REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Słoma zasłania plac manewrowy w Łodzi

2008-04-18 10:47
publikacja
2008-04-18 10:47
Zbigniew Skowroński, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, rozwiesza na siatce ogradzającej teren placu manewrowego... słomiane maty.

W ten sposób chce odizolować zdających od rodzin, które obserwują przebieg egzaminu oraz... uniemożliwić egzaminatorom podchodzenie do siatki i rozmawianie z obcymi. Maty mają podobno ochronić też plac manewrowy przed silnymi powiewami wiatru.

- Maty słomiane są na razie tylko na próbę, bo zamierzam zbudować specjalną konstrukcję, która będzie bardziej stabilna od słomy - mówi dyrektor WORD. - Oczywiście nie mamy nic do ukrycia, ale zdarzały się sytuacje, że egzaminatorzy dochodzili do ogrodzenia i z kimś tam rozmawiali. Chcę wykluczyć takie sytuacje, bo mogą rodzić niepotrzebne skojarzenia. Jeśli chodzi o kursantów, to obecność mamy, taty czy dziadka za płotem dodatkowo stresuje zdających. Zamiast skupić się na jeździe, rozglądają się, gdzie są ich bliscy. Kolejnym argumentem za osłonięciem placu, jest silny wiatr. Jego podmuchy potrafią przewracać pachołki.

Pomysł dyrektora Skowrońskiego wprawił w zdumienie nie tylko samych zdających, ale również instruktorów nauki jazdy.

- Najpierw myśleliśmy, że to jakiś żart, ale teraz okazuje się, że to prawda. Z relacji kursantów wiemy, że wolą, gdy jednak ktoś z bliskich patrzy na ich poczynania - mówią instruktorzy. - Teraz pozbawia się ich takiej możliwości.

Oryginalna konstrukcja w ciągu najbliższych tygodni powinna już okalać cały plac dzierżawiony przez WORD od PKS-u.

tj
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~inny
Dlaczego ta wiadomośc trafia do działu Jak ulokowac pieniądze? Czy moderatorzy z bankiera zupełnie sfiksowali? Co ma słoma na placu manewrowym do lokowania pieniędzy?
~zkbmarina
Szkoda słów. Moja trójka dzieci zdawała tam egzamin. Osobiście jeździłam po kilka i kilkanaście razy z każdym zawożąc ich na kolejne egzaminy. To był koszmar. Ja nic nie mogłam oglądać. Z ostatnim synem jeździłam do skutku tak mi sie wówczas wydawało, ale po 10 niezaliczonym egzaminie musiałam sie poddać po raz 3.Po wręczeniu Szkoda słów. Moja trójka dzieci zdawała tam egzamin. Osobiście jeździłam po kilka i kilkanaście razy z każdym zawożąc ich na kolejne egzaminy. To był koszmar. Ja nic nie mogłam oglądać. Z ostatnim synem jeździłam do skutku tak mi sie wówczas wydawało, ale po 10 niezaliczonym egzaminie musiałam sie poddać po raz 3.Po wręczeniu łapówki , okazało sie, że syn stał sie nagle świetnym kierowcą .To są paskudne wspomnienia, dreszcz mnie ogarnia.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki