Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu orzekł w czwartkowym wyroku, że dłuższy termin płatności w transakcji handlowej nie musi być wynegocjowany przez strony, a jedynie zapisany w umowie. Sprawa dotyczy sprzedaży w Polsce części do maszyn przeznaczonych do prac górniczych.


Została ona zainicjowana pytaniami sądu w Katowicach do TSUE i dotyczy interpretacji unijnej dyrektywy w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych.
Tłem jest umowa na dostawę części do maszyn przeznaczonych do prac górniczych, w której zastrzeżony był 120-dniowy termin płatności. Termin ten został ustalony jednostronnie przez kupującego w umowie.
W postępowaniu przed sądem krajowym producent maszyn chce zapłaty ok. 14 000 zł tytułem odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz ok. 4 400 zł jako rekompensaty za koszty odzyskiwania należności.
Jak twierdzi, te kwoty obliczył na podstawie przekroczenia 60-dniowego terminu zapłaty należności, który zawarty jest w polskiej ustawie o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych.

Zgodnie z zapisami tej ustawy, termin 60 dni może zostać jednak wydłużony, jeśli strony wyraźnie ustalą to w umowie i ustalenie to nie będzie „rażąco nieuczciwe dla wierzyciela”.
Zdaniem producenta maszyn, 120-dniowy termin płatności nie był nigdy przedmiotem negocjacji i wynikał z „pozycji dominującej zamawiającego (przedsiębiorstwa wydobywającego i sprzedającego węgiel)”. Tymczasem pozwany twierdzi, że termin ten był akceptowany przez producenta maszyn w szeregu umów i nie był dla niego niekorzystny.
Sąd w Katowicach zwrócił się więc do TSUE, aby wyjaśnił, czy termin płatności w umowie przekraczający 60 dni może być „jednostronnie ustalony przez dłużnika”.
Trybunał uznał w wydanym w czwartek wyroku, że biorąc pod uwagę wszystkie dokumenty umowy i jej warunki, strony wyraziły zgodę na związanie się dłuższym terminem płatności.
Ocenił też, że „wymóg wyrażenia zgodnej woli” może zostać spełniony nie tylko wtedy, gdy termin płatności został wynegocjowany przez strony, lecz także wówczas, gdy umowa „wyróżnia go, wskazując, że ma on charakter odstępstwa, i jednocześnie umożliwiając drugiej stronie zaakceptowanie go z pełną znajomością stanu rzeczy”.
TSUE dodał przy tym, że przy tak wyraźnym ustaleniu dłuższego terminu płatności trudno mówić o jego rażącej nieuczciwości wobec wierzyciela.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ ap/ mow/






























































