REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spełnienie obietnic wyborczych mogłoby zrujnować budżet państwa

2011-09-29 05:45
publikacja
2011-09-29 05:45
Dodaj Bankier.pl w Google

29.09. Warszawa (PAP/Media) - Spełnienie propozycji wyborczych kilku opozycyjnych partii mogłoby zrujnować budżet państwa, a tym samym doprowadzić do zapaści gospodarczej - stwierdza "Puls Biznesu", powołując się na wyliczenia Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA.

Szczególnie niebezpieczne są zapędy PJN. Jak wylicza szef CenEA Michał Myck, program tego ugrupowania pozostawia lukę w budżecie w wysokości 40 mld zł. "Partia nie wskazuje jak zamierza sfinansować te ubytki" - podkreśla.

Bolesne dla budżetu są też pomysły SLD - podniesienie rent i emerytur oraz ulg dla dzieci kosztowałoby rocznie prawie 10 mld zł - oraz PiS - wzrost świadczeń rodzinnych i dodatek dla emerytów i rencistów oznaczałyby rocznie o 6,8 mld zł mniej w kasie państwa.

Na drugim biegunie jest Ruch Palikota, jedyne ugrupowanie forsujące podwyżki podatków. Szef CenEA stwierdza, że łączny zysk dla finansów publicznych z realizacji planów tej partii sięgnąłby 38,6 mld zł.

Myck mówi, że partie tworzące koalicję rządową - PO i PSL - "cechuje ostrożność, skupienie na stabilności finansów publicznych i obawach o poziom deficytu w najbliższych latach".

Wakacje na giełdzie

Platforma chce jedynie podnieść ulgę na trzecie i kolejne dziecko (koszt dla budżetu - 320 mln zł rocznie). Ludowcy, poza pomysłem kwotowej waloryzacji emerytur i rent (niewielki zysk dla beneficjentów), nie proponują niczego groźnego dla budżetu ani szczególnie korzystnego dla obywateli. (PAP)

rda/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~miki
jeszcze przyjdzie czas że w polsce będzie dobrze

ale nie za rządów po+psl+pis+sld+tych pedałow od palikota
~adiafora.pl
List otwarty – do Pana Janusza Palikota, (Refleksja nad państwem i stanem sceny politycznej w Polsce, pytania i próby odpowiedzi. Zjawisko “ugrupowań” typu Samoobrona, Ruch Wsparcia Palikota!)
Witam
Kiedy widzę negatywne zjawiska na scenie politycznej w Polsce to mnie „krew zalewa”,
List otwarty – do Pana Janusza Palikota, (Refleksja nad państwem i stanem sceny politycznej w Polsce, pytania i próby odpowiedzi. Zjawisko “ugrupowań” typu Samoobrona, Ruch Wsparcia Palikota!)
Witam
Kiedy widzę negatywne zjawiska na scenie politycznej w Polsce to mnie „krew zalewa”, nie potrafię koło tego przejść obojętnie, to jest silniejsze ode-mnie, musze jakoś zareagować, zrobić co w mojej mocy aby w jakimkolwiek stopniu wpłynąć na te zjawiska. Czasami chciałbym chodź porozmawiać na temat sytuacji polityczno-gospodarczej w Polsce z osobą której leży na sercu dobro kraju, rozwój cywilizacyjny polski, postęp, poziom życia, posunięcia zmierzające do dobrobytu, do wzrostu znaczenia politycznego i gospodarczego Polski w Europie.

Ruch Palikota odczytał w jakimś stopniu bardzo trafnie odczucia i potrzeby społeczne w Polsce. Założyciel ruchu dla dobra przyszłego ugrupowania politycznego powinien odejść od retoryki przesiąkniętej demagogią i populizmem.

