Tylko kredyty mieszkaniowe sprzedawały się w lutym znacznie lepiej niż rok wcześniej. Jak wynika z danych BIK, kredyty konsumpcyjne odnotowały symboliczny wzrost, a karty kredytowe i linie kredytowe – dwucyfrowe spadki sprzedaży wartościowo.
W okresie styczeń - luty 2020 r. banki i SKOK-i udzieliły 1,09 mln kredytów konsumpcyjnych na kwotę 13,4 mld zł, zaś mieszkaniowych 38,5 tys. na kwotę 11,0 mld zł - informuje Biuro Informacji Kredytowej w najnowszym raporcie o sprzedaży kredytów w Polsce.
W lutym 2020 r., w porównaniu do lutego 2019 r., w ujęciu wartościowym, banki i SKOK-i udzieliły na wyższą kwotę jedynie kredytów mieszkaniowych (+29 proc.) oraz kredytów konsumpcyjnych (+0,4 proc.). Liczba wniosków o kredyty hipoteczne była wyższa o 17,7 proc. niż rok wcześniej, a o kredyty konsumpcyjne – o 4,9 proc.
Dodatnie dynamiki sprzedaży kredytów mieszkaniowych zarówno w ujęciu ilościowym, jak i wartościowym dotyczą tylko kredytów powyżej 200 tys. zł, w tym w szczególności kredytów powyżej 350 tys. zł, których w lutym 2020 r. w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r. w ujęciu liczbowym udzielono więcej o 47,1 proc., a w wartościowym o 49,2 proc.
W przypadku pozostałych dwóch produktów kredytowych w ujęciu wartościowym udzielono na niższą wartość w porównaniu do analogicznego okresu zeszłego roku tj.: kart kredytowych (-14,6 proc.) i limitów kredytowych (-10,9 proc.). Kart kredytowych przyznano o jedną piątą (-21,7 proc.) mniej, a limitów kredytowych (-16,7 proc.) mniej, niż w lutym 2019 r.

– W lutowej sprzedaży kredytów nie widać jeszcze skutków koronawirusa. Będzie on widoczny w kolejnych miesiącach. Obawiam się, że będzie bardzo negatywny – wskazuje główny analityk BIK, Waldemar Rogowski.
MK






























































