Czerwcowe indeksy koniunktury w sektorze przemysłowym okazały się mocnym zawodem. Spowolnienie dotknęło chińskie oraz europejskie przedsiębiorstwa. Ponadto wskaźniki dla krajów pogrążonych w kryzysie finansów publicznych spadły wyraźnie poniżej 50 punktów. Poziom 50 punktów oddziela ożywienie od spowolnienia. Najsłabiej zaprezentowały się Greckie przedsiębiorstwa, co jednak nie jest dużym zaskoczeniem.
Perspektywa spowolnienia wzrostu gospodarczego tworzy obawy dotyczące spadku popytu na ropę naftową. Z tego powodu cena surowca Crude na amerykańskiej giełdzie New York Mercantile Exchange traciła na wartości ponad 0,4 proc. do 94,69 dolarów. Na brytyjskiej giełdzie ICE Futures Europe ropa Brent taniała 0,6 proc. do 111,35 dolarów.
Obok obaw dotyczących stabilności wzrostu gospodarczego ropie naftowej szkodzą ostatnie decyzje Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Organizacja zdecydowała 23 czerwca o uwolnieniu rezerw surowca w celu stabilizowania poziomu cen. Posunięcia MEA było odpowiedzią na brak zgody krajów OPEC na zwiększenie wydobycia.
W ostatnich dniach ropa naftowa drożała ze względu na spadek zapasów w amerykańskich magazynach oraz obawy dotyczące wpływu huraganów na stabilność dostaw. Oba czynniki były wzmacniane przez umocnienie euro wobec dolara. Poprawa notowań wspólnej waluty jest konsekwencją pomyślnego przebiegu głosować nad greckim pakietem oszczędnościowym. Parlamentarzyści popierając program reform, uratowali kraj przed bankructwem.
P.L.




























