Ruch Wsparcia Palikota szczęśliwie pojawił się w czasie kiedy niezadowolona cześć społeczeństwa z rządów obecnego gabinetu, zawiedziona niezrealizowanymi obietnicami wyborczymi, przelała swoją frustracje na Ruch Palikota, -oddając mu swoje glosy w wyborach do parlamentu. Nie miało to znamiona poparcia dla ugrupowania Palikota, raczej przede-wszystkim była to konsekwencja braku innej możliwości, ponieważ scena polityczna w Polsce jest taka a nie inna i nie pozostawia dużego wyboru, – nie ma poważnej alternatywy aktualnie od PO. Nie istnieje tak naprawdę druga tak stabilna, ułożona, tak profesjonalnie nastawiona do polityki partia polityczna w Polsce.

W głębokim błędzie jest ochrzczony przez media człowiekiem Palikota od wizerunku – Pan Tymochowicz oceniając tak arogancko i negatywnie polskie społeczeństwo. Jego współpraca z Samoobroną nie daje mu delikatnie ujmując dobrego świadectwa. Samoobrona oparta na demagogii i owczym pędzie po władze, przeniknięta skandalami, zjawiskami korupcyjnymi, tajemniczymi powiązaniami, szybko znikła ze sceny politycznej, trafnie oceniona przez jak to Pan Tymochowicz ujął „społeczeństwo debilne”. Czas kreowania i lansowania poprzez posunięcia kontrowersyjne (przyniesienie głowy świni, plastikowego penisa do TV, itp.) się skończył. Teraz aby ruch został poważnie potraktowany przez opinie publiczną, aby stał się liczącym ugrupowaniem politycznym a nie marginalnym, chwilowym i nic nie znaczącym wybrykiem wyborców, powinien zacząć zmieniać retorykę, formy wypowiedzi, postulaty. Szef ruchu zamiast wywlekać świeżo po wyborach kwestie tak naprawdę marginalne dla polskiego społeczeństwa jak np. in-vitro, racjonalny i demoralizujący postulat zalegalizowania tzw. miękkich narkotyków, czy równoprawność orientacji seksualnych., powinien skupiać się na nie cierpiących zwłoki reformach strukturalnych i koncepcjach obniżenia deficytu państwa. Polskie społeczeństwo chodź otwarte na rozwój cywilizacyjny w kwestiach obyczajowości, chodź tolerancyjne, w zdecydowanej większości nie jest gotowe i nigdy nie będzie na „popadanie w zachwyt” i ekscytowanie się prawami mniejszościowych orientacji seksualnych. Zawsze polskie społeczeństwo pozostanie wierne europejskiemu dziedzictwu obyczajowemu, które zakodowane jest głęboko w świadomości, zawsze Polacy będą wierni prawom natury( i naturalnym w nim zjawiskom, czy u zwierząt czy u homo sapiens). Próba wymachiwania postulatami z tej dziedziny życia, oraz nachalne i krzykliwe wypowiedzi w tej materii w mediach, mogą tylko spowodować proces odsuwania Ruchu Palikota na dalszy plan , co skutkować może zniknięciem z życia społecznego.

Zwroty chodź naciągane i budzące politowanie jak: – „maż stanu”, jak „rząd ekspertów”,(aktualnie nie jest łatwo znaleźć kompetentnych polityków a co dopiero rząd ekspertów) zdecydowanie bardziej trafiają w potencjalny przyszły elektorat, zdecydowanie bardziej są odbierane pozytywnie przez społeczeństwo. Chodź ogromna większość społeczeństwa śledząc realia jakie maja miejsce na scenie politycznej, wie że to są tylko czcze życzenia, mimo wszystko doceni głoszenie takich haseł, choćby dla odpowiedniej atmosfery w parlamencie, aby w tym duchu (chodź na pozór) rozgrywały się mechanizmy legislacyjne w sejmie.

Platforma bombardowana hasłami: – niezbędnych reform strukturalnych w Polsce, zniwelowania deficytu długu publicznego do 3% PKB, będzie czuła większą presje aby zrealizować tak bardzo potrzebne dla rozwoju i rozkwitu naszego kraju reformy.

