Uchwała wydana przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego ws. frankowiczów jest zgodna z naszymi oczekiwaniami - powiedział PAP Arkadiusz Szczęśniak, prezes stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu. Dodał jednak, że pytaniem jest, na ile sędziowie będą ją stosowali.


"Wydana uchwała jest zgodna z orzeczeniem TSUE. Jesteśmy z tego powodu zadowoleni, ponieważ nie będzie to powodowało zamieszania dla sędziów orzekających w tych sprawach, więc z tego punktu widzenia opinie wyrażone przez sędziów w tej uchwale są zgodne z naszymi oczekiwaniami. Konsumenci powinni być z tego zadowoleni" - powiedział prezes stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.
Zwrócił jednak uwagę, że pytaniem jest to, na "ile sędziowie będą stosowali tę uchwalę, ponieważ jak wiemy ciągle nierozwiązany jest problem powołań sędziowskich".
Uchwała całej Izby Cywilnej SN zapadła w składzie 18 spośród 30 wymienionych na stronie SN sędziów tej Izby. Nad rozstrzyganiem tych pytań ciążył bowiem spór o sądownictwo w Polsce i kwestia powoływania i orzekania przez sędziów wyłanianych przez zmienioną od 2018 roku Krajową Radę Sądownictwa. Większość Izby Cywilnej stanowią bowiem sędziowie powołani po 2017 roku. Jak podawały w ostatnich dniach media dziewięciu sędziów Izby Cywilnej, powołanych przed 2018 rokiem, wydało oświadczenie, w którym ocenili, że ewentualna uchwała de facto doprowadzi do komplikacji dotyczących mocy prawnej takiego rozstrzygnięcia z powodu - ich zdaniem - wadliwości obsady tej Izby.
Szczęśniak zapytany, co czwartkowa uchwała zmieni dla frankowiczów wskazał, że wyroki w sprawach frankowych powinny być bardziej przewidywalne, a same sprawy w sądach powinny trwać krócej.
W czwartkowej uchwale Izby Cywilnej SN odpowiedziano na szereg pytań przedłożonych jeszcze w 2021 roku przez I prezes SN Małgorzatę Manowską.
I prezes SN zapytała, czy w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.
"W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów" – głosi odpowiedź uchwały.
Przecząca odpowiedź na to pytanie uaktualniła kolejne pytania zadane opcjonalnie przez I prezes SN. Chodziło w nich o to, czy - w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej - umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie. "W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie" – głosi druga odpowiedź uchwały.
Kolejne pytanie dotyczyło tego, czy w przypadku konieczności zwrotu świadczeń należy stosować tzw. teorię salda, według której obowiązek zwrotu obciąża tylko tę stronę, która uzyskała większą korzyść, czy też teorię dwóch kondykcji, zgodnie z którą zwroty dokonywane są niezależnie przez dwie strony.
"Jeżeli w wykonaniu umowy kredytu, która nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają samodzielne roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron" – głosi odpowiedź uchwały. Jest to poparcie tzw. teorii dwóch kondykcji.
I prezes SN zapytała również, czy termin przedawnienia się roszczeń banku, który udzielił kredytu, biegnie od momentu, w którym ten dokonał wypłaty.
"Jeżeli umowa kredytu nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się co do zasady od dnia następującego po dniu, w którym kredytobiorca zakwestionował względem banku związanie postanowieniami umowy" – odpowiedziała Izba Cywilna SN.
Ostatnia kwestia dotyczyła tego, czy w przypadku zwrotu nienależnych świadczeń jedna ze stron może domagać się tzw. wynagrodzenia za korzystanie ze środków pieniężnych, z których druga strona korzystała w czasie, kiedy umowa nie była jeszcze kwestionowana.
"Jeżeli umowa kredytu nie wiąże z powodu niedozwolonego charakteru jej postanowień, nie ma podstawy prawnej do żądania przez którąkolwiek ze stron odsetek lub innego wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych w okresie od spełnienia nienależnego świadczenia do chwili popadnięcia w opóźnienie co do zwrotu tego świadczenia" – stanowi piąta z odpowiedzi uchwały.
Uchwała całej Izby Cywilnej SN zapadła w składzie 18 spośród 30 wymienionych na stronie SN sędziów tej Izby. Sześcioro sędziów zgłosiło zdania odrębne – głównie do drugiej z odpowiedzi. (PAP)
bk/ mick/ mhr/






























































