Spółki pomagają w walce z koronawirusem, a inwestorzy nie są zadowoleni

redaktor Bankier.pl

Kolejne spółki ogłaszają programy wsparcia walki z koronawirusem. Zarządy przeznaczają na ten cel coraz większe kwoty, nie pytając o zdanie wszystkich akcjonariuszy. Wśród części osób budzi to oburzenie, gdyż rozdawane są należące również do nich pieniądze.

(fot. sunfe / Shutterstock)

Pandemia koronawirusa coraz mocniej odbija się na polskiej gospodarce. Obecna sytuacja to także poważne wyzwanie dla służby zdrowia. Potrzeby szpitali są ogromne, zarówno kadrowe, jak i finansowe. W tym drugim stara się pomóc coraz więcej osób i organizacji. Przykładowo fundacja WOŚP przeznaczyła na ten cel 20 mln złotych, a ponadto naprawdę spore sumy zaoferowało wiele znanych osób. Niestety tę sytuację starają się wykorzystać również oszuści, którzy m.in. tworzą fałszywe strony z rzekomymi zbiórkami pieniędzy na wsparcie lekarzy i pielęgniarek.

Pomoc finansową lub rzeczową dla służby zdrowia przekazuje także wiele spółek, w tym te giełdowe. Na pierwszy rzut oka to zdecydowanie czyn godny pochwały i teoretycznie każdy, kto ma taką możliwość, powinien teraz w jakiś sposób pomagać. Sprawa ta ma jednak również drugie dno. Za przekazywaniem środków przez spółki stoją bowiem przede wszystkim zarządy (i prawdopodobnie również najwięksi akcjonariusze). Drobnych inwestorów natomiast nikt już o zdanie nie pyta. Część z nich zaczyna zatem protestować i wskazuje, że władze spółek powinny dzielić się swoimi prywatnymi pieniędzmi, zamiast wyciągać gotówkę z przedsiębiorstw, które należą do wielu innych ludzi.

Czy można się dzielić „nieswoimi pieniędzmi?

Sprawa ta nie jest łatwa do rozstrzygnięcia, ponieważ odnosi się do moralności postępowania, której nie można w obiektywny sposób ocenić. Gdy pomagamy z własnych środków, problem ten nie występuje i nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy je przekazywali komu chcemy. Natomiast w przypadku spółek, szczególnie tych giełdowych, zaczynają się już schody. Posiadaczy ich akcji, a więc właścicieli, jest zwykle tysiące i każdy z nich powinien mieć identyczne prawa do swojej części przedsiębiorstwa. Gdy zatem zarząd decyduje się np. przekazać szpitalom darmowe maseczki, to jest to finansowane z majątku należącego również do przeciętnego „Kowalskiego”, który posiada tylko jedną akcję danej firmy. Cel tej darowizny jest z całą pewnością szczytny. Pytanie tylko, czy finansowanie pożytecznych rzeczy, ale nienależącą tylko do nas gotówką wciąż jest sprawiedliwe?

Część akcjonariuszy spółek uważa, że tego typu praktyki nie powinny mieć miejsca. Za przykład weźmy giełdowego producenta gier QubicGames, który postanowił bardzo hojnie wesprzeć walkę z pandemią. Spółka zamierza m.in. przekazać na ten cel aż 20 proc. przychodów uzyskanych w II kwartale 2020 roku ze sprzedaży gier. Na temat tej darowizny rozgorzały bardzo żywe dyskusje na naszym forum. Niektórzy doceniają „dobre intencje” prezesa, przeważają jednak głosy, że to nie jest dobry moment na takie decyzje. „Czy bez walnego spółka akcyjna może decydować finansami akcjonariuszy? I to w dobie takiego kryzysu? Czy nie jest to działanie na szkodę firmy? Rozumiem intencje, ale nie rozumiem podejścia do akcjonariuszy” – czytamy słowa jednego z forumowiczów.

Do wsparcia finansowego rządu wykorzystywane są także wszelkie spółki zależne od Skarbu Państwa. I również tu mamy podobną sytuację, ponieważ spora część z nich jest notowana na giełdzie, a więc jej bezpośrednimi współwłaścicielami jest także wiele innych funduszy, prywatnych spółek czy zwykłych obywateli. Spore zaangażowanie w walkę z epidemią wykazuje chociażby Orlen, w którym Skarb Państwa posiada mniej niż 30 proc. udziałów, ale i tak ma decydujący wpływ na jego działalność. Prezes największej polskiej spółki paliwowej zapowiedział już m.in. „maksymalne obniżenie cen paliw na stacjach”. Firma przekazała ponadto w darowiźnie duże transporty masek ochronnych, a także wiele milionów w gotówce. „Jak to się fajnie wydaje nieswoje pieniądze” – skomentował te działania jeden z forumowiczów Bankier.pl, co pokazuje, że nie każdemu się to podoba. „Z pieniędzmi akcjonariuszy na zlecenie partii” – stwierdził z kolei jeszcze inny.

Jak zrobić to inaczej?

Pewna niesprawiedliwość w rozdawaniu pieniędzy spółek, które należą do wielu osób, zawsze będą występowały, a póki co niemożliwe jest uzyskanie na to zgody od każdego udziałowca. Nie można jednak od razu popadać w drugą skrajność i uznawać, że w ogóle nie warto pomagać. Wydaje się zatem, że problem należałoby próbować rozwiązać w jakiś inny sposób. I co ważne, te inne sposoby istnieją. Po pierwsze, każdy, kto ma taką możliwość i chęć, powinien przede wszystkim dzielić się swoimi prywatnymi środkami, a nie tymi z konta spółki. Wtedy ryzyko niezadowolenia wśród drobnych akcjonariuszy całkowicie niwelujemy.

Gdy z kolei wolnej gotówki komuś brakuje, ale jednocześnie posiada on udziały w spółkach, to wciąż ma do wyboru co najmniej dwa inne rozwiązania. Jednym z nich jest wypłata dywidendy ze spółki, która trafi proporcjonalnie do wszystkich akcjonariuszy i każdy z nich indywidualnie zadecyduje, co z tą kwotą chce później zrobić. Natomiast drugi sposób to po prostu sprzedaż części akcji. Największą tego zaletą jest stosunkowo szybkie otrzymanie gotówki. W przypadku dywidend musimy bowiem dopełnić wielu formalności, w tym przeprowadzić walne zgromadzenie. Wymaga to czasu, a epidemia nie poczeka. Sprzedaż akcji, a następnie podzielenie się z potrzebującymi otrzymanymi pieniędzmi wydaje się zatem znacznie prostszym rozwiązaniem i jednocześnie bardzo sprawiedliwym.

Pomoc może się spółkom opłacać

Nie można tu jednak również pominąć pewnych korzyści, jakie spółki odnoszą dzięki bezpośredniemu finansowaniu walki z koronawirusem, a w niektórych przypadkach taka pomoc może się teoretycznie zwrócić. Chociażby szybkie uporanie się z epidemią dla dużej części firm będzie niezbędne do ich dalszego funkcjonowania. Jeśli zatem przedsiębiorstwa mogą ten proces realnie usprawnić, to taki ruch stanie się dla nich korzystny również w wymiarze finansowym. I także tę kwestię akcjonariusze powinni brać pod uwagę zamiast jednoznacznie skrytykują działania spółek.

Ponadto, powiedzmy to sobie szczerze, w wielu przypadkach ta pomoc to nie tylko akt dobrego serca, ale również bardzo dobry marketing. Komunikaty publikowane w ostatnich dniach przez spółki na temat pomocy dla służby zdrowia pojawiają się we wszystkich mediach. Nie należy w związku z tym traktować przeznaczanych na to środków jako zupełnie utraconą przez firmy gotówkę, a zdobyta dzięki temu renoma i rozpoznawalność marki może w przyszłości przynieść efekty lepsze niż jakakolwiek inna reklama.

Adam Hajdamowicz

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 waldek6868

Czy jesteś akcjonariuszem jakiejkolwiek ze spółek giełdowych?

! Odpowiedz
0 9 marianpazdzioch

Myśle, że warto byłoby tymi pytaniami i rozważaniami docisnąć ludzi odpowiedzialnych za takie skandaliczne zachowania zarządzających, popytać prawników co robić w takich sytuacjach, bo ogólnie rzecz biorąc są to truizmy.

! Odpowiedz
1 4 xue9999

@khh

„ Po koronawirusie tez jest zycie i warto o tym pomyslec zamiast panikowac w ciemnym kacie.”

Chyba, że się umrze

! Odpowiedz
56 21 sigziel

Uwazam, ze w czasach niezwyklych potrzebne sa niezwykle decyzje.
Niezadowoleni akcjonariusze ( powinni sie ujawnic... ) sa rowniez potencjalnymi beneficjentami tego smialego przedsiewziecia, zarowno w skali zdrowotnej jak i ekonomicznej.
To nie jest odpowiedni czas na ujawnianie egoizm i bezwzglednosci....
/Zygmunt

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 60 wolnomysz

Czyli że mogę w Pańskim domu zorganizować kwarantannę i tymczasowo umieścić parę osób? Im więcej takich punktów zorganizujemy tym szybciej pokonamy epidemię jako społeczeństwo. Aha - i Pana oszczędności z konta też tymczasowo wyzeruję na utrzymanie tych ludzi, to nie czas na egozim!

! Odpowiedz
5 26 khh

Bo co? Bo w 38 milionowym kraju kilka tysiecy osob zachorowalo na hybryde grypy i zapalenia pluc to wszyscy maja poslusznie oddac swoje (i cudze!) pieniadze?? Co ty bredzisz czlowieku, epidemie przychodza i odchodza od poczatku swiata i ten wiat sie wcale od nich nie konczy. Po koronawirusie tez jest zycie i warto o tym pomyslec zamiast panikowac w ciemnym kacie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 0,48% 48 879,21
2020-06-02 17:15:00
WIG20 0,16% 1 736,36
2020-06-02 17:15:01
WIG30 0,36% 2 011,33
2020-06-02 17:15:01
MWIG40 1,24% 3 478,56
2020-06-02 17:15:00
DAX 3,75% 12 021,28
2020-06-02 17:37:00
NASDAQ 0,59% 9 608,38
2020-06-02 22:03:00
SP500 0,82% 3 080,82
2020-06-02 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.