Afiszowanie się w mediach transseksualistką Anną Grodzką, byłym księdzem i redaktorem naczelnym antyklerykalnego tygodnika “Fakty i Mity” Romanem Kotlińskim, czy powiązania z redaktorem Nie, o delikatnie ujmując kontrowersyjnych i szokujących poglądach, nie przysporzy ruchowi Palikota zwolenników a wręcz przeciwnie sprawi ze zniknie ze sceny politycznej w tak samo spektakularny sposób jak na niej się pojawił.

Kontrowersyjne wypowiedzi mogą tylko wywołać wśród opinii społecznej prześmiewcze komentarze i proces marginalizacji, który już powoli następuje (można przeczytać w prasie zwroty określające lidera ruchu mianem: “producenta wódki” oraz “utalentowanym prowokatorem”.

Aby społeczeństwo polskie traktowało z uznaniem Ruch Palikota, by zdecydowało się z większą uwaga śledzić posunięcia tego ugrupowania, aby ruch stał się liczącą partia w parlamencie, musi zająć się sprawami które rzutują bezpośrednio i pośrednio na egzystencje każdego mieszkańca naszego kraju.



Polska aktualnie stoi przez wielkim wyzwaniem jaka jest europejska polityka klimatyczna, która może doprowadzić do znaczących wzrostów cen prądu w Polsce, jeżeli nie podejmie się odpowiednich kroków (modernizacja potencjału energetycznego, inwestycje w zieloną energie). W przypadku zaniechania stosownych posunięć ceny prądu wg ekspertów mogą skoczyć nawet o 40% a to będzie miało niebagatelne odbicie na poziom życia Polaków, na koszty działalności gospodarczej (co spowoduje zmniejszenie się atrakcyjności RP pod kątem inwestycji gospodarczych).

Z spraw największej wagi dla Polski, które zadecydują czy Polska będzie krajem dobrobytu, bumu gospodarczego, czy stanie się potęgą gospodarczą liczącą się na arenie międzynarodowej, czy tylko krajem popadającym w regres, popadającym w coraz większy kryzys gospodarczy, krajem w którym nie ma perspektyw na rozwój osobisty wybitnych jednostek, krajem tłamszonym przez rozdmuchane ulgi podatkowe, krajem tłamszonym przez pustoszące budżet państwa przywileje niektórych grup zawodowych(jak górnicy, nauczyciele, mundurowi, rolnicy), przez niesprawiedliwe społecznie systemy emerytalne – uprzywilejowanych grup.

Istnieje groźba, że jeżeli nie uda się ustabilizować relacji długu do PKB, a potem doprowadzić do jej obniżki, może to spowodować obniżenie ratingu Polski, może spowodować osłabienie złotego, może spowodować ucieczkę inwestorów z rynku kapitałowego, może spowodować obniżenie „wartości” obligacji państwowych, obniżenie wiarygodności kredytowej itd, - to wszystko spowoduje regres, zwiększenie bezrobocia, narastający dług Polski, droższą obsługę długu, zwiększający się deficyt, który doprowadzi w końcu do zapaści i paraliżu struktur państwa i gospodarki, odczujemy to wszyscy od szarego zjadacza chleba z najniższym możliwym dochodem po multimiliardera.

Kolosalne znaczenie dla Polski ma: -jak będzie wyglądał proces decyzyjny i kto będzie decydował o mechanizmach prawnych związanych z wydobyciem gazu łupkowego. Gaz łupkowy może sprawić, że Polska uniezależni się od dostaw tego surowca ze wschodu, mało tego, może z powodzeniem czerpać znaczące profity z opłat za wydobycie, może mieć ogromne wpływy do budżetu ze sprzedaży tego surowca za pomocą systemu rurociągów naziemnych jak i budowanemu gaz-portowi.



Ruch Palikota by zdobyć szersze poparcie społeczne, by zdobyć uznanie mass-medii powinien starać się wszelkimi możliwymi sposobami nie dopuścić do opóźniania trudnych decyzji, których kraj potrzebuje. “To jest gotowa recepta na wygranie następnych wyborów” bo pomijając cześć starszej generacji, większość naszego społeczeństwa jest wykształcona i myśląca racjonalnie i praktycznie, świadoma zależności i mechanizmów ekonomicznych makro i mikro, które wpływają na każdego z nas.

