosła 5,4 proc.

Ekonomista wskazuje, że w Polsce jest sporo zasobów ludzkich, które nie do końca są efektywnie wykorzystane, a pracownicy wciąż pracują bądź szukają pracy w sektorach i zawodach, w których produktywność jest relatywnie niska.

"Poprawa w tym względzie będzie w dużej mierze uzależniona od zwiększenia mobilności wewnątrz kraju, a tym samym od możliwości mieszkaniowych w dużych ośrodkach. W związku z tym, że w kolejnych latach będziemy mieli zmniejszającą się liczbę ludzi pracujących, dla ogólnego rozwoju kraju jednym z ważnych elementów będzie wzrost ich produktywności. Tu ważną rolę odegrają migracje wewnątrz kraju" - powiedział PAP Biznes dyrektor CenEA.

"Jednocześnie trudno będzie utrzymać wysoką dynamikę rozwoju gospodarczego bez zintegrowania na polskim rynku pracy dodatkowej dużej liczby imigrantów. Z tej perspektywy w długofalowej strategii migracyjnej warto pomyśleć o tym, jakich umiejętności brakować nam będzie na rynku pracy, kogo w szczególności zachęcać do przyjazdu do Polski i jak rozwiązać różne utrudnienia regulacyjne w poszczególnych zawodach, by ludzie wyszkoleni w konkretnej profesji mogli podjąć zatrudnienie zgodnie ze swoim wykształceniem i umiejętnościami" - dodał.

Myck podkreśla, że w perspektywie najbliższych kilku dekad kluczowym wyzwaniem dla Polski i polskiego rynku pracy będą wyzwania związane z demografią.

"Dobrze ilustrują to statystyki tzw. obciążenia demograficznego i projekcje tego wskaźnika na kolejne lata. Patrząc na prognozy dotyczące stosunku osób w wieku 65+ do osób w wieku 20-64 ciekawie wygląda na przykład porównanie Polski i Szwecji. Na 2030 r. wskaźniki te są bardzo zbliżone i wynoszą ok. 35 proc. dla obydwu krajów" - powiedział Myck.

"Jednak w 2050 roku dla Szwecji współczynnik ten rośnie do 40 proc., a w przypadku Polski – do 50 proc., a w kolejnych latach różnica dalej rośnie. Wyraźnie widać, że w naszym kraju starzenie się społeczeństwa bardzo przyspiesza. To oczywiście będzie miało przełożenia na wiele kwestii, włączając w to rynek pracy" - dodał.

Zdaniem ekonomisty, jednym z bardziej szkodliwych posunięć w punktu widzenia długookresowego rozwoju gospodarczego w Polsce była decyzja o obniżeniu wieku emerytalnego w 2017 r.

"I nie chodzi o to, że wszystkich trzeba siłą zmuszać do jak najdłuższej pracy. Są oczywiście sytuacje, w których zatrudnienie jest z różnych względów bardzo utrudnione i w odniesieniu do takich sytuacji trzeba pracować nad różnymi rozwiązaniami. Niemniej powrót do niższego wieku emerytalnego, niższego o pięć lat dla kobiet, to była bardzo zła decyzja, która będzie mieć fatalne skutki przez kolejne dekady" - powiedział PAP Biznes ekonomista.

W ocenie dyrektora CenEA, z punktu widzenia finansów publicznych nie ma efektywnej możliwości stworzenia bodźców do tego, by zachęcić pracowników do odłożenia decyzji o przejściu na emeryturę po osiągnięciu wieku emerytalnego.

"Wszelkie proponowane zachęty mające to na celu nie zadziałają – te osoby, które będą miały uprawnienia emerytalne na emeryturę przejdą, a jeśli sytuacja na rynku pracy będzie korzystna to dodatkowo podejmą pracę. Oznacza to, że ludzie na emeryturze faktycznie będą pracować, ale jednocześnie będą pobierać emeryturę" - powiedział PAP Biznes Myck.

"To mieć będzie oczywiście różne konsekwencje fiskalne i społeczne, bo w końcu ci, którzy emeryturę pobierać będą od 60-go lub 65-go roku życia, w pewnym momencie nie będą już mogli aktywnie udzielać się na rynku pracy i utrzymać się będą musieli tylko z niskiej emerytury wyliczonej zaraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. A to oznaczać będzie poważne wyzwania związane z ubóstwem" - dodał.

Zdaniem ekonomisty, niezbędne jest powstanie społecznego konsensusu w sprawie konieczności podniesienia wieku emerytalnego i porozumienia ponad politycznymi podziałami.

"Obserwujemy dziś coś w rodzaju wyłączenia tematu wieku emerytalnego z publicznej dyskusji. Temat ten jest uważany za politycznie ryzykowny i dopóki nie powstanie coś w rodzaju społecznego konsensusu w sprawie konieczności jego podniesienia, to ani Koalicja Obywatelska ani tym bardziej PiS, nie zdecyduje się do tego wracać. A wydaje się, że z punktu widzenia długookresowego rozwoju Polski porozumienie ponad politycznymi podziałami w tej sprawie jest naprawdę konieczne" - powiedział Myck.

"Jeśli w dłuższej perspektywie oczekujemy stabilnego rozwoju gospodarczego, dobrej jakości usług publicznych, opieki zdrowotnej, i jednocześnie świadczeń emerytalnych na poziomie zapewniającym osobom starszym stabilną sytuację materialną, to w pewnym momencie będziemy musieli wrócić do tematu wyższego wieku emerytalnego. I najprawdopodobniej poziom 67 lat na dłuższą metę nie wystarczy" - dodał.

Patrycja Sikora (PAP Biznes)

pat/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
miketheripper
Jak na razie do mobilności zachęcają wynajmujący ludziom lokale, mała cena w nazwie ogłoszenia, 3 x większa w środku.
salad77
przecież trzeba obcych sprowadzać bo podobno nie ma komu robić?
bha
Cóż..... Na rynku pracy, zatrudniania od dekad coraz bardziej i szerzej elastycznym czasowym sezonowym, pracy na niepełnych etatach 0,5 0,75, pracy latami na zleceniach, na niby dziełach, na coraz szerszych rosnących i wygodnych dla rynku samozatrudnieniach i nie rzadko, nie rzadko pracy w szaro-czarnych barwach mówienie od lat o Cóż..... Na rynku pracy, zatrudniania od dekad coraz bardziej i szerzej elastycznym czasowym sezonowym, pracy na niepełnych etatach 0,5 0,75, pracy latami na zleceniach, na niby dziełach, na coraz szerszych rosnących i wygodnych dla rynku samozatrudnieniach i nie rzadko, nie rzadko pracy w szaro-czarnych barwach mówienie od lat o niskim na rynku bezrobociu to raczej jest wygodne dla wielu oderwanie od panującej na nim rzeczywistości. Niestety rzeczywistości pracy z roku na roku coraz mniej pewnej coraz mniej przewidywalnej i perspektywiczniej niestety raczej dla wielu wielu pracujących.Niestety
mesten
Sprawa jest rozwiązana już od paru lat. Emerytura będzie tak niska, że delikwent sam będzie się prosił żeby pracować dłużej. Oficjalne przedłużanie wieku emerytalnego już nie przejdzie.
andregru
Na papierze mamy bezrobocie średnie i rejestrowane .

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki