Jolanta Rosygno, która w Ba-Zie pracowała przez cztery lata, trzykrotnie składała skargę do Okręgowej Inspekcji Pracy. Alarmowała m.in. o tym, że jest zmuszana do pracy w nadgodzinach, za które nie otrzymuje pieniędzy. Łodzianka oddała sprawę do sądu pracy, z byłym pracodawcą zawarła ugodę i otrzymała od niego 3 tys. zł. Inspektorzy obiecują, że jeśli potwierdzą się zarzuty pracowników, skierują sprawę do sądu grodzkiego, który może ukarać pracodawcę grzywną.
POLSKA Dziennik Łódzki
(sach)






























