Nie można pozwolić aby koalicja PO-PSL poszła po najniższej lini oporu i skupiło się na kontynuacji swojej polityki z poprzedniej kadencji, bo doprowadzi to do stagnacji gospodarki i odbije się na poziomu życia całego społeczeństwa. PO jak uczy nas historia sięga po najprostsze i najmniej bolesne rozwiązania: – jak np. podniesienie opodatkowania(VAT), zmniejszenia funduszy emerytalnych (czyli przejadanie oszczędności).

Kwestia uporządkowania finansów publicznych stała się nie tylko wewnętrzną sprawą Polski. Od tego co rząd zrobi w tej kwestii, zależeć będzie pozycja Polski w Unii.

I tu Ruch Palikota stoi przed wielką szansą, jaka jest stworzenie w oczach społeczeństwa wizerunku ugrupowania bardziej profesjonalnego ( z która musi liczyć się PO) – od żenującego stworu na kształt anachronicznej i ksenofobicznej przybudówki despotycznego wodza jakim jest PiS.

To co pozytywnie zinterpretowało polskie społeczeństwo, które już teraz odbierane jest przez media europejskie za najbardziej dojrzale demokratycznie i racjonalne wśród państw europy środkowowschodniej, – to fakt że Platforma, idąc do wyborów, nie składała obietnic, które mogłyby zrujnować budżet lub rozgoryczyć ludzi w przypadku ich niedotrzymania i minimalizowała operowanie sloganami, frazesami, ani nie używała bezmiaru demagogii i populizmu. Tym tropem powinna iść każda partia która chce się liczyć na polskiej scenie politycznej. PO dostała od społeczeństwa wymarzony układ sil w parlamencie do przeprowadzenia niezbędnych reform– sprawdzona koalicja, sprzyjający prezydent, a kolejne wybory (do parlamentu europejskiego) dopiero za trzy lata.

Aktualnie w naszym kraju pojawia się rozpaczliwa potrzeba poprawy kondycji finansów publicznych. Wystarczy prześledzić artykuły w prasie, znajdziemy tam trafne w pełni wyczerpujące recepty na rozwój i rozkwit gospodarczy Polski. Wystarczy śledzić wypowiedzi liderów opinii publicznej, ludzi którym leży na sercu dobro Polski.

W massmediach opisywane są szeroko niezbędne reformy dziedzin życia społecznego i gospodarczego, które zaniedbywane przez kolejne ekipy rządzące mogą zaważyć na rozwoju gospodarczym Polski.

Reforma finansów publicznych

Powinna doprowadzić do trwałego obniżenia deficytu finansów publicznych oraz długu w relacji do PKB. (w 2010 r. – 7,9 proc. PKB, rząd balansował na granicy progu 55 proc. długu w relacji do PKB). Wręcz obligatoryjnie niezbędne i rozpaczliwie pilne są takie posunięcia jak. likwidacja ulg pro-rodzinnych, z których korzystają głównie najbogatsi Polacy, ograniczanie świadczeń socjalnych i wydatków sztywnych, wzmocnienie reguły wydatkowej. Finansów publiczne wymagają gruntownego przebudowania. Przyszedł czas aby w końcu zmienić formułę konstruowania budżetu, który powinien się stać zadaniowy. Dzięki temu finansowalibyśmy konkretne działania. Od razu w pełni wyszło by na jaw, że dziś państwo w wielu przypadkach przepłaca, zaś część jego działań może być outsoursowanych, czyli wykonywanych taniej. Następstwem tego posunięcia była by poprawa jakości wydatków i zarządzania oraz przyczyniło się do uzyskania oszczędności.

