Rynek cukru w Europie znajduje się aktualnie na granicy opłacalności. Zamkniętych zostało pięć cukrowni, a ceny spadły już o 38 procent - branża uznała je za nieopłacalne. Sektor cukrowniczy alarmuje, że bez reakcji UE będzie tylko gorzej - podaje dlahandlu.pl.


Kryzys mocno daje się we znaki. Od grudnia 2023 roku ceny cukru w UE spadły aż o 38 proc., co doprowadziło do uznania ich przez branżę za nieopłacalne. W 2025 roku zamknięto pięć cukrowni, a tyły ma także sama uprawa buraka cukrowego. W roku gospodarczym 25/26 w Unii Europejskiej - została zmniejszona o ok. 11%
CEFS (The European Association of Sugar Manufacturers) i CIBE (the European beet growers) domagają się działań ze stronu Unii Europejskiej. Wskazują na importowanie taniego cukru i umowy handlowe w tym ostatnio głośną kwestię UE-Mercosur, jako destabilizację na rynkach.
UE-Mercosur określona "zdradą" dla europejskiego cukrownictwa, to umowa z państwami Mercosuru: Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Wprowadza m.in. preferencje celne na import cukru oraz innych produktów rolnych, w zamian za otwarcie tamtejszych rynków na unijne towary przemysłowe. Główną osią sporu pozostaje zapis dopuszczający bezcłowy import 190 tys. ton cukru z państw Mercosur - ilości porównywalnej z roczną produkcją jednej unijnej cukrowni buraczanej.
Nadpodaż i presja cenowa
Globalna nadpodaż cukru to główna przyczyna opisywanego stanu rzeczy. Generowana przez Brazylię, Indie i Tajlandię (największych producentów) przyczynia się do spekulacyjnych transakcji na rynkach surowcowych, a to z kolei zwiększa presję cenową w UE - czytamy w dlahandlu.pl

W 2025 roku aż pięć cukrowni ogłosiło zamknięcie, a szósta zapowiada wstrzymanie przerobu na następny sezon. I choć lepsza pogoda ogranicza spadek produkcji, to branża ostrzega, że wysokie zapasy będą obciążeniem dla rynku.
CEFS i CIBE wskazują także na Inward Processing Procedure (IPP), który umożliwia obchodzenie umów handlowych i jest korzystny dla importu taniego cukru z Brazylii. Kolejna kwestia, to kontyngenty taryfowe (TRQ) na importowanie towarów z Ukrainy. Oba zagadnienia systemtycznie przyczyniają się do pogarszania się sytuacji sektora cukru w UE.
Organizacje alarmują, że w zestawieniu z wcześniejszymi decyzjami handlowymi działania te mogą w dłuższej perspektywie zaszkodzić zarówno producentom buraków, jak i zakładom przetwórczym. Krytykują również zapisaną w umowie klauzulę ochronną, uznając ją za symboliczną i nieskuteczną w zapewnianiu realnej ochrony rynku.
Apele do KE pomogą?
Szefowie organizacji CIBE i CEFS zaapelowali do Komisji Europejskiej oraz państw członkowskich o uporządkowanie – jak to określili – "chaotycznych" warunków handlowych i o działania na rzecz stabilizacji rynku cukru. Wśród kluczowych postulatów znalazło się m.in. rozpoczęcie merytorycznego dialogu z KE dotyczącego konkretnych instrumentów stabilizujących rynek - czytamy dalej w dlahandlu.pl
oprac. WM


























