Reforma szkolnictwa

Należy zmienić formę finansowania kształcenia. Niezmiernie ważne jest aby dostosować kształcenie do potrzeb rynku. Państwo powinno dotować te kierunki, które przyczyniają się do naszego rozwoju cywilizacyjnego. Dziś system edukacyjny w Polsce produkuje rzesze bezrobotnych. Reforma szkolnictwa na poziomie zawodowym powinna być jednym z priorytetów, aby na rynek pracy było wypuszczanych ze szkól jak najwięcej robotników wykwalifikowanych, a nie jak teraz większość młodzieży kończy licea ogólnokształcące itp., które w sumie produkują nic nie umiejących absolwentów z maturą. Niezmiernie ważną reformą edukacyjną jest likwidacja Karty nauczyciela, co pozwoli promować najlepszych, wraz z tym powinno iść w parze odpowiednie wynagrodzenie. Aktualnie polska ma ponad 100 tysięcy zbytecznych nauczycieli, dzięki anachronicznej karcie nauczyciele rodem z PRL, niekompetentni i zbyteczni nauczyciele są wręcz nie zwalnialni. Rożnego rodzaju profity, dodatki „są doprowadzone do absurdu” i patologii, efektywna ilość przepracowanych godzin lekcyjnych nauczyciela a w Polsce należy do najniższych na świecie! System motywacyjny promuje bezwład zawodowy i zniechęca do podejmowania jakichkolwiek kroków innowacyjnych (reformatorskich). Aktualnie każdy nauczyciel nie zależnie od umiejętności i kompetencji po 10 latach przechodzi na najwyższy szczebel kariery. Wydatki samorządów na płace nauczycieli są ogromne, przyczynia się to do zadłużania gmin i marazmu. Należy wprowadzić motywacyjny system wynagradzania nauczycieli.



Usprawnienie i oszczędności w administracji

Niezbędne jest odchudzenie kadr urzędniczych(za obecnej kadencji wbrew głoszonym haseł nastąpił wzrost liczby urzędników o około 80 tys.). Wskazane jest zmuszenie urzędników do usuwania barier i upraszczania procedur. Należy usprawnić przepływy finansów publicznych (aktualnie na funkcjonowanie administracji centralnej i samorządowej idzie 20 mld zł rocznie z portfeli podatników). Koszty utrzymania urzędników mogłyby być co najmniej o jedną trzecią niższe, gdyby rząd zdecydował się na wdrożenie spójnego systemu informatycznego.

Aktywizacja ludzi w wieku produkcyjnym – Bezwzględnie istnieje potrzeba by w Polsce zwiększyć liczbę pracujących podatników. (wskaźnik aktywności zawodowej w Polsce wynosi około 55 proc.!) Jak by wskaźnik wynosił tak jak w starych krajach UE około 65, to dodatkowe przychody do budżetu wyniosłyby ponad 52 mld zł., Dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i do OFE byłyby o wiele niższe.

Reforma emerytalna

Pilna potrzeba reformy emerytalnej i likwidacja wszelkich przywilejów dla uprzywilejowanych grup zawodowych (służb mundurowych, sędziów i prokuratorów, rolników, górników, nauczycieli).

To co w pełni obrazuje fakt wzmacniającej się zapaści finansów państwa, co niewątpliwie wywoła kryzys gospodarczy i obniżenie się stopy życiowej przeciętnego Polaka to fakt, iż na różne przywileje emerytalne państwo lekką ręką wydało w poprzednim roku ok. 25 mld zł! (oczywiście decydenci u steru władzy wydają nie swoje pieniądze bez zastanowienia się, że na to pracowało miliony Polaków, – aby wąskie grupy społeczne mogły opływać w przywilejach!). Do świadczeń około 500 tys. emerytowanych górników, żołnierzy, policjantów, pracowników więziennictwa, sędziów oraz prokuratorów budżet państwa dopłacił ok. 12 mld zł! Te pieniądze mogły być spożytkowane na rozwój gospodarczy kraju, na daniu równych szans na rozwój i wzbogacenia się każdemu Polakowi (np. poprzez tworzenie nowych miejsc pracy, w strefach ekonomicznych forsując tak oczekiwane przedłużenie ich istnienia, czy wprowadzając niskooprocentowane szeroko dostępne (nie dla znajomych, nie dla wybrańców) pożyczki z budżetu państwa dla ludzi chcących spróbować swoich sił w działalności gospodarczej. Bardzo ważnym elementem reformy jest podniesienie wieku emerytalnego. Należy rozpocząć stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego – do 67 lat. Bezwzględnie należy rozpocząć porządkowanie systemu rentowego, wyczyścić obowiązujące ulgi.

Zmiany w KRUS

Grupa mająca wysokie dochody z rolnictwa powinna zostać objęte podatkiem PIT oraz składkami ubezpieczeniowymi według stawek ZUS. Powinno się wprowadzić obowiązek płacenia składki zdrowotnej przez rolników. Co roku Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego potrzebuje prawie 16 mld zł dotacji z budżetu. I lwia cześć społeczeństwa musi pracować na to aby uprzywilejowane grupy zawodowe mogły opływać w ulgach, profitach, przywilejach. Co nie jest niewątpliwie sprawiedliwie społecznie i tylko prowadzi do patologii i wypaczenia społecznego, rodzi bunt reszty społeczeństwa, poczucie niesprawiedliwości co wywołuje reakcje negatywne (kombinowanie, życie na koszt państwa, – zgodnie z maksymą, – inni żyją pasożytniczo, żerują na innych to dlaczego my mamy tak nie postępować). Koniecznie KRUS musi zostać zamknięty dla nowych ubezpieczonych.



Zmiany systemu opieki zdrowotnej

Nie cierpiąca zwłoki jest naprawa nieudolnego systemu opieki zdrowotnej. Prywatyzacja, wprowadzenie elementów rynkowych w organizacji szpitali i placówek zdrowotnych oraz odciążenie budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia. Należy umożliwić obywatelom przenoszenie się do prywatnych ubezpieczycieli wraz z choćby symboliczną częścią swojej obowiązkowej składki, wprowadzenie rejestru usług medycznych z indywidualnym informatycznym kontem każdego ubezpieczonego.

W ochronie zdrowia obligatoryjne jest wprowadzenie współpłacenia za niektóre usługi medyczne, przyjęcie negatywnego koszyka usług medycznych niefinansowanych z środków publicznych oraz wprowadzenie dobrowolnych ubezpieczeń medycznych. Porzucenie tych zmian skutkować będzie pogłębiającą patologią sektor ochrony zdrowia, pogłębiającym się niskim standardem usług z sektora zdrowotnego (ułuda dostępu do wszystkich usług zdrowotnych, niekończące się kolejki).



Ograniczenie biurokracji

Następnym celem który pozostaje ciągle tylko w sferze niespełnionych postulatów jest ograniczenie biurokracji. Antidotum na to, może być wdrożenie e-administracji. Istnieje potrzeba przejrzenia, i uproszenia prawa(aby były bardziej czytelne i zrozumiale dla przedsiębiorców, a co nie mniej ważne aby przepisy były bardziej stabilne, a jeżeli już rząd planuje zmiany, to powinny być one prorozwojowe) oraz zlikwidowania część przepisów, które są kosztowne z punktu widzenia biznesu, a nie przynoszą ani budżetowi, ani firmom żadnej korzyści.

Również bardzo istotna kwestia dla rozwoju gospodarczego naszego kraju jest

gruntowna zmiana polityki fiskalnej: należy zmniejszyć parapodatki i koszty zatrudnienia. (Np. należy zmienić opodatkowania przedsiębiorców wyłącznie na podatek ryczałtowy, oraz zastąpić podatek dochodowy podatkiem od przychodów. Zamiast 19 proc. CIT, 1 proc. od przychodów. Efektem będzie uproszenie rozliczania się z podatku oraz racjonalizacja wydawania – przedsiębiorcy nie będą się już więcej skupiać na tym, by odpisywać koszty i unikać w ten sposób płacenia podatków, tylko zarobione pieniądze będą inwestować. Przyczyni się to również do zmniejszenia kosztów poboru, fiskus nie będzie musiał zatrudniać armii urzędników tropiących nieprawidłowości w odliczeniach od podatku. Należy zmienić prawo pracy, tak by ułatwić zatrudnianie (trzeba znieść ograniczenia oraz restrykcje dla pracodawców, w tym obowiązek opłacania niektórych świadczeń socjalnych). Doprowadzi to do wzrostu zatrudnienia a to z kolei będzie w dużym stopniu rzutowało na wzrost PKB.

Wszyscy Polacy czekają na usprawnienie funkcjonowania instytucji państwowych. Konieczne jest również znaczące uproszczenie procesów inwestycyjnych. Przede wszystkim oczekiwane jest m.in. wzmocnienie bodźców dla samorządów do przygotowywania planów zagospodarowania przestrzennego, uproszczenie procedur uzyskiwania pozwoleń na budowę oraz ograniczenie nadmiernej ochrony lokatorów i stopniowe wprowadzanie podatku od wartości nieruchomości, które powinny zwiększyć podaż na tym rynku. Należy zwiększyć efektywność sektora przedsiębiorstw poprzez “w pełni tego znaczenia słowa – prywatyzacje”, bez pozornych działań, pomijając przedsiębiorstwa strategiczne, które powinny zostać w rękach państwa. Z prywatyzacji pieniądze nie powinny być „przepuszczone” tylko inwestowane (np. w budowę infrastruktury – dróg czy mostów). Obecnie istnieje zjawisko patalogiczne polegające na tym że pieniądze z prywatyzacji trafiają do ZUS czy służby zdrowia, gdzie są przejadane. Powinno zostać usprawnione działanie wymiaru sprawiedliwości. (obecnie często zdążają się przypadki, że na prawomocny wyrok czeka się 800 dni).

Nie podejmowanie praktycznie żadnych znaczących reform przez ekipę Tuska w konsekwencji doprowadzi do marazmu i zastoju gospodarczego. Bardzo istotną kwestią nieulegającą wątpliwości jest ciągła poprawa stanu infrastruktury, drogowej, lotniczej i kolejowej. (Postawa aktualnego ministra infrastruktury wymaga napiętnowania i podawana powinna być jako przykład nieudolności, braku kompetencji, zaangażowania, – człowieka z grona ekipy rządzącej państwem, działania tego ministerstwa kładą wielki cień na wizerunek koalicji rzadzacej i podkopują jej autorytet).

Należy zrobić wszystko by wzmocnić awans Polski na arenie międzynarodowej. Kolosalne znaczenie dla Polski pod katem utrzymania wzrostu gospodarczego to reforma emerytalna, finansów publicznych, systemu podatkowego, edukacji.
P.S.
Ja jako “potencjalny zwolennik Pana ugrupowania”, pytam – czym Pan się kieruje budując ugrupowanie polityczne, chcące zaistnieć na scenie politycznej RP. Chciałbym uzyskać treściwą odpowiedz, pozbawioną sloganów i wyświechtanych frazesów.

Chciałbym uzyskać odpowiedz na pytanie – co Pana motywuje i mobilizuje do podjęcia niezbędnych działań w związku z startem Pana w wyborach powszechnych do parlamentu? Oczywiście rozumiem kwestie ambicjonalne, aspiracje, perspektywa kariery politycznej, ale co oprócz tego? Oczywiście rozumiem, że Pan utożsamia się z programem Pana stronnictwa, z odczuciami i celami kierownictwa ugrupowania, ale co Pan chce wnieść na scenę polityczną w Polsce od siebie? Chodzi o to jakie ma Pan cele osobiste( jako wolna jednostka, nie skrępowana zależnościami partyjnymi w wewnętrznej strukturze ugrupowania politycznego) w związku z rzeczywistością w kraju? Chce Pan inicjować działania, chce Pan wnosić postulaty, wdrążać koncepcje, słuchać opinii publicznej, wspierać inicjatywy obywatelskie (choćby obywatelskie projekty ustaw), chce Pan utożsamiać się z liderami głosu mass-medii?

Jest kilku wybitnych dziennikarzy gospodarczych, którzy poruszają istotne kwestie gospodarcze i polityczne naszego kraju, wykładają gotowe recepty na zmiany negatywnych zjawisk, określają krok po kroku jak wprowadzać w życie niezbędne zmiany w danych dziedzinach życia publicznego, są tubą społeczną, i inicjują ruchy społeczne, ich autorytet i posłuch wśród środowiska dziennikarskiego sprawia że członkowie kasty dziennikarskiej im wtórują, pisząc zbliżone opinie i analizy w artykułach (w Internecie czy w prasie analogowej). Nie uważa Pan, że każde ugrupowanie społeczne, które chce być postrzegane jako liczące się na scenie politycznej powinno wsłuchiwać się w ten głos liderów opinii publicznej?

Dzięki temu taka partia zdobędzie uznanie i poparcie w swoich dążeniach i celach programowych, bo będzie to jednoznaczne z głosem opinii publicznej. Nietrudno się domyślić jak będzie to rzutowało na notowania danego ugrupowania i na poparcie społeczne a szczególnie na poparcie tak zwanej czwartej władzy.

Ja jakbym się starał zaistnieć na scenie politycznej, to oprócz ambicji do realizacji kariery i aspiracji osobistych (co samo w sobie jest naturalne i nie koliduje z celami ideologicznymi ale powinno iść w parze z racją stanu i wyższymi celami ogólnospołecznymi, – bo przecież da się to połączyć – interes osobisty z dobrem ogółu, uważam że powinno się wychodzić z założenia, iż jeżeli dostaje od państwa wysoki status społeczny, pozycje itd. będąc np. posłem to powinienem również coś dąć od siebie dla szeroko rozumianego państwa i społeczeństwa ), chciałbym zmienić otaczającą rzeczywistość która mnie okala, chciałbym zmienić “świat” w którym funkcjonuje, z którym na co-dzień się stykam, będąc osobą decyzyjną chciałbym zmienić chociażby scenerie która mnie otacza, w postaci zdemolowanych miejsc publicznych(dworców, amfiteatrów itp.), chciałbym przechadzać się wśród odrestaurowanych starówek, chciałbym poruszać się po drogach spełniających europejskie standardy, chciałbym przemieszczać się, – wysoko technicznie i cywilizacyjnie rozwiniętymi publicznymi środkami lokomocji (np. w schludnych i nowoczesnych pociągach po nowoczesnej infrastrukturze). Chciałbym być (jako płacący podatki trafiające do budżetu państwa) – w instytucjach finansowanych przez budżet państwa – traktowany z należytym podejściem i stosownym “standardem obsługi” (np. w urzędach, czy w ośrodkach służby zdrowia, w szkołach publicznych itd.,). Chciałbym aby w Polsce nie występowało zjawisko uprzywilejowanych grup społecznych. Aby większość społeczeństwa nie pracowała na utrzymanie rozdmuchanych i wywalczonych przez silne związki zawodowe danych branż (mundurowi, górnicy, nauczyciele, rolnicy) systemów emerytalnych, socjalu, różnorakiego rodzaju preferencji, ulg, dodatków, profitów.
A co by Pan chciał zmienić w polskiej rzeczywistości gospodarczej czy politycznej?



Pozdrawiam serdecznie

Z poważaniem
adiafora.pl
~myślący
oczywiście PAP zapomina że Nowa Prawica nie obiecuje i NIGDY nie obiecywala ze cokoliewk bedzie dawala bo zeby dac najpierw trzeba ludziom zabrać


ale po co o tym wspominac - lepiej non stop gadac ze liczy sie tylko po pis psl sld ( sampospelniajaca sie przepowiednia ) a pozniej biadolic ze jest zle
~tomtabac
Jaja sobie redaktorzy robią, wogóle media, piszą o opozycji a nawet słowem że PO planuje w 2012 znowu o 100 mld zwiększyc zadłużenie ale to budżetu nie rozsadzi, oj nie. Plany opozycji na 10-15 mld budżet rozsadzą, jesteście żałośni.....
~Greeder
Czyż ta Platforma nie jest wspaniała?! Ale, że przez 4 lata rządu prawie podwoili dług publiczny, zwiększyli poważnie zatrudnienie w administracji, podwyższyli podatki, to taki drobiazg. Przemilczmy.

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki